|
Inspiracją
dla tego STRYCHU, było sierpniowe spotkanie z Amokiem - w Bieszczadach (patrz:
U AMOKA ) . Ubiegłoroczny wydawał się być
przecież ostatnim. Wtedy to w osi dramatycznych wydarzeń życiowych zdecydowałem
się ostatecznie porzucić sprzęt , który je obsługiwał. Potem już nie miałem
nawet z sobą gitary. Wyraźnym też było że dotychczasowa grupa ludzi ,
którzy Strych współtworzyli, jest zniechęcona - chociażby samym swoim
widokiem. Próby wygrywania przeciwko sobie ideologiczno-emocjonalnych
konfliktów, uwidaczniało to wyraźnie i pozwoliło trzeźwo ocenić sytuację - W takiej konstelacji Strych już nie
ma żadnego sensu. Ale wtedy był to jak rzut na taśmę ... gdy byłem już całkowicie
spakowany, by wyruszyć w drogę odcinając co się da, z ciężkawej jak młyńskie
koło przeszłości. Tamten "Strych" był dramatyczny, by nie napisać tragiczny -
taki był dla mnie ten czas.
Ten
sprzed kilku dni zaś ?
Hm...
okoliczności też nie były łatwe, choć dramaturgia przybrała zupełnie inny
wymiar. Nie miało to już związku z moimi doświadczeniami osobistymi ... ale
z Tą oto przestrzenią, czyli Strychem Wirtualnym. Cóż , być może są tacy
, którzy sądzą , że jeśli zlikwidują pewne dyskusje, zabronią stawiać pytania, zmienią tym rzeczywistość,
"Zestabilizują" ją - po wieczne czasy.
Och niemądrzy....
Słowa
płyną z Mocy, kto postawi jej tamę , nie zrobi nic innego tylko ją skumuluje,
aż kiedyś ta tama przerwie się z jeszcze większym hukiem , jak potężniejszy
niż zdać im się może nawet w wyobraźni - kataklizm , który rozwali ich świat.
To tylko kwestia czasu. Blokując słowo, nie zmieni się Rzeczywistości, nie
uczyni jej się piękniejszą, skoro Słowa mówią że tak nie jest, oraz że
droga tzw. Zachodu zmierza ku zagładzie. Zdaje sobie z tego sprawę każdy ,
kto potrafi spojrzeć na świat energetycznie. Jak na równowagę sił. Jej
naruszenie, wzbudzi potężniejącą reakcję. Jesteśmy w przededniu agresywnej
Wojny z Irakiem. Jak czytam w jednej z gazet, kraj ten nie mając żadnych środków
obronnych przeciwko Usraelskiemu Imperatorowi wystawia broń
najstraszliwszą ... Broń Moralną - organizując Ochotników Arabskich w Żywe
Tarcze chroniące miast. Kto próbuje zniszczyć taką Odwagę, ten już jest
trupem. Trupem w duchu. Nie jest już ważne w imię jakich
materialnych racji chce rozpętać tą wojnę z Krajem, który
jeszcze nikomu nic złego nie zrobił. Ci "Dobrzy" chcą go wyzwolić
od Tyranii. Na to samo liczył Adolf Hitler ruszając na Sowiety, że rozpadną
się jak domek z kart... i się przeliczył. Bo ludzie woleli swojego, nawet jeśli
był tyranem. "Naprawianie Świata" przez USA w Wietnamie przyniosło
temu krajowi tylko hańbę. Rosjanom w Afganistanie też. Niektórzy argumentują
nie brak interwencji nie zapobiegł ludobójstwu w Kambodży. Oczywiście... ale
to nie ręce Zachodu splamione są krwią niewinnych. Poza tymi skurwysynami ,
którzy wszystkim tym biedakom w Azji i Afryce sprzedają broń. I taka jest
prawda. W tej chwili Polityka Globalna to globalny bandytyzm silniejszych
militarnie i gospodarczo nad biedakami , którzy nędzarzami mają pozostać -
jako niewolnicy Globalnego Porządku Rzeczy. Czy to dziwne że się buntują
?
Nie
, nie dziwne...
Na
Stronach Strychowych sprawy te są poruszane .... Stawia się pytania ...
pytania zasadnicze... które w powodzi gówna jakim jest papa telewizorni z
reklamami szamponów i proszków do prania ... wzywają do jednego ... LUDZIE
ROZEJRZYJCIE SIĘ W JAKIM ŚWIECIE ŻYJECIE, BO KIEDYŚ ZA SWOJĄ IGNORANCJĘ MOŻECIE
W PRZYSZŁOŚCI DROGO ZAPŁACIĆ !
Wiemy
już, że kłamstwo jest stałym elementem obrazów rzeczywistości. Podobnie
jak uprawiano propagandę przed 60 laty, tak i teraz pokazuje się materiały
filmowe sprzed lat, preparowane, czy nie , aby wzbudzić entuzjazm przy
mordowaniu niczemu nie winnych biedaków. Patrz :
,
, 
Pytania
zasadnicze - jak to jest że w czasach gdy jest jasnym, że globalizacja to
droga w przepaść, rezygnację z suwerenności kraju można traktować jako
sukces... Mocą jakże przewrotnej logiki ? Patrz : 
Jak
to jest że wojska polskie okupują jakichś biedaków w Afganistanie, jako czyści
najemnicy/kondotierzy za kilka tysięcy dolarów, jak to jest, że szykują się
do podobnego wojny najemników w Iraku - kraju w którym tysiące Polaków na budowach
okresu komuny dorobiło się własnych domów i samochodów, kraju, który nigdy
Polsce wrogim nie był. Czego tam szukają ? Pieniędzy ? . Patrz : 
W
takiej atmosferze zbliżaliśmy się do Spotkania Strychowego. Oczywiście należy
do tego dodać Komunikaty Strychowe, które ze względu na nieskrywane zaangażowanie
w sprawy społeczne, wzbudzały coraz większe kontrowersje. No cóż ,
ale tak wg mnie wygląda rzeczywistość. Jak to się skończyło ?
Oto
fragment jednego z moich maili wysłanego okrężną drogą na kilka dni przed
"Strychem"
[...
2 dni temu podczas rozmowy telefonicznej z mojego aparatu ok g. 23.30 zerwane
zostało połączenie, całkowity zanik sygnału. Po 15 minutach sygnał wrócił.
Z tą jednak różnicą, że o ile mogę dalej telefonować i odbierać telefony
to jednak
mój komputer nie łączy się już z ogólnodostępowym numerem TP SA informując
... NIE ZNALEZIONO ZDALNEGO KOMPUTERA (i finisz). Po krótkim przeglądzie okazało
się, że nie jest to wada ani modemu, ani oprogramowania. Jest więc to rodzaj
filtrowania (w centrali telefonicznej ?) . Dodatkowo przykrym jest fakt, że aby
taki filtr założyć trzeba znać mój aktualny numer telefonu , a ten znało
niewielu z moich znajomych. Wszystko to oznacza nadchodzący schyłek tej
komunikacji ... pozostaje obsługa poczty i Internetu z "zewnętrznych źródeł"
.
Mam nadzieje że "Strony" tylko będą dalej się lądowały...
Cóż ...
Ciekawe co da tym, którzy takich zabiegów się podejmują ... ucinanie
niewygodnych pytań i dyskusji. Czy sądzą że w ten sposób zmienia
Rzeczywistość... Póki co, efekt jest taki.... ze moje dojście do Internetu
stanie się utrudnione ... i komunikacja się wydłuży.
Zobaczymy
co będzie dalej
Serdecznie Pozdrawiam
Mam nadzieje ze spotkamy się po "STRYCHU" , który też może mi
przynieść garść nie koniecznie miłych niespodzianek ...]
___________________________________________
Dziś
mogę jeszcze dodać . Od kilku dni nie działa też serwer SMTP dla mojej
poczty wychodzącej dla konta z którego wychodziły Komunikaty Strychowe .
Zastanawiam się, jaki będzie dalszy krok "POLEPSZACZY RZECZYWISTOŚCI".
THOT pisze by wycofać się z niektórych publikacji, które Tym co U Władzy
mogą się nie podobać. Ja uważam, że jeśli nie ma już dział trzeba chwytać
za karabiny , potem za kosy , i do końca robić swoje, czyli SZUKAĆ
PRAWDY.
W
takiej scenerii Wirtualnych podjazdowych wojen zbliżał się REALNY STRYCH, Oto
co o nim piszę:
[....
Dla mnie te Spotkania to jak bitwy Mocy. Do tej przystępowałem z początku z zupełnie pustymi
rękoma... po utracie sprzętu obsługującego to moje małe ŚWIĘTO, w roku ub.
Stać mnie było wyłącznie ma zakup przetwornika pogłosowego, oraz przystawki do gitary typu pick
up ( która się zresztą nie przydała, bo Andrzej pożyczył mi gitarę cudo-marzenie
SEAGULA z wewnętrznym osprzętem)
A więc miejsce galeria udostępniła nam bezpłatnie, zaproszenia też, i mimo że widzą
mnie może 3 ( 2 Strychy już tam były) raz w życiu powierzyli na 2 dni całość (w całkowitym
zaufaniu) łącznie z wystawą jakichś wielkich malarskich prac, jakiegoś
mniej lub bardziej uznanego malarza. I nawet bez sprawdzania ...dokumentu tożsamości (!!!)
Niewyobrażalne w naszych obrzydliwie podejrzliwych czasach. Ewa przywiozła mi gitarę z Krakowa... przydała się by cokolwiek oswoić się
z instrumentami. Leszek udostępnił profesjonalny wzmacniacz, transport, Krzysztof nas przewiózł całymi kilometrami ... Andrzej postawił
wszystko na nogi by również wypożyczyć sprzęt, i dokonać już nagrania ... o
znacznie lepszej jakości... Paweł przyniósł kuchenkę. Miała być
elektryczna, a okazało się że to po prostu ... gazowa. Na szczęście przy
wielkiej pomocy i uwadze Magdy nie stało się nic złego podczas jej odpalania
i korzystania z niej.
W chwili gdy starzy Strychowcy, w aurze podskórnych czy otwartych konfliktów właściwie opuścili te Spotkania... nowi
ludzie, nowe idee, wypełniają go swą energią... Wielkie podziękowania dla
Marty Kliszko za tą młodą energię , którą wraz z Medeą wniosła na
"Strych". A warto było tego posłuchać ... Nie chodzi nawet czy są to
już przyjaciele czy jeszcze nie,
ale jakie TALENTY , że cha...
A więc udało się ... prąd był, pani - opiekunka - też przekazał nam Królestwo tej Galerii w posiadanie udając się do domu... bardzo
uważałem by choćby papierek po nas nie pozostał.... potem jeszcze wróciłem
by pozmywać podłogę i uprzątnąć rozlaną gdzieniegdzie stearynę ....
I było ... po prostu było....
Wykonawcy ?
1. Artur Lasoń z piosenką hipisowską
2. Justyna Grabska - z piękną pieśnią szwedzką, i kilkoma innymi
3. Grzegorz, muzycznie wielki talent - jeszcze trochę musi uwagi poświęcić
mikrofonowi co przed nim.
4. Amok, jego improwizacje na ścianie dźwięku jaką tworzyliśmy z Kubą ,
mimo braku wstępnego naszego przygotowania, idealnie pogłębiały energię
przekazu muzycznego
5. Janek B. z Hansem Klossem, protest songiem przeciwko wojnie , grabieży
kraju, utracie suwerenności ..
6. Karol E. z rura - jak zwykle dużo jego marudzenia, mnie już to nudzi, ale
innym się czasami podoba.
7. Medea - Trochę zbyt szybko zgasła ... wniosła nową wrażliwość, choć
trochę zabrakło oliwy w kaganku, która przepaliła się już w połowie
pierwszego wiersza. Może w przyszłości uda się to nadrobić.
8.
Pan Tadeusz. O ile Janek mimo jak zwykle agresywnej ekspansji , zamknął ją w
krótkiej i zwartej formie, o tyle tym razem Pan Tadeusz udowodnił że chrześcijanom
.... nijak głosu odebrać się nie da. A co.... Trochę to utrudnia komunikację
... ale mimo wszystko warto było to przetrzymać, choć niektórzy nie zdzierżyli....
Świadectwo jednak Pana Tadeusza jest ściśle Chrześcijańskie i Autentyczne,
Autentycznie przeżywane.
9. "Jesze" w pantomimie - widzieliśmy się po raz pierwszy znając z
Internetu tylko, ale trafił i był.
10 . Blaga z saksofonem ... okazało się że grała przy pierwszym z utworów.
11. Kuba - niesamowity na bębnach - choć w pełni usłyszeliśmy go już po
oficjalnym zamknięciu Strychu, i potem gdy następnego dnia graliśmy wspólny
koncert w Jadłodalni Filozoficznej.
12. Paweł Możdzyński - z jednym tekstem - ale jak zwykle przesyconym treścią.
13. Paweł Listwan - minimalnymi środkami -tylko głos- ostatni głos w służbie
ekologii i wrażliwości New Age , w obronie życia i przeciwko śmierci.
byli , byli, byli - by ich przekaz mógł się odkryć pośród nocy.
Co to kosztowało
Nic
wystarczyło być
Wojny ideologiczne ?
Ja spasowałem Zaśpiewałem 3 piosenki raczej łączące ludzi... Janek B. przepuścił atak chrześcijański na moją
domniemaną "faszyzację", ale było jak kulą w płot, co sam nawet rozumiał...
Nawet saganek pod kocioł grzanego wina na słowo pożyczono nam z sąsiedniego baru mlecznego... były
bębny, gitary, nawet saksofon, takiego bogactwa ... przyniesionego przez dobre serca
i w rękach takiż ludzi nigdy nie mieliśmy, Dość powiedzieć że jeden z zespołów ofiarował nam prawie
wszystko, czego by nam brakowało, ale było to w Sulejówku, za daleko, a ja nawet nie mam
samochodu.
Artystycznie...
Każdy może ocenić, jak opracuję nagrane materiały... uzupełniając
nagraniami sprzed lat.
Przesłuchałem to, co zostało zarejestrowane, o ileż doskonalszym narzędziem
niż dotychczasowe kasety - mini-dyskiem Amoka. Patrzę też (słucham) na siebie - jak na zmieniającą się formę... to
widać... po prostu widać ....
Ile
nas było ? ... w sumie ok. 30-32 . Zważywszy ... na podziały jakie towarzyszyły
nam w ciągu tego ostatniego roku, Strych się jednak jakoś broni swą formułą
ogólnodostępności, egalitarności (strasznie przeszkadza mi, że ludzie wciąż
nie mogą pozbyć się własnego poczucia ważności w takich chwilach i
sadowienia się na krzesłach gdy inni równo siedzą na podłodze. Ale nie
zrzucam ich. Ta właśnie tradycja ... siadania w kręgu na glebie
wstrzymuje mnie przy zapraszaniu "co bardziej szacownych osób" aby
ich po prostu nie urazić. Ale jeśli mam wybrać między skromnością
przedstawień w Kręgu Egalitarnym a wyróżnianiu Artystów, czymś takim jak
Podwyższenie Sceny to wybieram to pierwsze. Po prostu. Strych - to miejsce
gdzie Wszyscy są Równi... przynajmniej w ten czas ... Strychowego Święta
....
W
wieczór pełni Nocy
W
dzień po pełni księżyca....
W
czas gdy dla jednych rodzi się Słońce, innym Jezus, ale chyba wszystkim po
prostu ŻYCIE. W taki czas spotkaliśmy się i my, by być razem przez kilka
godzin choć na co dzień tak wiele nas dzieli....
Wszystkim
za to że byli dziękuję.... Ci co nie byli... mam nadzieję że spędzili ten
czas równie sensownie...
Dziękuję
również tym , dzięki którym mogliśmy się spotkać ... którzy użyczyli
nam wszystkiego, aby " podziemny Strych" mienił się pełnią swego
blasku.
Kiedy
się spotkamy ? Pewnie za rok....
Za
rok na Strychu.... choć mam nadzieję że spotykać z innych okazji się jednak
będziemy ... ale to już związane będzie z przedsięwzięciami Amoka....
O
tym jednak w ciągu dalszym , tej świata historii ....
Z
Serdecznymi Pozdrowieniami
RODMAN
|