Tekst pierwotnie publikowany w "TARACE" Wojtka Jóźwiaka. Po jej rekonstrukcji na przełomie roku, przeniesiony na Stronę Strychową.

Przypowieści Rodmana

Przyszedł czas na przypowieść 3

w krainie mitu

 

.....opowieść o eksploatacji Tego straszliwego Ludzkiego rozdarcia, między rozszczepionymi między sobą Światami, "obiektywnymi" Mitami, które jedyne co łączy to nasza postawa, która co ciekawe jest tym bardziej spójna im te światy są mocniej od siebie oderwane, a najlepiej jeśli reprezentują całkowicie przeciwne systemy Wartości.

Ma to być też opowieść o Śmierci, jedynej naszej nadziei, która nas nie zawiedzie, o świadomym istnieniu w jej blasku, tak by kiedyś mogła się ona stać Naszym Wyzwoleniem. W ten sposób zbudowany mit ma nikłą szansę okazać się fałszywym. Czy, możemy jasno to zrozumieć?. .....świadomie wyznaczyć swój los takim, aby kończył się on Śmiercią, jako Bramą do Wolności? Żywią się tym religie, może słusznie, może nie. ... Ma to też być tekst o Kierunku naszych Historii, jakby się temu nie przyglądać, jak by tu dupy nie ustawiać i tak wyjdzie na jedno.... unosząc się na Energiach świata tego, czy na mocy otaczających nas ludzi wcześniej czy później dostrzeżemy tego Bezczasowość. .... bez odpowiedzialności za mity, i bez mitycznych sensów. Jeśli już koniecznie zależy nam na tej Mitycznej Opowieści. ....tę historię musimy wyrąbać sami. ... niestety na wyłącznie własną odpowiedzialność. Co więcej tylko taka Historia będzie miała dla nas znaczenie. Nie mamy tu żadnych ograniczeń, ale i nie możemy liczyć na żaden "właściwy" kierunek - co zawsze dodałoby nam otuchy, gdyby tak upoić się Świadomością, że z nami jest moc Wyższa, że jesteśmy po Właściwej stronie. Oczywiście rozszczepieni wewnętrznie węszymy za takim punktem Odniesienia. Staramy się go wybadać. .... poszukujemy......ale. .....to tylko wielkie gówno. Proteza naszych dualistycznych, rozdartych w rozszczepieniu myśli. Wszystko co robimy, robimy na własną niepowtarzalną odpowiedzialność, poza czasem i przestrzenią..... tak, tak - Odpowiedzialność nie jest ograniczona Czasem. Jest Bezkresna. ..... przynajmniej z punktu widzenia Świata Czarowników. . .... Jeśli koniecznie zależy już nam na kierunku Biegu Historii to niestety ten kierunek musimy nadać jej SAMI.. ......ma to też być opowieść o tym że budując Taką Mityczną Opowieść na ofiarnej wyrwie w bezczasowym łańcuchu wymiany energetycznej między wszystkimi Bytami, lub choćby miedzy ludźmi, lub choćby między kobietami a mężczyznami. Religie żądają masowej ofiary w imię Masowych Obiektywnych Historii, są w ich Ramach skazane na miotanie się między prawdą i fałszem. . ..... Ma to też być opowieść o tym........że mit jest obiektywnie Istotą, ale subiektywnie wyłącznie produktem odpadowym Naszego istnienia.. .... Ma to być opowieść o poszukiwaniu w Świecie Czarowników Autentyczności Jednostki, o ochronie jej cech indywidualnych, o tragedii wyradzającej się stąd samotności, ale i o radości. .. ze spotkania. ... w tą jedna chwilę - z drugim człowiekiem. . .....Ma to być opowieść o lęku przed Masami, przed obiektywnym Tłumem, o lęku przed bezczeszczeniem naszej Drogi do Wolności. ....Śmierci..... przez uczynienie z niej abstrakcji. W czasach broni masowej zagłady, gdy Śmierć staje się niemityczną abstrakcją, przestaje być składnikiem naszych Historii, a bez niej, Tej Historii w czasie nie ma. ......przynajmniej w świecie Czarowników. Po Auschwitz nie da się sensownie myśleć w wymiarze globalnym. . ....Ma to być opowieść o próbie porzucenia tej zmory. ..... obalonego Totalnego Mitu.....przez Narodziny Światów Globalnie nierzeczywistych, ale po raz pierwszy po prostu Naszych. ...jednostkowych i niepowtarzalnych, gdzie drugi człowiek ma szansę stać się elementem sacrum, a nie prześladującym nas tyranem codziennego profanum....... przecież jest to jedyna nasza szansa napisania Opowieści mitycznej. ....jaką jest nasze Życie.

Wstęp..............do świata Czarowników konstruowany jest w oparciu o następujące przesłanki:

  • Rozszczepienie Świadomości Człowieka, między światem pojęć, światoobrazami, mitami jako Ścieżkami Prawdy.....a Rzeczywistością jako taką, wyraźne jest też poczucie, że obie te sfery kształtują całkowicie odmienne Byty, przy czym nie jest jasnym, a nawet nigdy nie będzie jasnym, jaka jest rzeczywista/???/ relacja między nimi. Próba odpowiedzi z założenia wpycha nas w sferę mitologii

  • Rozszczepienie to w sferze doświadczeń manifestuje się Emocjonalnymi eksplozjami Nas jako Ludzi, stworzeń jako jakich

  • Eksplozje te są przestrzenią interwencji Szamana

  • W Świecie Szamanów Rozszczepienie to jest eksplorowane, jest wyznacznikiem zakresu działania Szamana, jest świadomie eksploatowane, Efektem Interwencji Szamańskiej jest nie tyle ujednorodnienie stanu świadomości członków wspólnoty w ramach Jednowymiarowego Mitu, lecz zachowanie Trwałości wspólnoty jako takiej Mocą jej spełnienia Energetycznego.

  • Mit jest w ręku szamana narzędziem, które jest dostosowywane do bieżącego Obiegu energetycznego w ramach wspólnoty, tak by zabezpieczał jej jedność, tym samym jedność szamańskiej kosmologii (ludzie jako punkty w przestrzeni gwiezdnej, ze wszystkimi mniej lub bardziej zrozumiałymi cechami) jedność szamańskiego świata. Wyrzucenie poza ramy mitu nie wchodzi w grę, akceptacja jest czymś założonym, podobnie jak nie można obrazić się na jakąś gwiazdę, bo wykreślić się jej z nieboskłonu nie da. Członkowie wspólnoty są polami energetycznymi, tak jak wszystko co nas otacza. Różnią się tylko tym, że są zainteresowani oddaniem pewnej z siebie cząstki w imię budowy nierzeczywistego - czyli mitu. Mit jest plastyczny, tak jak niejednowymiarowi są ludzie stający się jego przedmiotami, jednak zawsze jest ON Odwieczny

  • Czas jest zmienną w ręku szamana, nie jest on panem czasu, lecz jest jego strażnikiem. Jeżeli możemy mówić o czasie to zawsze będzie to czas mityczny

  • Społeczność szamańska zamyka się w kole energetycznych narodzin i śmierci, wszystkie energie mogą się tam objawić, wszystkie wzbogacają wymiar kosmologiczny ich mitów, wszystkie też w tym wymiarze mogą się spalić /spełnić/ w ramach wspólnoty. Gdy nie pojawia się mitologiczna represja, a więc ofiara, nie pojawia się też jej produktu dopełnienia.... nadwyżka energetyczna...na której można ufundować hierarchię władzy, a więc i zmitologizowane struktury niosące za sobą poczucie bezpieczeństwa w formie zmitologizowanej jako odpowiedzialność opowieści epickiej

  • Świat szamański oscyluje w ramach form dramatycznych, a jego obraz jest ciągiem nieustannie rozgrywającego się dramatu, gdzie nic nie jest do końca ustalone, nic nie jest przepowiedziane, nie ma struktur władzy, ale nie ma i poczucia bezpieczeństwa jakie gwarantują mitologie epickie.

  • Wykorzystanie wszystkich mocy tkwiących w jednostkach ludzkich, niezależnie od znaku mitologicznego....zresztą mity szamańskie są poza wymiarem dobra i zła, są zawsze realnie tymczasowe, a idealnie odwieczne.... są warunkiem spełnienia w istnieniu MOCY jednostek /choć tak trudno ustalić skąd bierze się ta potrzeba –potrzeba prawdy/. Rola szamana to wyłącznie wydobycie ich na wierzch, oczywiście w ramach możliwości..... tak by zamknął się cykl. Moment śmierci jednostki jest energetycznie równoważny chwili jej narodzin, a cała sinusoida energetycznych przemian w ciągu jej istnienia, jest sublimowana w historycznym obrazie dramatu Wyjawiania się jej Mocy. Im dynamika doświadczeń skrajnych większa tym Prawdopodobieństwo przyrostu jednostkowej mocy większe. Jest ono bezpośrednio uwarunkowane Świadomością rozwijającego się dramatu. Do szamana należy wyjawianie (Objawienie) energetycznego kwantu tkwiącego w każdym z członków wspólnoty w formie światoobrazu. Mit dramatyczny obdarza mocą jeśli jest kształtowany świadomie "jeśli krwi i śmierci jesteśmy sami zdolni wyjść naprzeciw". Tak rozwijana moc może być przekazana w formie mitu w czas linearny. (....ten tok myślenia jest skażony paradoksem o tyle, o ile zapomnimy o fundamencie na którym jest posadowiony.... świadomości wewnętrznego rozszczepienia Istot ludzkich---jak bowiem mogą być one zainteresowane w ponoszeniu ofiar w imię tworzenia światów nierzeczywistych jakimi są Mitu? a jednak tak jest. ..... w tym tragicznym urojeniu/?/ mogą być nawet przekonane o tym że jedynie mit jest rzeczywistością jako taką.

  • W świecie Szamanów nie ma perwersji, nie ma dobra i zła, są tylko przejawy różnych form energetycznych w oparciu o które "wyplatany" jest szamański świat mitów. Jego osią przewodnia, zarazem i sensem jest trwałość wspólnoty. Mit nigdy nie uprzedmiatawia wspólnoty, nie dzieli jej, nie wyłącza poza nią, ale też nie obliguje do kurczowego się jej trzymania. / co stanowi istotne odróżnienie od społeczeństw modernistycznych / "Wspólnota" jest tworem Mitu i jej "aktualność" jest uwarunkowana – elastycznością form mitycznych zdolnych "przyjąć z otwartymi ramionami" i wchłonąć jednostkowe formy świadomości, oraz zainteresowaniem jednostek w podtrzymywaniu Czasu linearnego, który ustanawia

    "odwieczny Mit".

społeczeństwo modernistyczne wyznaczone może być strukturą:

 

 

WŁADZA

PODDANI

ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA SPEŁNIENIE SENSU ISTNIEŃ PODDANYCH W RAMACH KREOWANEGO MITU

POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA I SENSU PONOSZONEJ OFIARY NA RZECZ KREACJI MITU SPEŁNIAJĄCEGO ISTNIENIE

Mityczna sankcja dla władzy

Mityczna sankcja dla poddaństwa

 

 

Mit jest tu podmiotem wobec jednostek. Obrazuje formalne ramy wspólnoty wobec której stoi się w pewnej relacji – przynależności, obcości, wyłączenia, potencjalnego przyłączenia etc.

Upodmiotowiony Mit żąda ofiary / jednak nie formalnej, ale energetycznej "cielesnej", "ofiary krwi"/, na rzecz podtrzymania swego Istnienia i Obowiązywalności. Modernistyczny mit za który nikt nie jest w stanie przelać krwi. ....zdycha.

Mit taki jest jednak gwarantem utrzymania linearności Czasu poza wymiarem Narodzin i Śmierci, czym z niejasnych przyczyn społeczeństwa modernistyczne są zainteresowane. Jest to pochodna poniesionej ofiary "w istnieniu"

/też kwestia rozszczepienia świadomości od tego co jest .

Mit instytucjonalizując ofiarę np. w formie mobilizacji wojennej, w formie Kultu Cywilizacji Pracy, obliguje do stałego wytwarzania nadwyżki energetycznej / wyrwa ścieżce energetycznych przemian / Jej dopełnieniem jest efektywna zdolność do ekspansji kultur tego typu. Strażnikami mitu są kapłani, intelektualiści, clerks, yuppie etc.

Mit wypiera śmierć ludzką.....czyni ją abstrakcją, jest ona "niczym wobec zagrożeń uśmiercenia mitu"

W społecznościach szamanistycznych brakuje represji mitologicznej. Motywem przewodnim nie jest spełnienie się mitu w Prawdzie, a więc i wspólnoty jako takiej, jest nim natomiast spełnienie jednostek jako autonomicznych "kosmosów"

"światów" etc. w ramach ich energetycznych form – Jest to spełnienie wobec Śmierci, śmierci jednostkowej od której zaczyna się i na której kończy cały dramat. Nie stabilizuje on relacji międzyosobniczych, będą one takie jakimi wyznaczy je "Moc". Nie daje oparcia i poczucia bezpieczeństwa, sankcjonuje dramat i przekleństwo ludzkiego istnienia / przekleństwem tym jest niejednorodność tego co jest i świadomości tego co jest, staje po jego drugiej stronie. Wyraża się w sposób straszny i przerażający – jako forma idealna – jednak realnie społecznościom tym brakuje systemów represji. Krzywdę, lęk, przerażenie ból wolą usadzać w mitach niż w relacjach między sobą. W ten też sposób oswajają każde możliwe doświadczenie emocjonalne. Ofiarę czynią abstrakcyjną, czysto formalną – w strefie mitu, choć jasnym jest że na własna odpowiedzialność każdy ją może sobie preparować aby zwiększyć swoją Moc wobec innych, choć niejasne są tu przesłanki po co miałby to niby robić. Ściąganie sobie na głowę odpowiedzialności za czyjeś spełnienie, za wypełnienie czyjejś ofiary jest nikomu nie potrzebnym brzemieniem ----- tu niestety trzeba być wolnym.

"Czyń świat takim wokół siebie abyś w chwili śmierci mógł do niej podejść ze spokojem, bo śmierć jest jedyną naszą nadzieją, które na pewno nas nie zawiedzie"

Szamańską kosmologię wyznaczają energetyczne formy istnień ludzi wśród których żyje. Inny świat. ...poza dramatem ludzkich istnień jest dla niego całkowicie jałowy i po prostu pusty. Jednak dopiero się weń zapuszczając. ... np. przytopiwszy się w cyberprzestrzeni, przy konstrukcjach najwymyślniejszych technologii, czy też w systemie wyalienowanej pracy, czy w psychedelicznej boskości, czy w alkoholowym amoku, dopiero wtedy dostrzegamy że wszystko co robimy, robimy albo ze względu na ludzi, albo dla ludzi, choćbyśmy nie wiadomo jak daleko chcieli od nich uciec... i takiż to jest nasz dramat, szamański dramat ludzkiego rozszczepienia.

Zmierzając do spełnienia W Jednostkowym istnieniu. ... aby śmierć zawsze mogła mieć do nas dostęp, Świat szamański zamyka przemianę form energetycznych w cyklu – wobec śmierci stajemy tacy jak przy narodzinach. Bez formalizacji / i zawłaszczenia przez odwieczny MIT/ ofiary nie ma energetycznej (ofiarniczej) wyrwy. Społeczności takie nie są ekspansywne, nie są rozwojowe, nie preparują żadnych nadziei, są technologicznie nieefektywne. Mit szamański jest tworem partykularnym, przywiązanym wyłącznie do wspólnoty doświadczającej "razem",(Lebenswelt zbiorowości Doświadczających Wspólnie- grupy tak technicznie rzecz biorąc do kilkudziesięciu osób) i kształtujący się wraz z nią. Formą mityczną jest tu Dramat

Są bezczasowe i pozaczasowe. Mają jednak swój urok --- nie preparują Krzywd karmicznych

Dwóch największych szamanów w kręgu naszego "Wielkiego Mitu Zachodniej Cywilizacji"

 

Jezus Chrystus

Adolf Hitler

Jego droga stała się świadectwem dla wielu

Jego droga stała się świadectwem dla wielu

W Świecie wypłukanym z dramatu Energetycznej amplitudy Ustanawia Słowo

które staje się ciałem Mocą jego samoofiary

W świecie sformalizowanej bez mała dwuwiekowej Represji przejawów energetycznych przemian, wyzwala Moce nieujawnialne w represyjnym micie Modernizacji XIXw.

Spala się w ogniu własnego mitu

Spala się w ogniu własnego mitu

Jego ofiara jest początkiem Epoki Mitologii Nowego Czasu. Jego krew staje się Sensem nowego Czasu. Zapala światło Historii

Spala on Nagromadzoną gigantyczną zdolność do ofiary milionów. Spala krew milionów, gotowych mu tą krew oddać. Gasi światło Historii

Przeraża Konsekwencją swego Dyskursu

daje nadzieję niewolnikom, która staje się ciałem na jego Krzyżu. Męczeństwo jednostki staje się drogą do wolności dla milionów. Czyni śmierć podwaliną własnej prawdy

Przeraża Konsekwencją swego Dyskursu, kreśli Obraz Tragiczny jako drogę ku Wolności, męczeństwo milionów. Czyni śmierć Abstrakcją w Micie

Spełnia się w prawdzie

Spełnia się w prawdzie

Otwiera linearny modernistyczny MIT

Zamyka linearny modernistyczny MIT

Mit ma być podmiotem

Mit jest podmiotem

Globalny wymiar mitu

Globalny wymiar mitu

Ofiara krwi (sankcjonowana Mitem) cieknie wąskim strumieniem przez wieki, w imię aktualizacji Mitycznej Mocy

Ofiara krwi (sankcjonowana Mitem) spełnia się w błyskawicznej eksplozji....biorąc pod uwagę Tysiącletnie wymiary Czasu

Opowieść epicka

Opowieść tragiczna

 

Pytanie podstawowe i niestety bez odpowiedzi ( ale jest tu wiele takich kwestii)

: dlaczego tak jakoś zależy nam na pleceniu Mitu?

czy taka skłonność jest efektem wyprowadzonej w czasie samoofiary? czy jest produktem niedopełnienia? Czy jednostki efektywnie spełnione nie mają chęci na "chrzanienie się w słowa"? , czy mogą sobie po prostu pozwolić na olanie ciągłości czasu sankcjonowanej mitem? Pewnie tak. ....ale czy na pewno?

odpowiedź nigdy nie może być tu jednoznaczna ponieważ stracilibyśmy z oczu to wszystko co jest tu najistotniejsze..... / w szamańskiej przestrzeni/ jesteśmy rozszczepieni i z gruntu niespójni, słowa zaczynają się i kończą na mistyce / mistrz Eckhart – i L.Wittgenstein/ co więcej ten dramat w którym się spalamy ma być. ...kultywowany, może tym razem świadomie "Tylko w ogniu jest życie", tylko ten dramat nas łączy, choć nie zapominajmy – jest on przecież tylko teatralnym instrumentem w. ..rękach szamanów. No bo przecież........

co to takiego jest ten MIT????????????????


RODMAN
 

 KU STRONOM STRYCHOWYM