|
Pisałem
już o tym, że są 3 rodzaje prawdy.
Teraz
napisze o tym , że są - 3 rodzaje "DOBRA" Poszukajmy
też przykładów , ogólnie znanych wśród naszego ludu
(plemienia). Jest
DOBRO jako takie. Takie dobro reprezentuje np. Maksymilian
Kolbe, w ciszy i spokoju ducha, ofiarowując swe życie za
innego. Takim Dobrym nie był jednak np. ks. Popiełuszko, który
po prostu był Wojownikiem Ducha, a na koniec Ofiarą Systemu.
Może takim dobrem emanowała też Matka Teresa z
Kalkuty , której klakierzy tylko dorobili ŚWIATOWĄ SŁAWĘ
- sprzedając książki, filmy, artykułu za grubą kasę, aby
dupę swą mieć czym tuczyć.
Wątpliwości miałbym jednak gdybym miał napisać iż DOBRO
to reprezentuje np. Jezus Chrystus, który niezależnie od
swej drogi mogącej być dla wielu przykładem - był nie lada megalomanem , uważając że
jego śmierć na krzyżu
jest w stanie zmienić oblicze świata. ( fakt że był niczemu
nie winien, ale chyba większość masowej śmierci dotyczy
niczemu nie winnych, a równie okrutne sposoby zabijania
zdarzały się tysiącom wcześniej i później w ciągu wieków)
. Nic takiego się nie
stało. Runął tylko Rzym, który i tak by runął zważywszy
na zgniliznę na jakiej się opierał , po upadku tych, którzy
byli ŻYWYM PRZYKŁADEM (patrz film GLADIATOR) , a z rangi
sekty do Tworu panującego wyciągnęli nową wiarę ludy germańskie,
zmieniając tylko nakładkę na "starej dobrej
formule" odynicznej ekspansywności, budowanej na dopełniającej
ją SAMOOFIERZE powstałej w procesie Inicjacji. Tak się składa więc
że i takie IDEE jak chrześcijaństwo oraz będący jego
podbudową judaizm nie są żadnym wyznacznikiem dobra, bo
mimo tych nieprzeliczonych frazesów o miłości, przymierzu
itd. stały się w ciągu wieków monstrualnym narzędziem
siania śmierci i zniszczenia innych Kultur wszędzie tam gdzie się pojawiły. Tak
jak w przypadku , Prawdy jako takiej , o której się nie
opowiada, ale w której się uczestniczy, tak i w przypadku
Dobra jako takiego, nic się nie da o nim powiedzieć, ale gdy
ono jest - każdy je dostrzeże. Objawia
się ono w czynach DOBRYCH jako takich i w tym sensie DOBRYM
może być nawet przeklęty przez świat SS-man jeśli
jego czyn będzie takim świadectwem. W
większości mamy do czynienia z przykładami "TZW.
DOBRYCH". Tak zwani DOBRZY ... Ooooo .... ci niczym
się nie różnią od innych istot, złych, czy tzw. złych ,
ale za to mają USTA WYPEŁNIONE TYM , CO JEST DOBRE DLA
INNYCH. O
ludziach takiego gatunku można by pisać całe tomy, wypełnić
ich historiami całe biblioteki. Szkoda słów . Oto może
ostatni przykład , prosto z maila o tych najbardziej
dobrych w naszych czasach: [...]
Oczywiscie Zydzi nie dokonali tego manewru darmo. Uczynili to za obietnice, ze Bush junior podejmie
realizacje nowej polityki strategicznej, której trzonem ma byc tzw. wojna prewencyjna. Autorem tej koncepcji
byl Paul Wolfowitz, który przedstawil ten pomysl pod koniec kadencji Busha seniora, w 1992 r. Bush senior
jednak projektu nie przyjal... i wybory przegral, choc byl przeciez spektakularnym zwyciezca w wojnie z
Irakiem (Pustynna Burza).
Bush junior bledu juz nie popelnil, plan Wolfowitza sprzed 10 lat zostal odkurzony i 17 wrzesnia 2002 r.
zostal oficjalnie ogloszony jako Nowa strategia bezpieczenstwa Stanów Zjednoczonych. I to jest drugi fakt,
który pokazuje sile cywilizacji zydowskiej we wspólczesnym swiecie.
***
Ta nowa amerykanska doktryna wojenna jest dokumentem wprost nieslychanym, który przekresla
kilkusetletnie wysilki w budowie prawa miedzynarodowego, przekresla role i idee Organizacji Narodów
Zjednoczonych oraz setki innych umów i traktatów miedzynarodowych, wprowadza nas w swiat chaosu, w którym
rzadzi prawo juz nie tylko silniejszego, ale tego, który wczesniej uderzy, a wiec bedzie dzialal
uprzedzajaco. Swiat pod rzadami tej nowej doktryny cofnie sie juz nie do wieków srednich, kiedy jeszcze byla
w Europie jakas instytucja rozjemcza w postaci papieza, ale przy akompaniamencie kazan ewangelistów
fundamentalistów - do czasów ze Starego Testamentu z ich krwawymi wojnami Zydów o opanowanie Kanaanu, który
im sam Bóg przydzielil.
***
W takim swiecie nikt nie moze czuc sie bezpieczny, kazde panstwo moze podlegac krzywdzacej ocenie hegemona,
który dla wlasnych celów nakaze mu zmiane polityki pod grozba podjecia wojny prewencyjnej. W porównaniu z
doktryna Wolfowitza-Busha oslawiona doktryna Brezniewa, która ograniczala suwerennosc panstw
socjalistycznych, byla bardzo waska i niesmiala taktyka hegemona, nie dotyczyla wszystkich krajów na
swiecie, a jedynie tych, które juz byly w obozie socjalistycznym - miala wiec na celu tylko obrone
dotychczasowego stanu posiadania. Bush takich ograniczen sobie nie stawia albo tez uwaza za swój stan
posiadania caly swiat. [...] I
w innym kontekście o słabości Polonii: ...Nie dziwny sie jednak slabosci Polonii amerykanskiej w porównaniu z Zydami, wobec których i dominujacy
(jakoby) WASP (White Anglo-Saxon Protestant) nie potrafia zorganizowac równowaznej, przeciwstawnej
sily. Polacy nie potrzebuja porównania z Zydami w Ameryce. We wlasnym (jakoby) panstwie nie moga sobie dac rady i
Polska, jako III RP, jest najbardziej poddana pod wplywy zydowskie ze wszystkich krajów postkomunistycznych.
Totez nic dziwnego, ze wlasnie panstwo polskie okazalo sie najgorliwszym koalicjantem Ameryki w ekspedycji
swych wojsk wyslanych na podbój i okupacje Iraku - a jak sie teraz mówi - w misji stabilizacyjnej. Ta misja
stabilizacyjna od marca 2000 r. kosztowala juz zycie ponad 100 tysiecy Irakijczyków, a w Polsce nie mozna
zdobyc sie na publiczna refleksje, ze wzielismy oto udzial w wojnie napastniczej. ________________ I
ten oto czyn haniebny, psujący dość heroiczną opowieść
mityczną tej ziemi, przeciwko któremu toczy się samobójcza
wojna partyzancka ludu podbijanego CZYNIONE JEST W IMIĘ
DOBRA. Przykład
Żydów - pojmowanych nie tyle etnicznie , ale jaką ciągu
mitycznego - zastosowany jest dlatego , ponieważ z tego
korzenia wyrasta IDEOLOGIA GLOBALISTYCZNA. IDEA JEDYNOWŁADCY,
Jedynowładcy krwawego i morderczego dla niewiernych. Ta
wojna jest nie tylko napastnicza, to też wojna bandycka, podjęta
wbrew prawu międzynarodowemu, łupieska - z doniesień o plądrowaniu
zabytków cywilizacji światowej i po prostu bestialska , podjęta
wobec narodu, który nie ma żadnych szans stawienia otwartego
oporu. A
teraz posłuchajmy oficjalnej propagandy, ile tam dobrych słów,
ile wolności , praw człowieka , demokracji i programów dla
rozwoju. I
już jakieś pojęcie o tzw. DOBRYCH mieć już będziemy.
Tzw. DOBRZY działają tez na mniejszą skalę . Ich
detektorem może być ich słuchanie - tego co mają do
powiedzenia o tym jak innym uczynić dobrze, jak im pomóc.
Oczywiście spustoszenia w imię takich haseł na
przestrzeni wieków są terakroć (to nie pomyłka językowa,
to ma być coś więcej niż stokroć, tysiąckroć, milionkroć
) niż najcięższych satanistów mordujących koty na
cmentarzach, czy
innych kretynów. Przypomnijmy
: wiek 20 określa się jako WIEK MORDU I ZBRODNI. Wrzeszczy
się głównie o tym zresztą nie z powodu hekatomby
Czerwonych Khmerów , Ludobójstwa w czasie Rewolucji
Kulturalnej w Chinach, Ofiar walki z Kułactwem i Gułagów w
Sowietach , ale głównie z racji tego że Żydom dupę
przetrzepano za wyniszczanie otoczenia na miękko, w warunkach
WOJNY ŚWIATÓW . Ciekawe
że gdy zniknęli wszyscy odczuli jakąś ulgę, i nikomu ich
nie brakowało, póki nadęta agitacja zza Atlantyku nie zaczęła
wymyślać głupot o tym że za unikanie współobecności z "ludem
wybranym" ... ma krwią i potem zapłacić cały
świat. W
każdym razie wiek XX pochłonął ok. 130 mln.
ofiar. Słyszałem też o 180 mln. Otóż
tacy bogobojni Hiszpanie (dzisiejsza ostoja najsłuszniejszej
wiary) z nakazami Mędrców Syjonu o jedynej prawdzie przy
pomocy mieczy i toporów, bez bomb , napalmu i gazu w XVI i
XVII wieku wymordowali 150 mln. Indian Ameryki Płd. , a inni
siewcy "cywilizacji miłości i przymierza z Bogiem" Anglicy, Francuzi, Irlandczycy,
Holendrzy dorzucili jeszcze potem 50 mln. Indian Ameryki Płn. A
ILEŻ DOBRA BYŁO W TYM ICH WYSIŁKU. O
tym akurat historia na pewno nie milczy. Wystarczy pooglądać
westerny. Jeszcze
jedno . Tych TZW. DOBRYCH , tych złotoustych, wypełnionych
PIĘKNĄ LITANIĄ DOBRA - nic nie różni od innych. Poza
oczywiście tym bełkotem . Gdy tylko chcą mordują jak inni, gdy
trzeba biją i klną jak inni, ale przynajmniej mają poczucie
że czynią to ... W DOBREJ WIERZE. I
to im wystarcza. W
związku z tym za każdą swoja nikczemność czują się
rozgrzeszeni. Jak sowieci krzyżujący kobiety i dzieci na ścianach
stodół w Nemmersdorf. "Wszak to byli gitlerowcy". Teraz
zalewa nas GIGANTYCZNA FALA NOWEGO DOBRA. Jak powiedziano
- prosto
z gór SYJONU - IDEA SZCZĘŚLIWOŚCI GLOBALISTYCZNEJ. Niejedna
nikczemność będzie od dziś świętością. Z takim pojęciem
DOBRA wiąże się coś jeszcze OBŁUDA. Obłuda
ta może być jeszcze CYNICZNĄ - tutaj przechodzimy dalej
trafiając na: _______________ ...
Trzeci rodzaj DOBRA, tak jak istnieje też trzeci
rodzaj Prawdy. Prawda taka to GÓWNO PRAWDA, a DOBRO
takie to dobra CHAOSU. O
tym więcej może kiedyś. Teraz może tylko tyle że w
tej kategorii mieści się uwikłanie Symboli tego Plemienia -
w działania , które moc tych symboli całkowicie wyniszczają.
I nie chodzi o to że jakiś Wacuś i jakiś Toluś chcą się
zaciągnąć na wojenkę - bo inaczej pozostaje im zachlać się
na śmierć przed prowincjonalnym sklepem z tanim winem.
Zostają kondotierami, w jakiejś tam Legii Cudzoziemskiej ,
czyli tworzą szczwaną bandę nowoczesnych bandytów i rabusiów.
Chodzi o to że działania takie podpina się pod symbole których
znaczenie brało się z całkiem czegoś przeciwnego : walki o
niepodległość każdego narodu, walki z okupacją, zaborami,
uciskiem i ciemiężeniem. Walki w obroni jakichś zasad,
Prawd , Dróg. Teraz te Symbole używa się to
takich właśnie czynów na innych nędzarzach. Wiadomo że
plemię to , między Odrą a Bugiem było temu przeciwne.
Przeciwny był świat. Jednak ktoś podjął taką
decyzję, niszczącą znaczenie jednoczących niegdyś
symboli. Za które płynęła krew pokoleń. Kto
to ? Zwyczajowo
powiada się tu tradycyjnie - ŻYDZI ! Ale
tak się nie da . Za postawę kundla u nóg Hegemona
odpowiadają też tzw. środowiska narodowe, wytresowane w
komunistycznych systemach edukacyjnych, które na mocy Odruchu
Pawłowa popierają również sojusz ze Światową TYRANIĄ,
nie pamiętając że Historia to nie odruchy psa Pawłowa, a
gdy zmienia się duch czasów nawet Najlepsze Hasła wczoraj
prawdziwe zmienić się mogą w narzędzia TYRANII I
ZBRODNI. I wtedy sojuszników szukać należy gdzie indziej,
może nawet tam gdzie jeszcze wczoraj był wróg, mimo że
narazić to ma na niechęć owej Tyranii. [...]
W programie tym Curtis twierdzi ze chociaz jest pewne zagrozeni ze strony radykalow islamskich, to koszmarne obrazy
Alkaidy, jako poteznej tajnej organizacji, na ktorych to obrazach, opiera sie
"wojna z terrorem," sa wytworem "fantazji." Amerykanski poscig za
Alkaida, do ktorego to poscigu Ameryka zwerbowala rzad Tony Blair'a jest
pogonia za "polityczna fantazja."
Natomiast nasuwa sie pytanie czy Amerykanie fatycznie nie zrealizowali
tej perfidnej fantazji sjonistow w formie "piekla w Iraku" i wywolali
tam mobilizacje radykalow z calego swiata Islamu. Trockisci nawroceni na
radykalny sjonizm, planowali od lat rozpetanie piekla w Iraku i
wykorzystali do tego celu zniszczenie wierzowcow w Nowym Jorku 11tego
wrzesnia 2001. W opinii Curtis'a ten atak "nie byl czynem pewnej
siebie i rosnacej w sile organizacji Alkaida. Atak ten byl spowodowany rozpacza
grupy radykalow przygnebionych wlasnymi niepowodzeniami."
Curtis watpi zeby ta "fantazja motywowana politycznie" mogla dlugo
sprawowac wladze nad wyborcami amerykanskimi i brytyjskimi, poniewaz
coraz wiecej ludzi zadaje zdroworozsadkowe ptanie, czy rzeczywiscie
Alkaida jest najwiekszym na swiecie zagrozeniem istnienia USA i
Wk. Brytanii? Oraz czy w imie tego zagrozenia mozna lamac wszystkie prawa
czlowieka i wiezic permanmentnie, bez sadu ludzi schwytanych w lapankach
na ulicach Bagdadu czy Kabulu i co wiecej poddawac schwytanych ludzi
haniebnym torturom w celu 'miekczania ich' do zeznan i 'kolaboacji.'
Sjonistyczna "fantazja motywowana politycznie " nie ma
przyszlosci, poniewaz zagrozenie przez zdesperowanych radykalow islamskich,
faktycznie nie przedstawia zagrozenia dla istnienia rzadow i spoleczenstw obywatelskich zachodu, wedlug Curtis'a.
____________ Kres
Modernizmu. Pomyślmy
w kategoriach IDEI. Podobało
mi się pojęcie BAMBOO- KULTURY. Z maila pana Edwarda M. Nie
chodzi tylko o to że pozytywne wartości wyznaczane są
standardem rapowym, hip-hopowym. To nie jest już Anarchizm
walki ze zmurszałymi strukturami o nowe. To jest kraina
"upozytywnionych wartości". Przy takim standardzie
wypada ocknąć się dopiero wtedy gdy ... framugi okienne już
pójdą na opał ; gdy wyłączą prąd i gaz, bo roboty
"nawet mafia nie chce dać" . Jest jest jeszcze więc
trochę do "rozpierdaczenia" . Ta
BAMBOO- KULTURA coś jeszcze znaczy. Na
różne sposoby. Z jednej strony rozpirzony został całkowicie
ideał państwa narodowego ( już wcześniej), czy
solidarności społecznej (całkiem niedawno). Nie jest to jakaś tam idea
archetypowa, ot raptem aktywna od XVIII wieku, od wprowadzania
masowej i przymusowej edukacji i poboru do wojska , ale teraz zdycha w podskokach. Nie mam
tu
na myśli jakichś tam dekretów o UNII etc. Raczej całkowite
rozwałkowanie znaczenia władzy państwowej jakie idei ludzi
jednoczącej. W tej chwili to jedynie biurokratyczny rak na
sparszywiałym ideowo społeczeństwie masowym. Bo
czyż można obecnie rozsądnie utożsamić się z państwem
nie tylko skorumpowanym, reprezentowanym przez miernoty z
serialu o kiepskich, ale również z państwem szantażystów,
donosicieli, prowokatorów, szpicli , kondotierów, złodziei i
bandytów? Nie można . To
tylko masowe punkty odniesień. Żaden
człowiek z ulicy tego nie zrobi. Bo człowieka z ulicy określają
już NOWE IDEE. Oderwane od ... masowej i mass-medialnej
rzeczywistości. No,
póki co jeszcze tylko co 100 może. Reszta jeszcze może
bredzi o tym co tam wyczytała z gazet dla kretynów, zobaczyła
w telewizji dla kretynów, ale wszyscy już wiedzą że to
"spleśniałe i zatęchłe kotlety dawnych sposobów myślenia." ______________ BAMBOO
- KULTURA. Majstrujesz
w domu aparaty fotograficzne, chcesz je sprzedać. Powiedzmy
30 zł wydałeś na materiały, 20 zł to twoja praca, energia
, zarobek, 50 to podatki utrzymujące raka. Chcesz sprzedać własne
dzieło za 100 zł. I choćbyś zdechł na rogu ulicy nikogo
to nie zainteresuje. Co
innego gdy włączysz się do BAMBOO - KULTURY. Trzeba złożyć
ofiarę KANCER-yjną - na pożywkę bezproduktywnemu rakowi -
usługi reklamowe, marketing etc. obiecać pierwszym 50
klientom pstrykadełko nie za 100 zł, ale za 100 zł dopłatą
za wzięty artykuł , i można się spodziewać blokad
wszystkich ulic przez napierający tłum. W
zasadzie można założyć, że ludzie ci myślą wyłącznie o
wybraniu owych 50 aparatów + premia 100 zł. Ale
to tylko założenie. Nie
wolno być idiotą, większym niż średnia otoczenia i
wiedzieć co z ta masą zrobić. Walki na
Arenie o te 50 aparacików to krok pierwszy. Można się gryźć
, bić, pluć , kopać, drapać by obalić przeciwnika. Ważniejszy
jest jednak krok 2. Organizacja publiczności oczekujących
w tłumie- obstawiającą wolne zakłady, kto taką walkę
wygra. W zasadzie można dorzucić dodatkową nagrodę -
100 000 zł (pożyczone oczywiście od kolejnej odnogi raka -
banku). dla tego kto przeżyje zbiorową masakrę , a
zebrane trupy określić jako wypadki losowe, lub coś
takiego. Ale uwolnienie rynku Wolnych Zakładów okaże
że obroty będą większe niż przy akcji Wielkiej Orkiestry
Św. Pomocy. Jedno
jest pewne . od tej pory TE aparaty fotograficzne będą
kultowym atrybutem każdego CZŁONKA BAMBOO-KULTURY. BAMBOO
- KULTURA. Nikt
nie myśli tu o tym za JAKĄ TO SPRAWĘ oddałby życie. Większość
natomiast chętnie poprzyglądała by się jak umierają inni.
SCHADENFREUDE Pokomentowała
upadki innych. Jak są poniżeni, odpadnięci. I na tym budować
swoje poczucie ważności. Gdy
powstawało pojęcie "PODLUDZI" to niewątpliwie
miano tu na myśli podobną psychologię bydła. ______________ CZŁONKA. Jakiejś
części w jakimś ogóle. To
kolejny temat. Owe
bycie członkiem. Bycie
Częścią , miało swój sens, w np. Państwach, Społeczeństwach,
Narodach, które miały swój sens. Co się jednak dzieje gdy
jak teraz wszystko to jest, wszystkie te pojęcia są ... bez sensu. Gdy
nie są motywatorami pozytywnymi ? Gdy nie są powodem do
dumy, gdy nie są siedliskiem MOCY. _____________ Niektórzy
słusznie może zauważają że że wobec wyniszczenia postaw
politycznych rolę faktycznych kreatorów
wydarzeń przejmują wielkie wielonarodowe GLOBALISTYCZNE W
SWEJ ISTOCIE koncerny. Racja ku temu jest taka oto: Po co ludziom mydlić oczy, lepiej niech w
oficjalnych władzach Społeczeństwa Masowego zasiądą
otwarcie ich przedstawiciele - przynajmniej odpowiedzialność
za wydarzenia będzie przejrzysta. To że tak się stało, jest
wynikiem deprecjacji postaw politycznych. Polityk - potocznie
dziś rozumiany - to dziś
raczej dziwka wystawiona na sprzedaż, niż cokolwiek innego
. Tym
niemniej i w ramach koncernu niepełna jest świadomość -
lub jej w ogóle nie ma, że od pewnego momentu nie ma już żadnych REGUŁ
RYNKU, bo nigdy ich nie było w dużej skali . Jest to tylko kolejny MIT dla
maluczkich. Jest za to WIELKA ODPOWIEDZIALNOŚĆ za
wydarzenia. Tym
niemniej nie ma tam zupełnie tego świadomości. Jest tylko
wielka obawa przed przed wzajemną konkurencją i wzajemnym pożeraniem
się LUDZI PRACY , na rzecz rakowatej narośli. I ta obawa w
dużej części nakręca coraz bardziej morderczy wysiłek,
nad którego kierunkiem nikt już nie panuje. (chyba że
dorobimy jakąś teorię spiskową) I tak dochodzi do
staczania się wszelkich idei pod naporem masowej ogłupiałej
tłuszczy. I nie Ci będą odpowiedzialni za STAN RZECZY
, którzy są wynagradzani za Tworzenie DOCELOWEGO STANU
RZECZY, ale Ci , którzy muszą mu podlegać i się do niego
dostosowywać jako tzw. Reguł Rynku, akceptując je często
wbrew sobie , jako startowe dopiero do myślenia o
zapracowaniu na wynagrodzenie. A
politycy ? Jak
zwykle na karkach kolejnych mas , jak tych rewolucyjnych z
pocz . XX w. .jak tych z kopalń i hut pod jego koniec, staną
w kolejce po swe wynagrodzenie, kiwając wszystkich i wszystko
- wszak to politycy jak mawiał pewien mądry , zresztą
Żyd. Osobiście
cenię protestanckie systemy pracy za niezwykłą
sprawność, umiejętność generowania zbiorowego wysiłku przy
minimalizacji kosztów energetycznych wynikających z częstych
przeciążeń związanych z poszukiwaniem wydajności ;
pewną rzetelność i uczciwość im właściwą, a przede
wszystkim uporczywe trzymanie się reguł mimo że otoczenie
już dawno posłało je do diabła. Owe przestrzeganie zasad
na dłuższą metę może mieć piorunujące znaczenie. Tym
niemniej wszystkim zaczyna ciążyć dostosowywanie się do
BAMBOO - KULTURY, a są one poniekąd ślepe w swej
mechaniczności. W
każdym razie subiektywnie i osobiście uważam że wolę żyć
z pracy niż z próśb o dotację, jałmużnę , odszkodowania
za przeszłe i przyszłe winy , domniemane , czy wydumane - czy cokolwiek
takiego. Raczej z zapewniania czegoś innym - poprzez pracę,
niż szukania dróg zapewniania czegoś przede wszystkim sobie
- poprzez kradzież legalną czy nielegalną. Dlatego
też pytanie o przyszłość to też pytanie o model Nowej
Organizacji Pracy jako źródła życia. ________________ W
naszych czasach niegdysiejsza może PRAWDA, wczorajsza TYŻ
PRAWDA stała się GÓWNO PRAWDĄ. Nie ma już nic takiego jak
społeczeństwo (jako idea zbiorowa) , nie ma więc też i
jego członków, części. Są zatomizowane jednostki kręcące swe
interesy z innymi lub kosztem innych. Z zachowaną jednak pamięcią
i ... sumieniem. I mikro, mikro narracje
z których może będzie kiedyś szansa by skrystalizowało się
NOWE. Dla
wielu pewnie zemsta muzułmanów za bandytyzm tak
zorganizowanego Kraju i krew owych 100 000, byłaby
uwolnieniem ... nie tylko od Idei Jedynowładcy. Byłaby też
nowym wyzwaniem. Zobaczymy. Ale wielu
, o ile nie nam wszystkim korzyści z
GLOBALIZMU - IMPERIALIZMU staną jeszcze
kiedyś kością w gardle. Bo
okazał się on UROSZCZENIEM I TERROREM PRZEMOCY TZW.
DOBRYCH. _____________ Gdy
nie ma idei Społecznej, Narodowej, Państwowej nie
ma znaczenia też EDUKACJA. Czytać i pisać nauczyć się można
w domu, a kierunek wykształcenia ograniczony jest jedynie od
dostępu do Dziedzictwa Kulturowego czyli np. zbiorów
bibliotecznych. Wszystko
trzeba budować od początku. To
może dlatego nikt nie płonie ze wstydu za czyny niby
przedstawicieli,
bo tak naprawdę nikt już nie żyje ... w TYM PAŃSTWIE.
Tworzą się nowe punkty odniesienia, gdy umierają
stare. Zaczynamy
od początku. _________________ Od
narodzin. Rodzi
się nowe życie. Ból narodzin. Grof przyjmuje że to klucze
do naszej drogi życia. Najcięższa trauma jaka jest nam w
stanie się przytrafić, zbliżona do śmierci. Wydaje
się ,że może za dużo się naoglądał kobiet podczas rodzenia.
Takie zaglądanie do JASKINI MOCY Kobiet może drogo kosztować
. Podobnie jak widok kobiety będącej morderczynią . Właściwie
widok PORODU - DLA MĘŻCZYZNY to też jest niezła trauma. Z większości
mężczyzn czyni wyginające się w Mocy Kobiet figury
woskowe. Na całe życie. I to że ziemie tą zamula bagno,
jest może wynikiem owego zwoskowienia. Narodziny. Po
porodzie dzieciak może tylko skrzeczy, z jednej strony jest
zaskoczone nową atmosferą, a z drugiej wyraźnie czuje pewną
swobodę , może nawet spadanie w przepaść z braku tego zacisku ścian brzucha, w którym było już
coraz bardziej ciasno, i w którym coraz silniej trzeba było
się rozpychać w walce o każdy cm3 przestrzeni. Nadchodzi
uwolnienie i nowe doświadczenie. Czasami gdy poród przebiega
w miarę naturalnie, jego efekty można obserwować. Dziecko
raczej przeżywa pewne spłoszenie. Nie pewne niczego. Jednak
macki MASOWEJ Struktury TZW. DOBRYCH nie dają o sobie
zapomnieć. Dzieciaka chwyta jakaś OBSŁUGIWARKA IGŁY I TŁOCZKÓW, przerabiająca
tak dziesiątą SZTUKĘ dziennie i porywa, ... tak to jest to słowo -
porywa , na jakieś szczepienia. By mogło się ... zmieścić
w społeczeństwie masowym. Gdy Idea Społeczeństwa Masowego
stoczona jest jak dziś ... Gnojem OBŁUDY I ZAKŁAMANIA, taki czyn można określić
przestępstwem wobec ludzkości. Nie ludzkości jako MASY, ale
ludzkości jako idei Wrażliwego Podejścia do Drugiej czującej
Istoty. Dzieciakowi
zadawany jest pierwszy ból. Pierwszy
ból. I pierwsza łza. Nie z bólu narodzin. Ale z dostania się
w łapska zewnętrznej mechanicznej struktury. Dziecko zdrowe,
niczym nie skażone idzie - już na wojnę. Wojnę
ENERGETYCZNĄ. Potem ta wojna da się we znaki rodzicom. Zapytam
się : Czy
wybaczy potem ten jedyny moment nieuwagi,
niezorientowania, braku reakcji gdy wszystko stało się tak błyskawicznie
i nikt o zgodę nie pyta ? To ma coś z atmosfery pokoju dr.
MENGELE. Dziecko wystawione na EKSPERYMENTY MEDYCZNE. Nie
chodzi o to że szczepienia na swój sposób nie są
skuteczne, ale czyniąc jedno, odbierają coś innego. A
przynajmniej wg mnie odbierają. Nie tylko zabijają
jedność rodziny. Gubi
się pierwotny sens rodzinnej więzi. Wkrada się Obce. Mam
też nieodparte wrażenie że wprowadzenie kanalizacji, wody
bieżącej , środków czystości , było bardziej skuteczne
dla tzw. zdrowia społecznego niż cały wysokoentropijny
przemysł farmaceutyczny do kupy wzięty. W
"CZASIE APOKALIPSY" słuchamy jednego z dialogów.
" Gdy weszliśmy do jednej z wietnamskich wiosek, po zajęciu
jej postanowiliśmy zaszczepić wszystkie dzieci tam żyjące
przeciwko chorobom zakaźnym" Następnego dnia krzyki
dzieci przygnały nas z powrotem . Naszym oczom ukazał się
wielki stos. Stos dziecięcych ramion, odciętych dzieciom
przed ich ojców. " Można
by tu ględzić o barbarzyństwie. Ale dziś ten niewielki naród
, który stracił dziesiątki milionów istnień w szaleńczej
wojnie obronnej ze Światową Tyranią jest bardziej żywotny
niż cokolwiek innego. I w samej Warszawie mamy dziesiątki
tysięcy cichych Wietnamczyków, i starzejące się i zdychające
społeczeństwo polskie. Coś
w tym musi być. Chcesz mieć swoje dziecko, czy chcesz być
inkubatorem dla produktu społecznego. Produkt. to jest to słowo,
bowiem szczepi się nie dzieci, a produkty ciążowe. Trzeba
to zrozumieć. To
była usterka, błąd. Potem jednak do dzieciaka nie dałem się
dotknąć nikomu , oprócz matki. Nie byli już agresywni, a
sprzątnęliśmy się stamtąd już następnego dnia. Wciąż
myślę o tym że ta struktura, zresztą nie tak wstrętna jak
kiedyś gdzie matka nie widziała własnego dziecka przez
kilka lub nawet kilkanaście dni , i pozostawało jej wierzyć
że to co jej podają do karmienia to jej własne dziecko (
poza tym jedynym epizodem złego słowa nie można powiedzieć
o sposobie i warunkach porodu, może wręcz odwrotnie) ,
struktura ta jest mi jednak obca. Może była to jakaś danina
dla niej , bowiem i ja jestem jeszcze w połowie drogi. O
czym też świadczy poniższy tekst. Dziecko
jest już jednak z matką non stop i ona odtąd może decydować
o wszystkim. O
tej drodze decydujemy każdą swoją decyzją.
Na produkty ciążowe czekają przerabialnie ludzkiego mięsa
- żłobki, przedszkola, szkoły , wojsko. Za produkty ciążowe
struktura też płaci - zapomogi , dotacje, prawa rodzinne. Wszystko w takim
stanie jakie upostaciawia IDEA SPOŁECZEŃSTWA MASOWEGO.
Bywają czasy , gdy są to miejsca ochronne. A ich obecność
przynosi ulgę i dumę. Tak bywa, ale dziś tak nie jest. Dziś
to raczej zamrażarki, wielkie kurczakownie, przechowywalnie .
Obecnie są to narzędzia upadku. Takiego upadku jakiego obecnie jesteśmy
świadkami patrząc na otaczające nas wydarzenia . Jaki ma miejsce na naszych oczach , gdy nie mamy
dość sił by stawić mu czoło. By unieść symbole obracane
w niwecz. Trzeba więc tworzyć wszystko od początku, tworzyć
podstawy. Po każdych kosztach. Nawet kosztem przyśpieszonej
własnymi rękoma Śmierci Kultury, która umrzeć musi
, by odrodzić się w nowej ŻYWEJ POSTACI. ____________ Na
koniec chciałbym wyjaśnić ów podtytuł. Przekornie nadany -
ku przemyśleniu  CHWAŁA SLYTHERINU. ...A
jeśli chcecie zdobyć druhów
gotowych na wiele, to
czeka was Slytherin Gdzie
cenią sobie fortele....
Większość znane są zmagania Harry Pottera, w dość
jednoznacznych opowieściach pani Rowning o walce dobra ze złem.
Tym niemniej nawet w tych książeczkach plecionych dla Mugoli, - można znaleźć okruszyny Wiedzy o Równowadze. Slytherin
jest ... nieodzowny do utrzymania równowagi idei. WŁAŚNIE
IDEI. Czasami
ta przeciwwaga jest niedozowna by Kultura mogła się podnieść
na jakiś inny, kolejny etap. Po Stronie Slytherinu dzielonego z
Gryffindorem stała EPOKA ADOLFA HITLERA. Oczyściła świat
z zatęchłej i plugawej zarazy reguł przedwojennego świata
kolonizacji i hochsztaplerów finansowych, zaś po niej świat
narodził się na nowo wracając nadzieję , i tworząc reguły
będące zdobyczą tych czasów, czasów Adolfa. Czystym Slytcherinem była
epoka kontestacji punkowej rozwałkująca modele "SOLIDARNOŚCI
KOMUNISTYCZNEJ" - i pustych już frazesów nią rządzących.
Co się dzieje gdy wąż zostaje zmiażdzony i nie ma szansy się
odrodzić? Prawy Ravenclaw szybko przeradza się w tyranię
papiestwa i inkwizycji w okresie Renesansu, w tyranię caratu,
upadlającą naród rosyjski , tyranię stoczonego rakiem wewnętrznej
choroby Imperium Rzymskiego, czy przedrewolucyjnej
Francji. A
spaczony GRYFFINDOR, które nie odnalazł swego wewnętrznego
Alter Ego ? To kolonizacja Ameryk, rzeź Indian, walki o
kolonie, dzisiejsze wojny o panowanie JEDNEGO SŁOŃCA NA
ZIEMI. Równowaga
- jest magiczną formułą możliwości istnienia świata i życia.
I z tej inspiracji powstawał niniejszy tekst. Szukajmy
światów wyłączonych. Z
pozdrowieniami RODMAN |