|
Na
codzień, jestem sprzedawcą. Jest taki film: CLERK'S , którego nigdy nie
oglądałem, ale ktoś mi o nim opowiadał. Coś w nim musi być "na
rzeczy". Tak zarabiam na chleb i dach nad głową. Na życie. Bez tej pracy
... dziś już bym nie żył. Z różnych powodów. Stykam się w niej z różnymi
sytuacjami. Ale póki co nie mogę się do nich na dyle zdystansować, by były
kanwą opowieści. Po prostu żyję w tym. Wczoraj jednak - tekst ten pisze o
4.30 nad ranem, podszedł do mnie klient pytając o możliwości transportu 2
metrowej wieży pod płyty CD. Odpowiedziałem, że taką paczkę mimo wszystko
da się wziąć pod ręką, a koszt transportu, byłby niewspółmiernie wysoki
wobec ceny wymarzonego i idealnie mu pasującego elementu mieszkania. Jednak pan
był wiekowy. Szybko informacja o kosztach przewozu do nas dotarła. Jęknął. Tyle nie mam. Chciałbym
pracować , nie to że nie, uczciwie zarobić, ale nie ma gdzie. Odpowiedziałem
mu że go rozumiem. Bliskie mi osoby żyją przecież na krawędzi przetrwania,
lub nawet już poniżej niej. Podobnie jak setki tysięcy , jeśli nie miliony
obywateli tego kraju. Wszyscy oni są .... w języku tego świata ... "ekonomicznie
nieuzasadnieni". To taka nowa kategoria. Ich życie jest
"ekonomicznie nieuzasadnione". Pan był wstrząśnięty trafnością
sformułowania. O WŁAŚNIE !!! JAK TO PAN POWIEDZIAŁ ? NIECH PAN POWTÓRZY TO
RAZ JESZCZE !
Nie
miałem już serca, by powiedzieć starszemu panu co to znaczy ... w języku
tego świata. Oznacza to że ... jest "przeznaczonym do
likwidacji".
Podobnie
jak fabryki stocznie, kopalnie, gospodarstwa rolne. Po kolei, po cichu, prawie
bezboleśnie. Powolna , cicha śmierć. Pacjent odurzony jak snem morfinowym gównem lejącym się z
telewizora. Kiepskim światem wg kiepskich.
[
Pierwszy krok ku przemianie duchowej - Obywatelu - wyrzuć
telewizor za okno !]
Tą
logiką prawie przekonano wszystkich ... przeznaczonych do likwidacji. Aby
dobrowolnie i z własnej woli pogodzili się z takim losem. To już się udaje !
"Nieuzasadnienie
ekonomiczne" to kategoria mordująca nie tylko załogi fabryk, czy rolników
pośród pól, morduje to całe narody ! W naszym kraju, wg pewnych dokumentów
tzw. unijnych populacja uzasadniona ekonomicznie to ok. 17 mln. obywateli.
Reszta jest zbędna. Do likwidacji, powolna śmiercią - przez degenerację
zasobów życiowych. Ale nieprawdą jest że mordują nas w ten sposób jacyś
wrogowie za miedzą. Czy to będą "jak zwykle" krwiożerczy Germanie, czy może
Ruscy. Oni też są ... "nieuzasadnieni ekonomicznie", szczególnie Niemcy. Dlatego
ich społeczeństwo tragicznie się starzeje, i po prostu wymiera. A akuszerami
tej śmierci, są kolorowe pielęgniarki i pomoce domowe, ich kolorowe dzieci i
kolorowi mężowie, którzy dokładają najstaranniejszych wysiłków - w
najlepszej wierze bycia potrzebnym - by .... śmierć
Europy uczynić jeszcze bardzie bezbolesną, lub nawet przyjemną. Sen
Morfeusza.
Czy
to jest demagogia ?
No
to przemyślmy sprawę.
Gdzie najtaniej można można cokolwiek wyprodukować ?
No gdzie ? Oczywiście w Chinach. Może w Wietnamie etc. Najlepiej w chińskich
obozach koncentracyjnych, w których osadzonych jest dziesiątki milionów
obywateli tego państwa. Zresztą na wolności też jest niewiele tam lepiej ... w
większości pracuje się tam za wyżywienie i dach nad głową w warunkach
ciasnoty jak w eskimoskim iglo. Anton kiedyś mi powiedział; to nie USA,
ani, Rosja, ani też nie Niemcy opanują świat - te 2 ostatnie narody po prostu
wymierają. Świat za 100 lat będzie chińskim światem. Zbudowanym bowiem ich
rękoma.
Trafne.
A
gdzie można najdrożej sprzedać, by zmaksymalizować zyski ? Oczywiście w
USA. Po pierwsze dlatego że tutaj dyktuje się warunki handlowe dla całego świata,
dowolnie manipulując produkcją dolara, deficytami, stopami kredytowymi etc., a
jak się komuś nie spodoba, lub spróbuje podskoczyć, to zawsze można go ...
zbombardować. Wszystkie te instytucje globalne są na pasku decydentów z
Manhattanu, czy się to komuś podoba czy nie.
A
gdzie jest sacrum , ośrodek Mocy, CENTRUM ducha Globalnego . Oczywiście ....
Jerozolima. I to w każdym wydaniu. paranoi Islamskiej, Chrześcijańskiej, ale
obecnie przede wszystkim Żydowskiej ... czyli że wszyscy są dziećmi jednego
Globalnego Boga, i WSZYSCY MUSZĄ SIĘ PODPORZĄDKOWAĆ jego obiektywnym prawom,
tak czy inaczej rozumianym. Globalizm. Nie jest tak , że każdy ma prawo do własnego
świata, budowanego własnymi rękoma, wg własnych reguł bliskich mu i jemu
najbliższych. Kiedy u nas Kościół Katolicki był Moralnie silny - tylko
wtedy gdy był ... lokalny. Żyjący życiem własnego narodu. Polscy chrześcijanie
w większości nigdy czytali Biblii - tego ciągu przypowieści ludu Izraela.
Nie jest im to nawet potrzebne. Sacrum tutejsze ma swą opokę w tej
ziemi.
W
Jerozolimie jednak wszyscy wbrew pozorom wszyscy mówią jednym głosem - ŚWIAT
I WŁADZA JEST JEDNA.
__________
Z
jakiejś Książki : Czym się różni
"Obrońca Pokoju" od "Terrorysty" ? Pierwszy wyposażony
jest w samoloty, gdy chce rzucać bomby, a drugi nie.
__________
Europa
, obecnie jest więc zwykłym peryferium, nieistotnym wspomnieniem bankrutującej historii, ot
zbiorowisko kilku garści zamków i zabytków, podobnie jak egipskie piramidy,
cała reszta jest do likwidacji. I to też tylko z chwilowego zresztą
sentymentu ... KREATORÓW RZECZYWISTOŚCI. Jest to proces powolny, będą jakieś
zaburzenia , jakieś miotania się w Agonii, typu zamieszek wszczynanych przez
powolutku zarzynaną kolejną grupę frustratów, ale zbiorowa morfina działa
... PRZECIEŻ NIE MA INNEJ ALTERNATYWY. A ci co protestują też przecież nie
mają innej, chcą tylko się zamienić z tymi, którzy tego Rytualnego wręcz
mordu dokonują.
Ludzie
mają ręce do pracy, są na pewno cele, które mogliby realizować dla innych .
jest ziemia leżąca odłogiem by dać chleb, są surowce by budować dom, by
tworzyć ŻYCIE, ale przecież ....
Ktoś
kiedyś mówił że żyjemy w krainie wolności. Otóż jak się uczymy w klasie
szkoły podstawowej dawniej to był straszliwy ucisk i niewolnictwo . Chłop pańszczyźniany
musiał oddawać 10 część swych zbiorów władzy zwierzchniej. Dziś mamy
Wolność, więc oddajemy 50 -70 % swych dochodów władzy zwierzchniej i panuje
szczęśliwość - co nie ?
To
tylko tyż prawda.
Groźniejsze
jest co innego. Nie tyle to że nie można się załapać do systemu
"Globalnej szczęśliwości" , ale to że NIKOMU NIE WOLNO ŻYĆ POZA
JEJ REGUŁAMI.
Jak
zdychasz w jej okowach to jest w porządku, ale jak próbujesz ocalić życie
swoje lub najbliższych kombinując na wszystkie strony to się nazywa ...
Naruszenie własności, przemyt, piractwo, chuligaństwo, czy wreszcie
terroryzm. Co tylko chcesz. Zgódź się więc człowieku na jedno - masz zdechnąć,
a cały świat będzie lepszy i władcy tego świata będą dalej się czule uśmiechać
i mówić ładnymi słówkami.
_______
Polska
przesrała swoją szansę. Ktoś kiedyś przytomnie powiedział. Był czas gdy
na Polskę patrzono, w którą stronę pójdzie. Gdyby sprzęgła się swego
czasu z małymi krajami od Estonii, po Bułgarię, to może czegoś dałoby się
uniknąć. A teraz cała się wkurwia, że siedzi w ładnie pomalowanym gównie
i nie wie na kim wyładować swej wściekłości mordowana rękoma zresztą własnych
... Polaczków , którzy dupę sprzedali "Globalnej szczęśliwości". Czy
być wściekłym na Niemcy, bo a nuż to ono obmyślili szatański plan
"morderstwa niewiniątek", i trzymać się amerykańskiej kiecki, chodź
już smród za tym idzie, czy też wkurwić się na USA bo ci niechybnie
synagogi będą stawiać u nas na trupie narodu.
Ale
problem ten dotyczy wszystkich. Całej Europy. Ale nie tyle tego fajansu jakim
jest Unia Europejska, ale każdego narodu z osobna, jako narodu. Jak wywinąć
się nieuchronnemu przeznaczeniu. Jak ściągnąć własnych Bogów na Ziemie,
by zmienić przeznaczenie historii. Jak zmienić świat, by ten kto chce siać ,
orać i budować, wiedział że każdy jego taki czyn, GWARANTUJE MU PRAWO DO
WOLNEGO I GODNEGO ŻYCIA, bez plugawej i tylko dla zniewolonych łajz żebraniny
o dotacje.
Narody
muszą się podnieść !
Kto
uwierzył że świat może istnieć bez walki, bez wojny, ten był tylko głupcem, dziś lub jutro skazanym na powolne konanie. Skazując siebie i swoich
najbliższych, nawet nie zasłużył na szacunek. Już jutro może być nim każdy z
nas. Proces ogłupiania wcale się jednak nie skończył. Są tacy, którzy mając
nadzieję, że
będąc akuszerem Zagłady Narodów, sami się wywiną . Zmieniają
się punkty odniesień.
Globalistyczną
Wolność najlepiej obserwować na przykładzie Internetu. Nikt nie zaprzeczy że
swego czasu była to fascynująca kraina wolno dostępnej ludzkiej wiedzy, Każdego
Rodzaju, dosłownie Każdego. Nikt też nie zaprzeczy że swego czasu
ekonomicznie otwarcie granic wniosło dużo świeżego powietrza. Po prostu coś
uwolniło, i to było swego czasu dobre. Ale świat ewoluuje. To co wczoraj było
drogą do wolności, dziś jest ciążącymi kajdanami, niechybną drogą ku zagładzie.
Raj na tej ziemi, to zwykle złudzenie, zmagania się nigdy nie kończą. Czas
się zmienił. A internet? Kiedyś jego ubarwieniem byli hakerzy. Dziś
inwigilacją, podkładaniem niszczących ładunków, osadzaniem koni trojańskich,
śledzeniem internetowego ruchu, wszelkich powiązań zajmują się ... wyspecjalizowane placówki, opłacani smutni panowie w głębokich fotelach, którzy
każdego miesiąca muszą złożyć stosowny raport o efektach namierzania
faktycznej, czy tylko potencjalnej działalności terrorystycznej, czy
jakiejkolwiek innej poza gównem globalnego odurzenia z TV w stylu sit komów,
czy świata wg kiepskich czyli ograniczonego wchłaniania i wydalania, żarcia
i srania, srania i żarcia.
Tak
to wygląda.
Jadę
autobusem. Z kolegami z pracy . Szybko uświadomiłem sobie że żaden z nas nie
dożyje starości. Pracujemy w systemie wysokoobrotowym. Po kilku latach objawy
przepalania organicznego wyraźnie dają znać o sobie. U każdego. NIKT NIE
PRZEŻYJE 40 lat takiej pracy. Nie miejmy złudzeń. Zejść z obrotów jednak
nie ma gdzie. Więc to narasta, powoli ale wyraźnie. Ciche powolne wkurwienie.
Wkurwienie całego pokolenia.
__________
Przez
3 miesiące miałem zwalony Internet. Po jakimś z ataków z Sieci. Płyta główna
do wymiany, procesor , pamięci, pół komputera. Gdy to się stało, po prostu
się odwróciłem. Zająłem się czymś innym. Zacząłem pisać do niskonakładowego
wydawnictwa. Ten 3 artykuł już się nie mógł ukazać. Przytaczam jego
fragmenty - napisane przed 2 miesiącami:
__________
Część 3
O
konieczności konsolidacji
Przyjrzyjmy
się zatem okolicznościom zewnętrznym. [...]
Jak pewnie
wszyscy już wiecie, mówi się że kroczymy obecnie drogą
, której celem jest stworzenie Świata Globalnej , Niepodzielnej i wypełnionej
spokojem Wioski, w której wszyscy będą wolni, spełnione zostanie powszechne
przecież pragnienie, rządów demokracji na całej Ziemi. Nie będzie już
ucisku, dyktatorów i wojen, nie zagrozi nam żaden szaleniec, a świat dosięgnie
upragnionej Harmonii , pod rządami jednego Sprawiedliwego .... Rządu Światowego,
którego przedstawiciele darzeni nieodwołalnym szacunkiem , zapewnią wszystkim
możliwość spełnienia w Powszechnym Dobru i Szczęściu, czyli
Dobro-bycie.
Jak wiemy
(z telewizorni), dziś jesteśmy na najlepszej drodze do osiągnięcia tego
stanu i drogi innej .... nie ma. Już dziś możemy odważnie powiedzieć że są
już tacy, którzy jasno widzą się właśnie na tej przyszłej straży Światowej
Demokracji , i powszechnego Pokoju, gdzie bezwzględnie będą przestrzegane
wszystkie Prawa Człowieka ze szczególnym wyróżnieniem i należnym podkreśleniem
Praw Kobiet i Dzieci. Przecież tak niedawno, społeczeństwo głosowało za
przyłączeniem, do jednej z owych globalnych struktur.
Mamy już
nawet wybranego Najpotężniejszego i Najwytrwalszego obrońcę Światowego
Pokoju. Co prawda ma on na swoim koncie w ciągu zaledwie 225 lat swojego
istnienia 214 interwencji zbrojnych, wojen
i tajnych operacji , i bynajmniej nie są to wojny w obronie własnej ojczyzny,
anihilację plemion i ludów – ma się rozumieć prymitywnych barbarzyńców,
ale świadczyć to dla wielu może chyba najlepiej o wysiłku tego kraju, ....
we wprowadzaniu Światowego Pokoju. Ostatnimi laty ciągle słyszymy jak wielkie
wysiłki są jego udziałem , w unicestwianiu tych, którzy mogą być
potencjalnym zagrożeniem , dla pokoju, w związku z tym szykowane są kolejne
.... Wyzwolenia, ale jak przecież wiemy celem tych wojen , jest Wolność dla
Tych, którzy tkwią w Nieświadomości , od wszelkich Nieszczęść, czasami
nawet od takiego ... jakim jest Życie.
Jako
społeczeństwo – jak mówią rządzący- znów stanęliśmy dziarsko po
stronie ... Zawsze Zwycięskich. I choć udział w
Wielkim Wyzwoleniu , był raczej żałosny, i temu społeczeństwu trafił
się Tłusty Ochłap z wielkiego stołu .... Naczelnego Obrońcy Pokoju. Tutaj
nam mówią że pracy nie ma , a nasza działalność, jak choćby sprzedaż
marchewki z działki na chodniku jest nie tylko zakazana, niebezpieczna, ale i
... wywrotowa, ale przecież mamy mieć inne zajęcie : na piachach nad
Eufratem kolbą karabinu uczyć tubylców demokracji. Teraz to za tłuste
kontrakty, ma ono wysłać swych kondotierów, by ochraniali naród dumny ...
przed nimi samymi, naród o tradycji sięgającej czasów Summerów, czyli początków
istnienia Wielkich Cywilizacji, naród który się nie ukorzył, który jedynie
skrył swoją podziemną, konspiracyjna już dziś nienawiść. Ci więc nasi
Wielcy Kanapowi Bohaterowie mający już szansę stanąć do walki z
bezbronnymi, okryją się chwałą pokaźnych czeków, za co będą już
podziwiani po powrocie jak sam pan Lew R. –
bohater narodowego serialu w odcinkach , przybyły ze Wschodu potomek
Ludu , którego Nazwy Nie Wolno Wymieniać,
Ukryty, ale całkiem namacalny idol tego społeczeństwa, ukryte marzenie
tych, którzy chcieli by tak jak on .... czyli wielkiej większości.
Co prawda
tym samym jest to włączenie w konflikt, który już dziś wiadomo że ma
charakter wojny 100 – letniej i wojny globalnej, z dość plugawymi
motywatorami i pospolitymi kłamstwami, ale zawsze można mieć nadzieję , że
Przeciwnik Zmiany Ducha Czasów , .... po prostu nie dożyje.
Tak to wygląda,
piękna wizja, z wojnami czy też nawet bez nich. Jest na niej tylko jedna rysa
.... – JA W NIĄ NIE WIERZĘ.
Wróćmy
w nasze opłotki. Angażując się w wojny plugawe , tracimy Moc jako Naród. I
to widać. Pożerając tłuste ochłapy, jest pewnym że można się nabawić
niestrawności. Łatwy chleb ma często gorzki smak. Być może trzeba się będzie
jeszcze nauczyć żyć z wrogą partyzantką na terytorium naszego kraju. Zabijać
można ludzi , rzadko jednak jest to droga do redukcji narastającej
cywilizacyjnej nienawiści, przekazywanej z pokolenia na pokolenie. A nigdzie
nie jest powiedziane że duch czasów jest zawsze po stronie
silniejszych a rozmontowywanie Archetypów o prawie do samostanowienia, i
suwerenności narodów, może w przyszłości drogo kosztować, gdy się obróci
o 180* – ale te myśli przecież są jedynie Kasandrycznymi .... Ciemnymi
Przepowiedniami.
Co
tam piaski dalekiej pustyni, u nas przecież Karnawał. Iluż przecież mamy panów
Lwów R. , którzy mogą jednym palcem z .... wysokości miękkiego fotela,
przestawiać życiorysy tysięcy. I każdy chce też takim być. Żyć energią
innych. To już się dzieje. W bezdennej wewnętrznej pustce każdego z nich z
osobna.
Mają
jednak ludzie samochody na kredyt, domy na kredyt, i wielki lęk, co się stanie
gdy koń pod siodłem ich nie utrzyma. Ale szczęście wydaje się że
promienieje. Co prawda ten Najwłaściwszy z Ustrojów kreowany przez niejednego
Lwa, pociąga za sobą w naszym kraju 6000 samobójstw rocznie, (tylko te z
przyczyn ekonomicznych), więzienia są przepełnione 20 % ponad wszelkie normy,
a kolejne 27 000 ludzi, po prostu czeka w swojej kolejce na zakratowanie , bo
nie ma ich gdzie wsadzić. Odpowiedzią kreatorów krainy szczęścia jest jedna
– społeczeństwo musi zarobić, by można było budować...
nowe więzienia. Absurdalne
jest też marnotrawienie ludzkiej zdolności do tworzenia czegoś dla innych
– strukturalne bezrobocie, straszliwie groźną bezdomność i równie groźne
społecznie życie ze stałego kapitału , a nie jako efekt pracy dla społeczeństwa.
Pojawia się też nowa jakoś mentalna.
Każdy
jest jak bydlę stojące w boksie na betonie, ale patrzy się na boki, i jego
satysfakcją jest że sąsiada obok już zarżnięto, bądź zdechł już z
wyczerpania. To też jest nowa jakość.
Okoliczności
te mają wpływ na nasze życie. Nie twierdzę że inny ustrój , inne okoliczności
czyniły by życie znacząco lepszym, ale nie znaczy to, że ten czas w jakim żyjemy
daje nam prawo do ograniczenia uważności. Przecież ten świat choćby przez
swą bierność, budujemy własnymi rękoma, także dla przyszłych pokoleń.
[...]
Jak sądzę
nie jest w naszym interesie pauperyzacja i marginalizacji kolejnych warstw
naszego społeczeństwa. Nie jest w naszym interesie rzucająca się już w oczy
stagnacja energetyczna i powolne butwienie wszelkich idei, które tworzą jakąkolwiek
tożsamość społeczną. Zmiana paradygmatu działania wewnątrz społeczeństwa
, na kierunek ku grabieży innych narodów , budzić może niejakie zdziwienie i
niepokój u tych, którzy ten naród dotąd szanowali ... właśnie za postawę
wobec wielowiekowych przeciwności losu. Globalistyczny
pająk wysysa już krew w swej sieci.
[...]
Czy
rzeczywiście chcemy iść taką drogą ?
Nakłada się
na tą okoliczność i ta, że świat
jako taki schodzi w Strefę Cienia. Narastającego wkurwienia. Jest to proces naturalny,
jak wchodzenie i zachodzenie słońca. Z tym że o ile w 2 połowie XX wieku
nasza cywilizacja radziła sobie z nim umiejętnie w postaci kreacji przez ruchy
kontrkulturowe, które niosły z sobą przemianę punktów odniesień , to
obecnie mamy do czynienia z sytuacją , gdy Cień kumuluje swą Moc, poprzez
brak kanałów ujścia. Wymiar Represywny jest potężniejszy niż perspektywy
Wolności. Podobna sytuacja miała miejsce przed I wojną światową i XIX
wieczna represja na Energię
zakończyła się hekatombą śmierci , gdy w pierwszych latach konfliktu
rzuciły się sobie nawzajem do gardła wielomilionowe armie ... OCHOTNIKÓW
! Tak, tak ochotników. W 1914 roku nazwano to już ... rzezią niewiniątek.
Stosunkowo prymitywnymi środkami walki wyrżnęło się wzajemnie 17 mln. ludzi
Zobaczymy
Tak
czy inaczej, by znaleźć Moc do ominięcia podobnego energetycznego fatum,
konieczna będzie wewnętrzna konsolidacja ( by nie pisać koncentracja) w
oparciu o malejące zasoby. Konsolidacja na każdej z płaszczyzn –
poczynając od najzupełniej bytowych – martwią mnie np. takie historie
jak wypływ środków pochodzących z
naszej pracy w kierunku bezproduktywnej
w każdym względzie – również duchowym – klasy rentierów
(wynajem mieszkań), czy topienie każdego roku – jak słyszałem 3
miliardów dolarów – przez Polaków na wakacje w ciepłych krajach
– co dramatycznie osłabia rynek wewnętrzny – i czego skutki każdy
z nas może jeszcze odczuć.
Ta
konsolidacja wydaje się niezbędna, ponieważ może się okazać, że
cywilizacyjna przemianę będziemy musieli wprowadzać ... własnymi rękoma, jeśli
w boju o sensowną przyszłość – nie mówię już o żadnym dostatku -
mamy po prostu nie przegrać. I by nie ogłuszył nas głośny rechot ...
licznych Lwów, dźwięk tak dobrze znany i tak dobrze słyszany, z każdym
dniem potężniejszy- jak w pamiętnych
latach 20 ... ubiegłego wieku.
_________
Koniec
_________
Ktoś
już kiedyś próbował zerwać z Globalizmem. Dało się ... na 50 lat, ale
kosztowało życie 50 mln. istnień . Może jest inna droga. Może. Każdy ma
prawo do życia w ramach swych praw, swojej tradycji, swojej woli. I ten pod Półksiężycem
i ten pod gwiazdą Dawida. jednak co jakiś czas przychodzi jakieś zbiorowe opętanie.
Że moje, lub nasze reguły tak czy inaczej rozumiane, maja być globalną
receptą na życiorysy wszystkich. Pojawiają się katalogi nakazów i zakazów.
A potem ten dramat rozgrywa się zawsze tak samo. Trzeba palić niszczyć i
zabijać, by ci kretyni zrozumieli, że taka logika myślenia , to jak
psychiczna choroba, całych społeczeństw, prowadząca je ku zagładzie. Dziś
ku zagładzie CAŁEJ EUROPY, starzejącej się , skarlałej, i wymierającej.
Europy z której ma pozostać jedynie muzealny Skansen.
Z
poważaniem
RODMAN
|