|
.....opowieść
o eksploatacji Tego straszliwego Ludzkiego rozdarcia, między
rozszczepionymi między sobą Światami, "obiektywnymi"
Mitami, które jedyne co łączy to nasza postawa, która co
ciekawe jest tym bardziej spójna im te światy są mocniej od
siebie oderwane, a najlepiej jeśli reprezentują całkowicie
przeciwne systemy Wartości.
Ma to
być też opowieść o Śmierci, jedynej naszej nadziei, która
nas nie zawiedzie, o świadomym istnieniu w jej blasku, tak by
kiedyś mogła się ona stać Naszym Wyzwoleniem. W ten sposób
zbudowany mit ma nikłą szansę okazać się fałszywym. Czy, możemy
jasno to zrozumieć?. .....świadomie wyznaczyć swój los takim,
aby kończył się on Śmiercią, jako Bramą do Wolności? Żywią
się tym religie, może słusznie, może nie. ... Ma to też być
tekst o Kierunku naszych Historii, jakby się temu nie przyglądać,
jak by tu dupy nie ustawiać i tak wyjdzie na jedno.... unosząc
się na Energiach świata tego, czy na mocy otaczających nas
ludzi wcześniej czy później dostrzeżemy tego Bezczasowość.
.... bez odpowiedzialności za mity, i bez mitycznych sensów. Jeśli
już koniecznie zależy nam na tej Mitycznej Opowieści. ....tę
historię musimy wyrąbać sami. ... niestety na wyłącznie własną
odpowiedzialność. Co więcej tylko taka Historia będzie miała
dla nas znaczenie. Nie mamy tu żadnych ograniczeń, ale i nie możemy
liczyć na żaden "właściwy" kierunek - co zawsze
dodałoby nam otuchy, gdyby tak upoić się Świadomością, że
z nami jest moc Wyższa, że jesteśmy po Właściwej stronie.
Oczywiście rozszczepieni wewnętrznie węszymy za takim punktem
Odniesienia. Staramy się go wybadać. .... poszukujemy......ale.
.....to tylko wielkie gówno. Proteza naszych dualistycznych,
rozdartych w rozszczepieniu myśli. Wszystko co robimy, robimy na
własną niepowtarzalną odpowiedzialność, poza czasem i
przestrzenią..... tak, tak - Odpowiedzialność nie jest
ograniczona Czasem. Jest Bezkresna. ..... przynajmniej z punktu
widzenia Świata Czarowników. . .... Jeśli koniecznie zależy
już nam na kierunku Biegu Historii to niestety ten kierunek
musimy nadać jej SAMI.. ......ma to też być opowieść o tym
że budując Taką Mityczną Opowieść na ofiarnej wyrwie w
bezczasowym łańcuchu wymiany energetycznej między wszystkimi
Bytami, lub choćby miedzy ludźmi, lub choćby między kobietami
a mężczyznami. Religie żądają masowej ofiary w imię
Masowych Obiektywnych Historii, są w ich Ramach skazane na
miotanie się między prawdą i fałszem. . ..... Ma to też być
opowieść o tym........że mit jest obiektywnie Istotą, ale
subiektywnie wyłącznie produktem odpadowym Naszego istnienia..
.... Ma to być opowieść o poszukiwaniu w Świecie Czarowników
Autentyczności Jednostki, o ochronie jej cech indywidualnych, o
tragedii wyradzającej się stąd samotności, ale i o radości.
.. ze spotkania. ... w tą jedna chwilę - z drugim człowiekiem.
. .....Ma to być opowieść o lęku przed Masami, przed
obiektywnym Tłumem, o lęku przed bezczeszczeniem naszej Drogi
do Wolności. ....Śmierci..... przez uczynienie z niej
abstrakcji. W czasach broni masowej zagłady, gdy Śmierć staje
się niemityczną abstrakcją, przestaje być składnikiem
naszych Historii, a bez niej, Tej Historii w czasie nie ma.
......przynajmniej w świecie Czarowników. Po Auschwitz nie da
się sensownie myśleć w wymiarze globalnym. . ....Ma to być
opowieść o próbie porzucenia tej zmory. ..... obalonego
Totalnego Mitu.....przez Narodziny Światów Globalnie
nierzeczywistych, ale po raz pierwszy po prostu Naszych. ...jednostkowych
i niepowtarzalnych, gdzie drugi człowiek ma szansę stać się
elementem sacrum, a nie prześladującym nas tyranem codziennego profanum....... przecież jest to jedyna nasza szansa napisania
Opowieści mitycznej. ....jaką jest nasze Życie.
Wstęp..............do
świata Czarowników konstruowany jest w oparciu o następujące
przesłanki:
-
Rozszczepienie
Świadomości Człowieka, między światem pojęć, światoobrazami,
mitami jako Ścieżkami Prawdy.....a Rzeczywistością
jako taką, wyraźne jest też poczucie, że obie te
sfery kształtują całkowicie odmienne Byty, przy czym
nie jest jasnym, a nawet nigdy nie będzie jasnym, jaka
jest rzeczywista/???/ relacja między nimi. Próba
odpowiedzi z założenia wpycha nas w sferę mitologii
-
Rozszczepienie
to w sferze doświadczeń manifestuje się Emocjonalnymi
eksplozjami Nas jako Ludzi, stworzeń jako jakich
-
Eksplozje
te są przestrzenią interwencji Szamana
-
W
Świecie Szamanów Rozszczepienie to jest eksplorowane,
jest wyznacznikiem zakresu działania Szamana, jest świadomie
eksploatowane, Efektem Interwencji Szamańskiej jest nie
tyle ujednorodnienie stanu świadomości członków wspólnoty
w ramach Jednowymiarowego Mitu, lecz zachowanie Trwałości
wspólnoty jako takiej Mocą jej spełnienia
Energetycznego.
-
Mit
jest w ręku szamana narzędziem, które jest
dostosowywane do bieżącego Obiegu energetycznego w
ramach wspólnoty, tak by zabezpieczał jej jedność,
tym samym jedność szamańskiej kosmologii (ludzie jako
punkty w przestrzeni gwiezdnej, ze wszystkimi mniej lub
bardziej zrozumiałymi cechami) jedność szamańskiego
świata. Wyrzucenie poza ramy mitu nie wchodzi w grę,
akceptacja jest czymś założonym, podobnie jak nie można
obrazić się na jakąś gwiazdę, bo wykreślić się
jej z nieboskłonu nie da. Członkowie wspólnoty są
polami energetycznymi, tak jak wszystko co nas otacza. Różnią
się tylko tym, że są zainteresowani oddaniem pewnej z
siebie cząstki w imię budowy nierzeczywistego - czyli
mitu. Mit jest plastyczny, tak jak niejednowymiarowi są
ludzie stający się jego przedmiotami, jednak zawsze
jest ON Odwieczny
-
Czas
jest zmienną w ręku szamana, nie jest on panem czasu,
lecz jest jego strażnikiem. Jeżeli możemy mówić o
czasie to zawsze będzie to czas mityczny
-
Społeczność
szamańska zamyka się w kole energetycznych narodzin i
śmierci, wszystkie energie mogą się tam objawić,
wszystkie wzbogacają wymiar kosmologiczny ich mitów,
wszystkie też w tym wymiarze mogą się spalić /spełnić/
w ramach wspólnoty. Gdy nie pojawia się mitologiczna
represja, a więc ofiara, nie pojawia się też jej
produktu dopełnienia.... nadwyżka energetyczna...na której
można ufundować hierarchię władzy, a więc i
zmitologizowane struktury niosące za sobą poczucie
bezpieczeństwa w formie zmitologizowanej jako
odpowiedzialność opowieści epickiej
-
Świat
szamański oscyluje w ramach form dramatycznych, a jego
obraz jest ciągiem nieustannie rozgrywającego się
dramatu, gdzie nic nie jest do końca ustalone, nic nie
jest przepowiedziane, nie ma struktur władzy, ale nie ma
i poczucia bezpieczeństwa jakie gwarantują mitologie
epickie.
-
Wykorzystanie
wszystkich mocy tkwiących w jednostkach ludzkich,
niezależnie od znaku mitologicznego....zresztą mity
szamańskie są poza wymiarem dobra i zła, są zawsze
realnie tymczasowe, a idealnie odwieczne.... są
warunkiem spełnienia w istnieniu MOCY jednostek /choć
tak trudno ustalić skąd bierze się ta potrzeba –potrzeba
prawdy/. Rola szamana to wyłącznie wydobycie ich na
wierzch, oczywiście w ramach możliwości..... tak by
zamknął się cykl. Moment śmierci jednostki jest
energetycznie równoważny chwili jej narodzin, a cała
sinusoida energetycznych przemian w ciągu jej istnienia,
jest sublimowana w historycznym obrazie dramatu
Wyjawiania się jej Mocy. Im dynamika doświadczeń
skrajnych większa tym Prawdopodobieństwo przyrostu
jednostkowej mocy większe. Jest ono bezpośrednio
uwarunkowane Świadomością rozwijającego się dramatu.
Do szamana należy wyjawianie (Objawienie) energetycznego
kwantu tkwiącego w każdym z członków wspólnoty w
formie światoobrazu. Mit dramatyczny obdarza mocą jeśli
jest kształtowany świadomie "jeśli krwi i śmierci
jesteśmy sami zdolni wyjść naprzeciw". Tak
rozwijana moc może być przekazana w formie mitu w czas
linearny. (....ten tok myślenia jest skażony paradoksem
o tyle, o ile zapomnimy o fundamencie na którym jest
posadowiony.... świadomości wewnętrznego
rozszczepienia Istot ludzkich---jak bowiem mogą być one
zainteresowane w ponoszeniu ofiar w imię tworzenia światów
nierzeczywistych jakimi są Mitu? a jednak tak jest.
..... w tym tragicznym urojeniu/?/ mogą być nawet
przekonane o tym że jedynie mit jest rzeczywistością
jako taką.
-
W
świecie Szamanów nie ma perwersji, nie ma dobra i zła,
są tylko przejawy różnych form energetycznych w
oparciu o które "wyplatany" jest szamański świat
mitów. Jego osią przewodnia, zarazem i sensem jest trwałość
wspólnoty. Mit nigdy nie uprzedmiatawia wspólnoty, nie
dzieli jej, nie wyłącza poza nią, ale też nie
obliguje do kurczowego się jej trzymania. / co stanowi
istotne odróżnienie od społeczeństw modernistycznych
/ "Wspólnota" jest tworem Mitu i jej "aktualność"
jest uwarunkowana – elastycznością form mitycznych
zdolnych "przyjąć z otwartymi ramionami" i
wchłonąć jednostkowe formy świadomości, oraz
zainteresowaniem jednostek w podtrzymywaniu Czasu
linearnego, który ustanawia "odwieczny
Mit".
społeczeństwo
modernistyczne wyznaczone może być strukturą:
WŁADZA
|
PODDANI
|
ODPOWIEDZIALNOŚĆ
ZA SPEŁNIENIE SENSU ISTNIEŃ PODDANYCH W RAMACH
KREOWANEGO MITU
|
POCZUCIE
BEZPIECZEŃSTWA I SENSU PONOSZONEJ OFIARY NA RZECZ
KREACJI MITU SPEŁNIAJĄCEGO ISTNIENIE
|
Mityczna
sankcja dla władzy
|
Mityczna
sankcja dla poddaństwa
|
Mit
jest tu podmiotem wobec jednostek. Obrazuje formalne ramy wspólnoty
wobec której stoi się w pewnej relacji – przynależności,
obcości, wyłączenia, potencjalnego przyłączenia etc.
Upodmiotowiony
Mit żąda ofiary / jednak nie formalnej, ale energetycznej
"cielesnej", "ofiary krwi"/, na rzecz
podtrzymania swego Istnienia i Obowiązywalności. Modernistyczny
mit za który nikt nie jest w stanie przelać krwi. ....zdycha.
Mit
taki jest jednak gwarantem utrzymania linearności Czasu poza
wymiarem Narodzin i Śmierci, czym z niejasnych przyczyn społeczeństwa
modernistyczne są zainteresowane. Jest to pochodna poniesionej
ofiary "w istnieniu"
/też
kwestia rozszczepienia świadomości od tego co jest .
Mit
instytucjonalizując ofiarę np. w formie mobilizacji wojennej, w
formie Kultu Cywilizacji Pracy, obliguje do stałego wytwarzania
nadwyżki energetycznej / wyrwa ścieżce energetycznych przemian
/ Jej dopełnieniem jest efektywna zdolność do ekspansji kultur
tego typu. Strażnikami mitu są kapłani, intelektualiści, clerks, yuppie etc.
Mit
wypiera śmierć ludzką.....czyni ją abstrakcją, jest ona
"niczym wobec zagrożeń uśmiercenia mitu"
W społecznościach
szamanistycznych brakuje represji mitologicznej. Motywem
przewodnim nie jest spełnienie się mitu w Prawdzie, a więc i
wspólnoty jako takiej, jest nim natomiast spełnienie jednostek
jako autonomicznych "kosmosów"
"światów"
etc. w ramach ich energetycznych form – Jest to spełnienie
wobec Śmierci, śmierci jednostkowej od której zaczyna się i
na której kończy cały dramat. Nie stabilizuje on relacji międzyosobniczych,
będą one takie jakimi wyznaczy je "Moc". Nie daje
oparcia i poczucia bezpieczeństwa, sankcjonuje dramat i przekleństwo
ludzkiego istnienia / przekleństwem tym jest niejednorodność tego
co jest i świadomości tego co jest, staje po jego drugiej
stronie. Wyraża się w sposób straszny i przerażający –
jako forma idealna – jednak realnie społecznościom tym
brakuje systemów represji. Krzywdę, lęk, przerażenie ból wolą
usadzać w mitach niż w relacjach między sobą. W ten też sposób
oswajają każde możliwe doświadczenie emocjonalne. Ofiarę
czynią abstrakcyjną, czysto formalną – w strefie mitu, choć
jasnym jest że na własna odpowiedzialność każdy ją może
sobie preparować aby zwiększyć swoją Moc wobec innych, choć
niejasne są tu przesłanki po co miałby to niby robić. Ściąganie
sobie na głowę odpowiedzialności za czyjeś spełnienie, za
wypełnienie czyjejś ofiary jest nikomu nie potrzebnym
brzemieniem ----- tu niestety trzeba być wolnym.
"Czyń
świat takim wokół siebie abyś w chwili śmierci mógł do
niej podejść ze spokojem, bo śmierć jest jedyną naszą
nadzieją, które na pewno nas nie zawiedzie"
Szamańską
kosmologię wyznaczają energetyczne formy istnień ludzi wśród
których żyje. Inny świat. ...poza dramatem ludzkich istnień
jest dla niego całkowicie jałowy i po prostu pusty. Jednak
dopiero się weń zapuszczając. ... np. przytopiwszy się w cyberprzestrzeni, przy konstrukcjach najwymyślniejszych
technologii, czy też w systemie wyalienowanej pracy, czy w
psychedelicznej boskości, czy w alkoholowym amoku, dopiero wtedy
dostrzegamy że wszystko co robimy, robimy albo ze względu na
ludzi, albo dla ludzi, choćbyśmy nie wiadomo jak daleko chcieli
od nich uciec... i takiż to jest nasz dramat, szamański dramat
ludzkiego rozszczepienia.
Zmierzając
do spełnienia W Jednostkowym istnieniu. ... aby śmierć zawsze
mogła mieć do nas dostęp, Świat szamański zamyka przemianę
form energetycznych w cyklu – wobec śmierci stajemy tacy jak
przy narodzinach. Bez formalizacji / i zawłaszczenia przez
odwieczny MIT/ ofiary nie ma energetycznej (ofiarniczej) wyrwy.
Społeczności takie nie są ekspansywne, nie są rozwojowe, nie
preparują żadnych nadziei, są technologicznie nieefektywne.
Mit szamański jest tworem partykularnym, przywiązanym wyłącznie
do wspólnoty doświadczającej "razem",(Lebenswelt
zbiorowości Doświadczających Wspólnie- grupy tak technicznie
rzecz biorąc do kilkudziesięciu osób) i kształtujący się
wraz z nią. Formą mityczną jest tu Dramat
Są
bezczasowe i pozaczasowe. Mają jednak swój urok --- nie
preparują Krzywd karmicznych
Dwóch
największych szamanów w kręgu naszego "Wielkiego Mitu
Zachodniej Cywilizacji"
|
Jezus Chrystus
|
Adolf Hitler
|
|
Jego droga stała się świadectwem dla wielu
|
Jego droga stała się świadectwem
dla wielu
|
|
W Świecie wypłukanym z dramatu
Energetycznej amplitudy Ustanawia Słowo które staje się ciałem Mocą jego
samoofiary
|
W świecie sformalizowanej bez
mała dwuwiekowej Represji przejawów energetycznych
przemian, wyzwala Moce nieujawnialne w represyjnym micie
Modernizacji XIXw.
|
|
Spala się w ogniu własnego
mitu
|
Spala się w ogniu własnego
mitu
|
|
Jego ofiara jest początkiem
Epoki Mitologii Nowego Czasu. Jego krew staje się Sensem
nowego Czasu. Zapala światło Historii
|
Spala on Nagromadzoną
gigantyczną zdolność do ofiary milionów. Spala krew
milionów, gotowych mu tą krew oddać. Gasi światło
Historii
|
|
Przeraża Konsekwencją swego
Dyskursu daje nadzieję
niewolnikom, która staje się ciałem na jego Krzyżu. Męczeństwo
jednostki staje się drogą do wolności dla milionów.
Czyni śmierć podwaliną własnej prawdy
|
Przeraża Konsekwencją swego
Dyskursu, kreśli Obraz Tragiczny jako drogę ku Wolności,
męczeństwo milionów. Czyni śmierć Abstrakcją w
Micie
|
|
Spełnia się w prawdzie
|
Spełnia się w prawdzie
|
|
Otwiera linearny modernistyczny
MIT
|
Zamyka linearny modernistyczny
MIT
|
|
Mit ma być podmiotem
|
Mit jest podmiotem
|
|
Globalny wymiar mitu
|
Globalny wymiar mitu
|
|
Ofiara krwi (sankcjonowana Mitem)
cieknie wąskim strumieniem przez wieki, w imię
aktualizacji Mitycznej Mocy
|
Ofiara krwi (sankcjonowana Mitem)
spełnia się w błyskawicznej eksplozji....biorąc pod
uwagę Tysiącletnie wymiary Czasu
|
|
Opowieść epicka
|
Opowieść tragiczna
|
Pytanie
podstawowe i niestety bez odpowiedzi ( ale jest tu wiele takich
kwestii)
:
dlaczego tak jakoś zależy nam na pleceniu Mitu?
czy
taka skłonność jest efektem wyprowadzonej w czasie samoofiary?
czy jest produktem niedopełnienia? Czy jednostki efektywnie spełnione
nie mają chęci na "chrzanienie się w słowa"? , czy
mogą sobie po prostu pozwolić na olanie ciągłości czasu
sankcjonowanej mitem? Pewnie tak. ....ale czy na pewno?
odpowiedź
nigdy nie może być tu jednoznaczna ponieważ stracilibyśmy z
oczu to wszystko co jest tu najistotniejsze..... / w szamańskiej
przestrzeni/ jesteśmy rozszczepieni i z gruntu niespójni, słowa
zaczynają się i kończą na mistyce / mistrz Eckhart – i L.Wittgenstein/
co więcej ten dramat w którym się spalamy ma być. ...kultywowany,
może tym razem świadomie "Tylko w ogniu jest życie",
tylko ten dramat nas łączy, choć nie zapominajmy – jest on
przecież tylko teatralnym instrumentem w. ..rękach szamanów.
No bo przecież........
co to
takiego jest ten MIT????????????????
RODMAN
|