|
Mamy archetypową alternatywę dla Grobowców Materii. Jest nią
instytucja potlaczu u Eskimosów, którą wykorzystać możemy
jako częściowy model. Owocem ciężkiej pracy pośród lodu
i śniegu jest tłuszcz zwierzęcy zebrany na czas ciemnicy
zimowej przez myśliwych. Pozwala on przeżyć najtrudniejszy
czas zamieci najsilniejszych mrozów i podbiegunowej nocy. Gdy
jednak któryś z "tuziemców" chce zdobyć większe
znaczenie niż sąsiad, np . w rywalizacji o lokalna piękność
ostentacyjnie pali część swoich zasobów tłuszczu. Rywal,
aby wyjść z prowokacji z twarzą spalić musi tyle samo, a
lepiej nawet jeszcze więcej, beczek z tłuszczem. Zwycięża
ten, kto przetrzyma samobójczą praktykę.
Odbudowanie instytucji Materii Zabieranej do Grobu wiele by ludzi nauczyło.
Czy zabierzesz to wszystko z sobą do grobu ? Jeśli nie, to
co z tym zrobisz ?
Pogaństwo,
choć dramatycznie zapoznane - nie będzie kierunkiem dla
wielu, przykutych łańcuchami do żydowskich dziejopisów.
Pewnie nie uda się przywrócenie czasami modrego zwyczaju.
Wielu łudzi się że wszystkie te rzeczy są najzupełniej niezbędne
im, a i przydadzą się innym - dla pokoleń. Sądzę że
pokoleniom potrzebne są
raczej możliwości życia. A te oznaczone są znacznie
skromniej materialnie, ale też wymagają znacznie więcej
wolności Ducha niż ma to miejsce w czasach obecnych. Kto nie
jest skrzętnym "bogaczem" / termin z mitologii żydowskiej/
, ten zdychać ma w ubóstwie i chłodzie.
Co się
dzieje gdy ich brak Możliwości zabija życie ?
Bezdomność
, wyalienowanie, rozpad życia.
Wstrząsający obraz cuchnących bezdomnych na linii Grójeckiej.
Częściej tam są niż ich nie ma.
Smród niesamowity, mieszanina chodzących odchodów ,
zgnilizny i denaturatu. Pasażerowie jednomyślnie by ich ... zagazowali, lub raczej
odwróciliby wzrok, gdyby ktoś raczył zrobić to za nich. Poza oczami, które
kiedyś należały do człowieczego ducha, wspomnieniami w ich
myślach nic nie wydaje się ich wiązać z
człowieczeństwem. Chodzący zlepek, chorób infekcji i zakażeń, bólu i
zduszonego cierpienia - technicznym alkoholem. Śmierdziało tak, ze z wagonu ludzie
wychodzili. Tym razem Było ich 2. Kółko za kółkiem w
nadziei że może coś się wydarzy, lub głód wygna z wagonu
do najbliższych śmietnisk.
Co z tym robić ?
Są ci , którzy gnają w wyścigu, z którego oni odpadli. Wyścig
w czasach obecnych nabiera coraz bardziej zawrotnego tempa,
coraz bardziej bezwględnej, bezalternatywnej konkurencji.
.
Wielu - po drugiej stronie - skrzętnie zbiera, buduje coraz
ciaśniejsze gniazda coraz bardziej ograniczonej i coraz drożej
strzeżonej "wolności" pod ochroną ochron. .
Co zrobić by się nie udusić ?
Do grobowców nikt nie chce zabierać owoców własnej
paranoi.
Niszczyć ?
Palić?
Wznosić coraz większe góry śmieci?
Góry sztuczne, większe niż prawdziwe.
To jest właśnie alternatywa społeczeństwa konsumpcyjnego
Nauczyć się Aktywnie Niszczyć równie szybko jak budować, w jakimś
pędzie. Podobnie jak w czasach niegdysiejszych z hutą, która stal produkuje dla
kopalni, wydobywającej węgiel dla huty. Zrobić interes z
masowego niszczenia. Wprowadzić zmianę jako motor nakręcający
powszechny pęd. Nie budujesz już komuś domu, ale zamieniasz
mu jego dawny dom na inny. Sam zajmujesz się utylizacją.
Utylizacja, anihilacja, ewaporacja jako źródło kolejnego
zysku. Nie tworzysz nadmiaru, dokonujesz przemiału. Gdy
zrobisz to bezboleśnie zdejmiesz opory sumień.
I płacić , tym razem za niszczenie, wywożenie , składowanie,
eliminację, poddawanie entropi. By niszczyć, więcej pracować, pracować
, by móc niszczyć, by móc to wywieść, składować, zleżakować,
zezłomować.
Jest w tym jakaś psychoza. Ale tak będzie być musiało, by
pęd utrzymać. Pęd który zabija i pędzących i tych, którzy
już dawno padli i w rozpaczy gryzą ziemię nędzy i ubóstwa
w społeczeństwie "bogaczy" .
W jakieś tam Afryce, ludzie zdychają z głodu. Ci od nadmiernej
produkcji doszli do wniosku iż jeśli znajda sobie cel do jeszcze
większej produkcji, czyli np. utrzymywanie tej zawszonej biedoty, to
zrobią sobie i im dobrze. Gówno ich obchodzi że to świat
innej kultury, oni chcą utrzymać utrzymujący ich pęd, więc
niech tyrający tyrają nadal, a nadmiar produkcji
zutylizujemy w ten właśnie sposób.
I znowu , nie ma dla nich możliwości, jest głupie podtrzymywanie
wyobrażeń, że manną z nieba inni będą szczęśliwie żyć. Co więcej te wyobrażenia
DZIAŁAJĄ. Bo nakręceni na nadmierną produkcję, oczywiście nie swoimi
rękoma (!!!) wymyślili że tą manną będą innych zasypywać. A nadmierna
produkcja to choroby przeciążonych, inne tylko choroby niż
choroby głodu. Ale chorzy są wszyscy.
Jak słyszę w Chińskim Centrum MAXIMUS pracuje się 31 dni w miesiącu,
jeśli miesiąc ma 31 dni.
Zawszona biedota dziś podziękuje, ale jutro - wypisze czeki - że ta manna IM SIĘ
NALEŻY - i po prostu się rozpleni po
rozleglejszych terenach,
po mannie z nieba, jak murzyni w Ameryce, żydzi po Holokauście, jak Muzułmanie w
Skandynawii, wypierając tych , którzy na tą mannę tyrali.
Szwedzi w ciągu 15 lat ściągnęli sobie na kark 8 mln społeczeństwa 1
mln uchodźców, głównie muzułmańskich, którzy mnożą się w postępie
geometrycznym pod prawem "Dobrych" (w Polsce np. urlop macierzyński - 16
tyg. w Niemczech 35 tygodni , w Szwecji ... 92) Arab byłby idiotą gdyby
chciał na swą liczną dziatwę pracować i robi to niewielu.
Bez pracy - RDZENIA DUCHA EUROPY nie ma natomiast
akulturacji. Na każde ma zasiłków w bród, i
kto mu to daje ? No kto ?
Allach mu to daje !!!!
I poganiani przez niego bladolicy frajerzy.
A
Szwedzi odtąd zamiast zdychać z nudów mogą żyć z
dreszczykiem emocji - czy Mustafa z sąsiedztwa to terrorysta
dziś, czy dopiero w przyszłym pokoleniu.
Kwestia czasu.
Tyrający zdychać będą z wyczerpania, kręcąc ten stały nadmiar
produkcji z którą nie wiadomo co robić. Pośród chorób i skrętu kiszek.
Może będzie jeszcze inaczej.
Inne spojrzenie:
Terroryzm ... opowiedz mi o nim w roku 1943, opowiedz mi o
nim dziś. Opowiedz mi o tym dlaczego dziś wszyscy mówią
to co wtedy mówili przeklęci naziści. Kto sieje wiatr zebrać
może burzę. Kto łamie reguły , o przestrzeganie reguł
prosić nie może.
Takie hi, hi, hi - dla Apoteozy tych , którzy własną potęgę Ducha
zbudowali
na mitologii Partyzantki, i sabotażowych akcji komandosów.
Archiwum
Może jeszcze inaczej.
Są stacje benzynowe bezobsługowe, fabryki są już coraz bardziej
zautomatyzowane. Sklepy tez mogą być bezobsługowe. Może wszyscy
przestaną pracować, bo materia będzie się samo reprodukować, a
ludzkość pójdzie do piaskownicy, gdzie będzie się bawić w taki
painball, między terrorystami i antyterrorystami. Bo tylko taka praca
notować będzie przyrosty zatrudnienia - jako główne zagadnienie Pola
zawężanej ludzkiej świadomości.
Takie, hi, hi, hi dla urojeń o globalnej szczęśliwej
wiosce, opartej o
mitologie z jehową w tle. Jedynowładcą, jedynym szczęśliwym
porządku. Co się dzieje w chwili gdy Jedynowładca obejmuje
rządy , co się dzieje, gdy Jeruzalem tuż , tuż. Nabrzmiewa
opór .. karłów reakcji. Jakbym gdzieś to słyszał, tylko
gdzie ?
Takie hi, hi, hi, dla tych wszystkich, którzy uwierzyli w głupoty, że
możliwe jest Zjednowymiarowanie świata, W służbie Urojeń o
Jedynym micie i JEDYNYM u SZCZYTU.
I góry śmieci,
I śmieci góry
Materii
i
nieżywych idei
Rak na wielkiej produkcji i wielkim niszczeniu, jeszcze większej
produkcji i jeszcze szybszym niszczeniu.
OPĘTANIE, gdzie Terror jest elementem skalkulowanego Strachu,
gdzie terroryzm i antyterroryzm są elementem tej samej
pozornej gry, martwej gry wczorajszego świata.
to się już nazywa
OPĘTANIE.
Już lepiej ... wybrać się w kosmos, bo dlaczego by nie....
Partykularni bogowie dawnych plemion śmieją się już głośno w swych
grobach. Macie to z czym Walczyliśmy. Dlaczego spełnione
marzenia nikogo nie cieszą, dlaczego góry szczęścia trzeba
wymiatać łopatami ? Co z nimi ma zrobić stara Europa ? Macie spełnienie marzeń, które
przyprawi was o płacz i zgrzytanie zębów.
Macie Wolność z zębami obłąkańczej tyranii! Macie wolność, która
stała się Terrorem. I gdzie nas o to oskarżać. Nas, walczący o świat,
gdzie każdy jest Panem ... w SWOIM DOMU, i Tylko SWOIM.
Spójrzmy
na to może inaczej
Pozdrawiam RODMAN
|