|

AKADEMIA
cz. 7
Zastanawiające jest to,
że cykl przypowieści,
który zdał się skończony
rozwija się dalej
drogą prostego życia.
***
Rozmowa z klientem...
Stoję przy swoim stanowisku pracy... podchodzi koleżanka do naszego punktu,
wraz z klientem, chce sprawdzić dostępność artykułu dla klienta... w tle
koniec ich rozmowy...
Kol: „ ... no tak, teraz będzie ten ciąg dni wolnych...
Klient: „ Dobrze że dodano tych ustawowych 11 dni wolnych, ale [ Wasza
Firma ] mogłaby być w te dni właśnie otwarta”
Kol: „Każdy z nas ma przecież rodzinę i dobrze choć raz na jakiś
czas mieć możliwość byśmy wszyscy razem usiedli do stołu” [ handel w
własnie w weekendowe dni wolne jest nade wszystko obciążony pracą ]
Klient nie jest przekonany...
Opowiadam mu taką oto historię...
„Wie Pan, były już czasy, przed wojną , które dziś się - niejako-
tak bardzo dobrze wspomina ... iż Polski Pan, na wschód od Bugu niech to by było, jadąc bryczką
... miał prawo , (tzw. Moralne prawo) zdzielić ukraińskiego chłopa batem, za
to że ten, idąc drogą, opodal, nie ukłonił się, lub może nie padł na kolana.
Hm... miał takie oto prawo... powiedzmy zwyczajowe prawo. Chłop mógł się tylko
skulić w sobie. Ale gdy
świat się zmienił , i na wschód przeszedł niemiecki front ... ten sam ukraiński
chłop ... potem poszerzał przy pomocy siekiery uśmiechy polskim
dzieciom....”( i miał takie samo ... Moralne prawo)
Klient zaniemówił ...
Dalej więc : „ We wszystkim konieczna jest równowaga, świadomość
pewnego punktu równowagi”
Żona klienta : „ No tak, ale skąd mamy wiedzieć , gdzie jest ta równowaga
?”
Rozstaliśmy się w porozumieniu ...
***
O poczuciu Wybraństwa
Być może gdzieś już o tym pisałem, być może jednak nie, więc wspomnę
o tym raz jeszcze ....
Poczucie Wybraństwa, skrywa jakieś Draństwo
Szokujące swego czasu było dla mnie to jak niewielką uwagę przypisywali
temu poczuciu Niemcy z okresu III Rzeszy - starający się nadrabiać na każdym
polu swe niedoskonałości których mieli świadomość, i jak do niebotycznych
i absurdalnych rozmiarów rozdęła to
antyniemiecka agitacja ...
przypisując im otwarcie ... najczęściej widma własnego draństwa.
Nie należy tego mieszać z szczególnej poczuciem narodowej jedności jaka była udziałem
tego ludu w czasach III Rzeszy w zmaganiach z -bądź co bądź- prawie całym
światem. Temu zaprzeczyć nie sposób.
Z tym wybraństwem na różnych szczeblach (czy to wyjątkowości religijnej,
czy to rasowej, czy stanowej, czy klasowej) jest mniej więcej tak....
Siedzimy przy stole w kantynie...
Koleżanka wspomina w toku dyskusji , że człowiek ... jako istota rozumna
daleko się wyróżnia spośród wszelkiego stworzenia... lub coś w tym guście.
... o ile tak rzeczywiście jest... czego nie-oczywistości w wielu wypadkach ma
świadomość.
Odpowiadam
- A po co nam takie myślenie ? - Zobacz , obok jest ścianka, załóżmy ze
za tą ścianką jest rura... pusta... a w rurze tej siedzą ... 2 karaluchu....
które przy pomocy np. fal interferencyjnych, lub innego promieniowania, środka
porozumiewania się , komunikowania rozmawiają między sobą - w przełożeniu
na nasz język tak oto:
- „Za 100 lat będziemy panami całego świata. Nasi potomkowie będą
panami wszelkiego stworzenia...
- Jak to, dlaczego nie teraz ?
- Doskonalimy jeszcze naszą wiedzę... Wiemy już jak wpływać na umysły
tych wielkich bydląd, które zwą się człowiekiem... czasami jak widzisz
jeden czy wielu z nas zginie z ich ręki , ale to szczegół - sprawdzamy w ten
sposób ich zdolności reagowania... kondycję psychofizyczną do dalszej pracy.
Na jego miejsce i tak przychodzą nasze miliony.. ukryte, ukryte głeboko poza
ich świadomością. Więc produkują ... budują wielkie miasta, a w miastach
wielkie ilości jeszcze większych gór śmieci . I tych na wysypiskach i tych w
swoich domach... do których jeszcze staramy się zapuszczać z wielką ostrożnością...
nieodciągając ich uwagi od ciągłej produkcji ... takich czy innych gór śmieci.
Nasza nieobecność jest im potrzebna do utrzymania kondycji. Działamy więc
skrycie. Bez ich świadomości... Umieliśmy wpłynąć na ich umysły w taki
sposób, że teraz właśnie produkcja tak nam potrzebnych śmieci jest dla nich
życiowym priorytetem... jeszcze wcześniej zapewniliśmy sobie kontrolę nad
ich populacją poprzez sterowanie ich umysłami tak, że wyprodukowali broń
zdolna eksterminować ich gatunek, ale tak precyzyjnie że niszczy to większość
wszelkiego istnienia, przed wszystkim ich , ale nas nie, lub tylko w minimalnym
stopniu. Gdy będziemy już gotowi te bydlęta usuną przed nami wszelkie
przeszkody same, i z własną radością i satysfakcją.... Na ścierwie tym...
zasiądziemy ... jako panowie świata tego.
- Uhm... to zabierzmy się do swej karaluszej pracy... Chodź tuż obok
powstał nowy zsyp ... wszelkiego dobra... chodźmy założyć tam nową kolonię
przyszłych Wybrańców.
***
Zastanówmy się co kryje się za takim myśleniem - abstrahując od
animalistycznych skojarzeń - oraz jakie są warunki jego powstania.
Od razu zwrócimy uwagę że jego podstawą jest istnienie alternatywnego
kodu porozumiewania się. Kody są wzajemnie nieprzechodnie. Jeśli kod jest
nieprzechodni, to i społeczności się nie przenikają . Każda mogłaby się
utwierdzać w poczuciu własnego wybraństwa. I tak pewnie było w społecznościach
etnicznych. Warunkiem jest nie tylko posiadanie własnego kodu
„Wtajemniczonych” - ale i pełen dostęp do kodu zbiorowości obcej,
której znaczeniami się obraca, jak batem oracz swym bydlęciem. Kontrolą nad
skutecznością tej obróbki, jest dostęp do myśli , sposobów myślenia, stanów
świadomości ...ludu podległego obróbce... Może być to spowiedź w takim
lub innym kształcie, ale może być to też owe francowate puste gadanie, które
wiąże społeczności Panowaniem Pustego Słowa. Poddani nie mają PRAWA MILCZEĆ
!!!! Milcząc STANOWIĄ ZAGROŻENIE ! Nic z tego że czują się
potem w wszyscy jak w więzieniu, własnych plecionych bzdur. Ważne jest to że
objawiane są sposoby myśli, z którymi Nasz Wielki KOMBINATOR .. może zrobić
to lub tamto. Milczenie tu jest groźne dla niego... Nie ma czego z czego budować
... swych konstrukcji Draństwa... wypieranych w świadomości przez poczucie
Wyjątkowości... bo wie że SPOSOBY MYŚLI to najważniejsze POLA DO UPRAWY W
IMPERIUM.
Zagadnieniu temu wciąż trzeba poświęcać uwagę. Gdy bowiem język nie
przenosi już wzajemnie równoprawnych znaczeń jak przy wiernym tłumaczeniu
tekstu z innego języka , dzieje się też coś z powstawaniem szczególnych
napięć między społecznościami. Jeśli napięcie takie wyrazi się w języku
... poprzez powstawanie kodów zamkniętych, skrytych, i otwartych, do których
instynktownego zwierania się w poczuciu zagrożenia przez Wyzysk nie dopuszcza
by móc uprawiać swą krecią robotę... to wiemy już jedno ... Oznacza to
przyszłą Wojnę, między Draniami w szatach Wybranych, a Wyzyskiwanymi w
siermiężnych drelichach . Ogromną rolę odgrywa tu powszechna edukacja.
Są takie chwile...
W potoku Czasu
Przemiany Form...
Gdy milczenie jest Złotem
I warunkiem Pokoju
***
Świat nadyma się Pustym Słowem
Szaleństwo nadciąga Wielkimi Krokami
Puste słowo rozdyma się wraz z pustymi pieniędzmi
Które PUSTE SŁOWO magicznie przyciąga
płyną by utrzymywać puste życie.
Praca, wypełniająca treścią schodzi do podziemia..
Wydaje się tu nienormalna...
Ale zapłaczą jeszcze ci,
którzy żrą więcej niż strawić są w stanie
Którzy nie tylko ducha, ale i mózg swój przesrali
Których celem pożarcie Ziemi całej
i satysfakcja że upodleni, będą na nich tyrali
i będą drżeć w nadziei, oczekiwaniu
by wywołać nienawiść
tych, którzy przygotują piekielny stos
dokonując w ich duszach i ciałach
całopalnego oczyszczenia
***
Zastanawiam się , czy MANIPULATORÓW, można zwalczyć jedynie przy pomocy
MANIPULACJI. To jest jednak tyle co przyjęcie za swoje podłych reguł gry.
Nawet Zwycięstwo tutaj jest faktyczną porażką. Nic takiego przyjęcia by nie
usprawiedliwiło.
Manipulatorzy operują w naszym przypadku na Rozkładzie Emocji - w sensie
Rozplanowania. Tak czy inaczej kierują się tu pewnymi zasadami, z tym że należą
one do jakby lustrzanie odbitego świata. Działają jako anihilatorzy Świata
Reguł obowiązujących wprost. Można by przyjąć że stanowią duchowe
Granice tego świata. Niebezpieczne jest jednak to że gdy przenikają weń, by
od środka rozsadzić jego duchową spójność sami doprowadzają do
nieprawdopodobnego rozdęcia materialnego takiego organizmu. Pod wpływem
takiego ciężaru każdy organizm musi upaść.
Z drugiej strony stanowią pewne antidotum, by Świat Reguł , nie przekroczył
sam swych Granic.
***
Warto zadać sobie pytanie:
Czy pochłaniam tyle,
ile faktycznie
bez wysiłku
jestem w stanie strawić.
Męka z trawieniem ... począwszy od leków na przeczyszczenie, a skończywszy
na agencjach ochrony mienia , monitoringach , zabezpieczeniach i kolejnych
paranojach ... jest wyraźną oznaką choroby.
Manipulator Znaczeniami nie przywiązuje wagi do tego o czym mówi -
komunikacja z nim nie ma charakteru odniesienia do świata. Jego ten świat jako
temat komunikacji zupełnie nie interesuje, jest sprawą drugorzędną ,
interesuje go to w jaki sposób się mówi, jakie z mowy tej przebijają emocje,
i co on może z nimi zrobić. Łatwo się więc przekonać że sens takiej
komunikacji jest całkowicie zniesiony.
Najlepiej w ogóle nie zabierać głosu ... jak w sowieckiej Rosji.
Nawiasem pisząc polscy oficerowie w Katyniu zostali zamordowani właśnie
dlatego że nie zauważyli ze znaleźli się po drugiej stronie tego lustra, i
próba zachowania przez nich jedności językowej, rozumianej tu jako
odniesienie do świata zewnętrznego wprost dla sowieckich zbirów była tylko
świadectwem tego, że w ogóle nie są przystosowywalni - są całkowicie
nierozumni... nie wiedzą w jakim świecie się znaleźli. I nie chodzi tu o to
o czym rozmawiali, czy jakie mundury nosili, ale oto po jakiej płaszczyźnie
komunikacji się wciąż poruszają . Gdyby przeszli - wyłącznie na płaszczyźnie
językowej w granice kodu „rozplanowywania emocji” , a taka była
istota Sowieckości i z miejsca byliby uznani za „wyzwolonych spod burżuazyjnego
ucisku” niezależnie od tego czy któryś z nich był kapelanem,
policjantem , czy obszarnikiem. Oczywiście w granicach Reguł odnoszenia się
do Świata Wprost każdy z nich widziałby to samo zachowanie jako ewidentny dowód
Renegactwa, czy upodlenia, dla sowietów zaś byłby to dowód PRAWDZIWEGO
WYZWOLENIA . Nawet trudno to nazwać Tyranią nie znajdując się w opozycji. Był
to po prostu porządek odwrócony
Wszystkim Jerozolimczykom wspólne jest to odwrócenie Znaczeń.
Na różnych poziomach ma to jednak różną wymowę .
***
Na wschód od Odry zaczyna się inny świat....
Czy ktoś zrozumie jak to się dzieje że są w nim mężczyźni , którzy każą
siebie nazywać Ojcami, mimo że właśnie oni takimi Ojcami nie są ... To tak
na przykład ... a jeszcze dziwniejszy jest fakt że takie odwrócenie wielu, jeśli
nie większość, aprobuje i akceptuje.. jako własne spojrzenie na to co jest.
Jeden z moich kolegów z pracy podczas przypadkowego spotkania w sklepie
komputerowym i potem podczas naszej rozmowy w kawiarni powiedział -
Największym sukcesem Polski w trakcie II wojny światowej było.... przy
pomocy dyplomacji ( i szczególnej neurotycznej psychozy w tamtym czasie
rozsiewanej przez nią) włączenie Anglii i Francji do wojny 3 września 39...
Tja... potem - po takim sukcesie - można było już z „czystym
sumieniem” spakować walizki i spierdalać na Zachód spod gradu bomb
spadających na wplątany w wojnę naród.
Inna sprawa że i Niemcy... dziś tak nostalgicznie łkający nad swoją złamana
duszą, jak słusznie powiedział niedawno czeski pisarz... Bogumił Hrabal -
„mogli przecież siedzieć na dupie”
Na dłuższą metę... cały świat i tak by ściągał modele społeczno-gospodarcze
z ich przykładu.
Tak jak to się stało po wojnie.
Zgubnym dla Europy był tu fakt iż A. H. Był żołnierzem... i nie mógł zdzierżyć
rozwiązania niehonorowego , które w szczwanych intrygach przedstawiono mu
wiosną/ latem 39 już z poduszczeń Amerykańskich ... Ameryka już wtedy szła
na wojnę ... póki co cudzymi rękoma. Wojna taka idealnie rozwiązywała ona
wewnętrzne problemy tego kraju.
MANIPULATORZY ZNACZEŃ byli Górą... Na swój sposób prostolinijny Fuhrer ... zamiast
oswobodzenia, przyniósł Europie dławiącą klęskę, a Niemcom praktycznie
powolną zagładę ... co widać dziś naocznie.
ZA
nimi w czeluści szczerznie CAŁA EUROPA
***
Wciąż nie mogę wyjść z podziwu dla kapitalnego znaczenia otwarcia tych
strategii dla świata Zachodu dokonanej przez Ludwika Wittgenstaina w
„Dociekaniach Filozoficznych” . Zupełnie nie mogę zrozumieć
dlaczego prof. Bogusław Wolniewicz uznał dzieło to za tragiczną pomyłkę
tego wielkiego żydowskiego pochodzenia zresztą filozofa. Czy dlatego że znosi ono sens
filozofii , a więc Wittgenstein nie byłby już filozofem ?
„A cóż to znaczy Filozofem być ?” - odpowiedziałby pewnie od
niechcenia.
***
Zdarzenie kolejne...
Ostatni rachunek za energię zapłaciłem 16 listopada . Zbliżała się połowa
stycznia , nie było ani inkasenta, ani w skrzynce rachunku na kolejne pół
roku . Miałem dzień wolny. Poszedłem bezpośrednio do Siedziby Giganta. Tak
odstałem w kolejce ok. 1.15 min. Z rozmowy z innym „współkolejkowiczem”
, wywnioskowałem jedno ... Tak oto znajdujemy się u stóp Imperium ...
Faktycznego Imperium powstałego na naszych oczach ... wspaniały, krystaliczny
dowód CEZARYZMU. Pobrałeś energię... OK. Pomińmy to że nie mogłeś pobrać
jej z innego źródła. To w sumie drobiazg. Pobrałeś towar , należy się zapłata.
... ale tu nie ma komu zapłacić. Co więcej ... oferent jakby nie chciał tej
zapłaty... nie wyciąga po nią ręki... Coś tu jest nie tak ... UWAGA!
Czerwone Światło ... wkraczamy w granice Świata o porządku Odwróconym ...
Znaczenia wprost zmieniają swój kierunek ... Nie dość że nie pojawił się
ktoś , kto pośrednio odebrałby należną opłatę, ale ty oto bydlęciu, masz
teraz prosić, by Imperium Pozwoliło Ci na uiszczenie opłaty, bo jeśli nie
wykonasz tego ruchu w postawie błagalnej to z miejsca czeka na ciebie ...
Wykluczenie, Ośmieszenie, Skierowanie na drogą sądową, Egzekucja komornicza,
Wtargnięcie do mieszkania, Obciążenie Odsetkami, Wpisanie do rejestru, Przestępstwo
Kryminalne, Pozbawienie Praw Społecznych jako Kryminalisty etc.... Bardzo
ciekawe ... wraz z ograniczeniem fizycznych punktów opłat, i rozbuchaniem
sektora windykacyjnego z Imperium ... daje to wiele do myślenia. Potwierdza to
moja rozmowa z klientem w moim sklepie ... akurat z branży, gdzie aż roi się
od prawników . Takie sytuacje przyciągają ich jak magnes . Mogą wykazać swój
kunszt w długich procesach o naruszenie Praw. Tym niemniej dla szaraków jest
to ewidentna pułapka , która zwie się ... STOCZ SIĘ W PLEBEJSKOŚĆ, Zostań
Motłochem, My Ci tą energię nawet darujemy [przecież nie my ją nawet
zdobywamy] , ale ty już będziesz bydlakiem u dołu , któremu rzuca się
darmowy chleb, by Mordę Trzymał W Kuble, bez zbędnego wrzasku. Tak rodzi się
GLOBALNE IMPERIUM na Miarę CEZARÓW. Z urojeń duchowych kanalii u szczytów Władctwa
MANIPULATORÓW, i w materialnej nędzy nieboraków, którym chce się odebrać
godność własnymi rękoma. Tak też odradza się Znaczenie Chrześcijaństwa
... kolejnej dźwigni w tych rozchodzących się nożycach
|
Reguły są proste...
Aby żyć pracować trzeba
... dziś nawet z pewnym umiarem rozwagą
znając swe ograniczenia
Praca Wspólna daje owoce ...
nimi się żywimy by trwać ku dniu jutrzejszemu i chleb dać swemu
potomstwu.
By i one Pracę szanowało
I rozumiało swe ograniczenia
|
W porządku odwróconym te same słowa mają odmienne znaczenie:
No właśnie - trzeba mieć bydło do orki to zorganizujemy Ci jakąś Kołymę
(dostaniesz kilof, łopatę i won na lodowiec, zobaczymy na ile zdadzą się twe
reguły)
Damy ci znać, kiedy będziesz miał wolne pomyślimy
My już znamy twe ograniczenia, i wciąż szukamy nowych, by ci je dzień po
dniu POKAZYWAĆ. Nie muszą być prawdziwe. Mają sprawiać wrażenie
prawdziwych.
To jest naszą TWÓRCZĄ AKTYWNOŚCIĄ
Pomyśli się... i o zasiekach ... o ile MY ci Pozwolimy
Bydlęta mają ograniczone prawo do istnienia Zajmiemy się już nimi
To oczywiste ... tyrać bydło musi
Będziemy je przypominać
|
Porządek Odwrócony ma swe ograniczenia
Poznaję go u siebie , w skromnym, ale jakże inspirującym wycinku. On
zawsze istniał , ale dziś wraz z dopływem pustego NIEWYPRACOWANEGO pieniądza
UZYSKUJE MOC SPECJALNĄ. Nie są objęci nim wszyscy, nawet nie większość, może
tylko część, ale dziś on rozbłyska szczególnym światłem i stawianie mu
czoła jest niebezpiecznym wyzwaniem.
Kiedyś będąc w pracy usłyszałem od przełożonego że chodzi o to ... by
przecież było ... MIŁO. Wzdrygnąłem się. Miło to może być w teatrze,
domu, na spotkaniu towarzyskim , po wejściu na szczyt w górach... w najsłabszym razie ... w Burdelu... ale w pracy chyba mamy coś do zrobienia... Zresztą miło w pracy ? W
przestrzeni profanum , jak przy oraniu pola ? Co wyjdzie z orki pola , gdy położymy
się pod drzewem w rozkosznym słońcu . I będzie miło. Tych słów w Porządku
Odwróconym jednak powiedzieć nie można , natychmiast odwrócą swe znaczenia
zgodnie z w.w. schematem.... TO CO CHCESZ BY BYŁO NIEMIŁO... TO MY CI TO
ZAGWARANTUJEMY!!!"
A w pracy ? Czyim kosztem miało by być miło. Za kino się płaci, za teatr
i rozrywkę. Płaci Pracą. Za Burdel też. Czyim kosztem miało by yć więc
miło ?
MOŻNA TYLKO MILCZEĆ.
Porządek Odwrócony miał swoje miejsce w tradycji europejskiej w postaci
Karnawału. Takim Karnawałem był STRYCH. Wiadomo ze wchodzi się weń w
przestrzeń NIE CODZIENNĄ, Od Łączoną, Przeklętą , Sakralną. Był swego
rodzaju Katarsis emocjonalnym. Bez przeżytego Karnawału w przestrzeni społecznej
, Porządek Odwrócony wyraźnie przenika w codzienność .... zaburzając
wszelkie rytmy życia. Jednak to nie są Czasy dla Szamanów.
Nie
po to by czynić zeń WŁADZTWO
Porządek Odwrócony jest Porządkiem Odwróconym... potrzebny dla
utrzymania rozsądku w Porządku jako Takim, ale nigdy go nie ZASTĘPUJĄCY
Można mieć tylko świadomość ... że zjawiska koncentracji trzeba ...
„planowo zdemontować” nim będzie za późno. Powoli, rozsądnie,
bez artystycznego , a tym bardziej tragicznego szaleństwa ... sprowadzić się
do poziomu ... ZWYKŁOŚCI ... Praca każdemu daje możliwość odtworzenia
siebie i rodziny. Kosztem wzrostu koncentracji i doskonałości, idealnego
towaru do obróbki przez Towarzyszy od Odwróconego Porządku .
W tym też kontekście , a na marginesie należy pamiętać:
SŁUSZNA PRAWDA, to taka Prawda, która różni się od „Prawdy jako
takiej” tym że ta druga ma opisać to co jest, a ta pierwsza ma ...
PRZYNIEŚĆ CAŁKIEM MATERIALNE OWOCE... I tylko tka PRAWDA jest SŁUSZNA, która
takie owoce przynosi !
Wyobraźmy sobie taką oto scenę
Jesteśmy bezradni, wydrążeni , puści ... bezdennie puści ... wyrwano z
nas życie ... zapychając je pustymi słowami... kanonem frazesów nijak mającym
się do tego co nas otacza. Porównanie tego katalogu z postrzeganym otoczeniem
budzi tylko mdłości. Wydrążeni przez poprzednie pokolenia z życia, które
nim powstało miało być skazane na pożarcie. Istnienie jako cierpienie, każdego
dnia, każdej godziny, każdej minuty.
Chcemy się uwolnić , wyzwolić, odpętać z oków fałszywej świadomości
, którą zakajdaniono cały otaczający świat. Krzyczymy o wolność ...
Wyzwolenie.
Przychodzą Ci, którzy nie słów, lecz dźwięków używają, Ci, co
potrafią uczynić coś z niczego ... w zbiorowym, a nie rozproszkowanym wysiłku...
każdy ramię w ramię, każdy tyle na ile potrafi, ale wszyscy do przodu. Efekt
tego większy niż tytaniczne zmagania jednostek przeciw powszechnemu wysiłkowi...
Staje nowy Dom ... Nowy Świat... po prostu Nowe... naszymi tez rękoma ...
Zadziwiające że potrafiliśmy... ale zostają jeszcze ci, którzy nigdy w żadnym
zbiorowym wysiłku nie brali udziału , w nic nie włożyli swego wysiłku...
pozostali w świecie pojęć... Pojęć, które gwarantuję ich istnienie...
Jak śpiewał Kazik Staszewski w tym sensie : ... „a ciotka Idealia
miesza cykutę, formuje w zanadrzu strzały zatrute” ...
Ten nowy świat, który przyszedł w odpowiedzi na Nasze Zaproszenie
... uformują w wizję... „najeźdźczego czołgu”,
który przyszedł zgnieść nas swymi gąsienicami....
Przyszedł by nas stłamsić ...
w zbiorowym wysiłku...
w zbiorowym „koncentracyjnym obozie”..
teraz naszą zasługą ma być ...
ściągnięcie z niego gąsienic,
wyrwanie lufy
i zawieszenie jej jako trofeum na ścianie swego domiszcza ,
rozkręcenie na części całego pancerza.
I to ma być od jutra chwalbne...
Przecież nie jesteśmy od tyrania... a od pięknych słów.
Koło się zamyka ... taki jest Słowiański Los.
Gdzie Reguły są ograniczeniem tych... którzy jeszcze w nie wierzą
Frajerów z Zachodu.
Jest w tym jeszcze inny sens . W słowiańskie odstępy niezwykle łatwo
wchodzić obcym . Sami mogą być tym zaskoczeni. W ich stronach rodzinnych nie
byłoby im tak łatwo. Błędnie mogą poczuć się bezpiecznie ... i fałszywe
mieć poczucie własnej siły. To właśnie jest przyczyną późniejszego
zwrotu, który „nowy dom”, którego sami nie potrafiliśmy zachować
zamieni w „najeźdźczy czołg”, który trzeba rozkraść na części.
Mimo wszystko każda koncentracja.. każda wygrana jest na tym terenie wielką
pułapką, i tylko głupcy mogą jej nie postrzegać.
Wejście w Słowiańska Otchłań , to tyle co zgodzić się na przerobienie
na trociny. Znamiennym jest ... że ma 3 200 niemieckich czołgów czekało jak
pisze Suworow ... 24 000 Sowieckich z czego przytłaczająca większość
szczerzła w bojach pierwszych 6 miesięcy walk 1941 roku.. Te tysiące czołgów
było szykowanych do rewolucyjnego „WYZWOLENIA EUROPY” spod
kapitalistyczno-faszystowskiego uciemiężenia co miało wepchąć obrzydliwy
dla Władzy własny Lud w Otchłań Śmierci... a nie do walki obronnej. W zimie
1939 roku tego sowieckiego uzbrojenia nie mogło być o wiele mniej... A jednak
ta w częśi swej użyta kupa złomu ... w którą wtłoczone słowiańskie zastępy nie dała rady
maleńkiej armii fińskiej , tak jak nie dała rady Piłsudskiemu w 1920 r. ...
Co innego się jednak stało...
gdy oto Hitler
niepomny że Armia Stalina
to już nie Armia Suworowa
przekroczył Słowiański Interior
... mógł to tylko uczynić na własną zgubę.
I najnowocześniejsze czołgi ...
musiały się tam rozpaść
w 1943 r.
Taki jest bezmiar słowiańskiej duszy.
, która wchłonęła w swym błocie niemiecką energię
Pozostaje mieć nadzieje
Że Ci wszyscy
Którzy na tej ziemi
Pozostawili jakieś swoje Inwestycje
Są na tyle świadomi
By rozumieć...
Że weszli tu
Na przemiał.
I pewnie będą musieli jeszcze
Płacić za to
odszkodowania
za Winę GŁUPOTY i to
co Wymyśleć się w ogóle jeszcze da.
Gdzie jest ta granica między formą podmiotowego istnienia, w wejściem w
wymiar przedmiotowy gdy stajemy się... zwolnionymi od odpowiedzialności
ofiarami systemu. Niewątpliwie granica taobecnie już przesuwa się w tą drugą stronę,
jeśli warunki życia zbiorowego ograniczają możliwość świadomego
podejmowania wysiłku w jakimś celu.
Gdy zachwianiu ulega prozaiczny
zresztą imperatyw ETNICZNYCH ... Zdolność do Odtwarzania POKOLEŃ
Tzw. "żydzi" obecnie, ( niech znaczy to tylko tych, którzy utrzymują się z pracy
na znaczeniach - bez aspektu rasowego, narodowego, religijnego, tożsamościowego,
i nie należy tego mylić z Żydami jako takimi, wzdrygającymi się przed tego
typu praktykami eksploatacji ) mają już poczucie... ze
posunęli się za daleko... za daleko sprawy zaszły w Ameryce. Teraz to twór
duchowo martwy... /patrz film Crash/ Żywe trupy... zombi... jakby chodzące zwłoki
czekające na dopełnienie się ich losów. Zaśniecie w hedonistycznym śnie, z
którego już się nie obudzą... z którego nie ma wybudzenia. Tym próg znaczy
choćby incestofilia. Gdzieś wiadomo że to właśnie zżarło wschodzące życie.
Martwe zatrute ziarno , które nie wyda już żadnych owoców. Ale świat trwa ,
nie protestując , nie negując IMPERIUM u szczytu swej Odwróconej potęgi.
Wielkiej Czarnej Dziury wchłaniającej życie w swą czeluść. I nic się nie
zmienia... więc proces rozpadu trwa dalej... dokąd ? Oni czują ze coś nie
jest tak... mimo ze Wolność wydaje się właśnie dziś nie mieć tam granic.
Każdą zaporę złamano... Proces , który ruszył w latach 20-tych XX w.
chwilowo wstrzymany ZAPORĄ III RZESZY ... dobiega swego ZWYCIĘSKIEGO KOŃCA. Można nic nie robić bo cały świat ma utrzymywać to nic nie robienie. Ten ciężar
na siebie wzięły Chiny. I to trwa. Oni jednak czują że coś jest nie tak...
niby powinni upajać się satysfakcją .... ale coś jest nie tak. Muszą się
zweryfikować. Muszą się wystawić na ostrzał z zewnątrz , muszą szukać
tego ostrzału , który przywróci im poczucie właściwej miary... MUSZA ZNALEŹĆ
CHOĆBY SWYCH ANTYSEMITÓW, choćby tych wrogów WOLNOŚCI - Terrorystów, albo co więcej muszą ich może sami spreparować. Muszą
się powstrzymać .... jeśli mają jeszcze na przyszłość być jakimś
punktem odniesienia, nie strefą przeklętych.
Taką rolę sondażową pełni
książka Grossa „STRACH” ... to jakby wyjście na wierzch, to odsłanianie
swoich kart , i technik montażu znaczeń. Kontra jest oczywista... i ta kontra
jest im potrzebna... Muszą sprowokować za każdą cenę zewnętrzne prześladowania,
bo tylko te granice są dla nich czytelne. Wewnętrznych granic Wolności nie ma
bowiem w nich wcale. To dlatego Teoria Darwina wciąż ma święcić swe Triumfy
. "Zwierzęta znają granice jedynie swej klatki." Choć tak po prawdzie tylko
niektóre gatunki zwierząt tak postępują. /.../ Śmierć przyniesiona z zewnątrz
przynosi tu Wyzwolenie, od istnienia w poczuciu bezsensu. Prawdziwą ulgę,
fizyczne uwolnienie. Odprężenie. Sen... wieczny sen... po którym nie ma już
nic. Zbiorowa śmierć jako masowe katharsis pogrążonych w czeluści Wolności.
Z
pozdrowieniami
RODMAN /listopad
2007/
|