THOT

Wojna o ropę

 

 

„Zatłuczcie go na śmierć, tego psa, historia nie będzie was pytać o powody.“ Heinrich von Kleist ( po podbiciu przez Napoleona Europy).

 

„Nie rozstrzygajcie ponad naszymi głowami, inaczej stracicie swoje własne.“(text na plakacie z wczorajszej demonstracji antywojennej w B.)

 

 Wojna o ropę i sparaliżowana Europa.

 

Całe narody patrzą na wojenne przygotowania Amerykanów jak zahipnotyzowany królik na węża. A Europa ? „Jest pusta, i przestanie – być może – już jutro egzystować, nie pozostawiając po sobie na wieczność żadnych śladów (.....).  Europa jest  tylko cmentarzem....., rządzona przez „drogich sprzymierzeńców“ Usraela“. Jest to parafraza wypowiedzi  Dostojewskiego z połowy 19 wieku. Europa zawiodła na całej linii. Nie ma sensu przytaczać przykładów historycznych wydarzeń, bo nikt prawdziwej historii poznać nie chce, względnie.... zna, ale nie akceptuje. Nie ulega też żadnej wątpliwości, że wiara w Amerykanów jest większa, niż chęć poznania prawdy. To jest fenomen swoistego rodzaju którego wykładnią jest : „Wolność prasy, to wolność 200 najbogatszych ludzi w nieograniczonym szerzeniu swoich opinii.“ Nie mamy zatem do czynienia z urabianiem „człowieka ulicy“ w jakimś wąskim zakresie, tylko z nachalnym, ciągłym przewietrzaniem czaszek aby pozbyć się  „szkodliwych“ myśli i pomysłów - u całych narodów. W ten sposób zabezpieczają się ci na szczytach władzy przed stawianiem jakichkolwiek pytań. Jeżeli zebrana przez Hussain’a broń bakteriologiczna, jądrowa i gazowa – schowana obecnie pod małżeńskimi łożami Irakczyków – jak twierdzą Amerykanie, może zagrażać całej ludzkości, to do czego jest przeznaczona i przechowywana w olbrzymich podziemnych magazynach ta sama broń przez USA ? I to w ilościach przekraczających setki tysięcy razy ilość rzekomej irackiej broni ? No do czego ? W żadnej gazecie, TV, radiu a nawet w ONZ nie znalazłem najmniejszej wskazówki, do czego ta broń masowego rażenia jest dzisiaj Usraelowi potrzebna.  Gdyby któryś z tych głoszących w TV „całej historii, wszystkich wydarzeń, całej prawdy“(TVN 24) zdołał powstrzymać się od narobienia we własne portki, i zdobył się w końcu na zadanie Bush´owi pytania,- po co ? Otrzymałby odpowiedź – do własnej obrony ! Ale na własnym terytorium nie można jej użyć ! Przeznaczona jest wobec tego jednoznacznie do mordowania innych i z daleka od własnego domu ! I tak wygląda prawda. Ostatnio pozbawiono polityka SPD (kobietę) w BRD stanowiska ministra za to, że porównała Bush’a do Hitlera. Zwolniono ją niesłusznie. Bush nie jest Hitlerem, przypomina  jota w jotę starego sojusznika Ameryki - Stalina. To usowskie dążenie do opanowania całej władzy nad całym Swiatem, jest bolszewickim variantem „Swiatowej rewolucji“. Można wprawdzie sprzeczać się o detale, ale cel wytyczyli sobie ten sam, w dodatku inspiratorzy i doradcy tych „mężów stanu“w obydwu przypadkach to ci sami ludzie. Obecny „rozpad“ Europy zapoczątkowany jakoby przez Francję i Belgię stał się problemem, ale dla Ameryki. Z ciekawością i napięciem należy oczekiwać dalszego przebiegu tego „rozpadu“ Europy . O tyle więcej, bo część Europejczyków wydziera się głośno o zachowanie jedności, a więc o utrzymanie „europejskiej samodzielności“ w formie amerykańskiego protektoratu.  Szczególnie głośno domagają się tego kraje wschodniej Europy, które zwyczajnie nie mogą sobie wyobrazić życia bez „mamusi“! Logicznym następstwem rozwiązania Paktu Warszawskiego powinno być rozwiązanie Paktu Atlantyckiego, który został rzekomo powołany do obrony przed tym pierwszym. Tak uzasadnia się nieoficjalnie powstanie/założenie  NATO. I tak jest on interpretowany przez polityków, historyków i media, które z założenia wprowadzają totalny mętlik w głowach obywateli tego Świata. Przyjrzyjmy się tej sprawie dokładniej. NATO powołano 04.04.1949 pod pretekstem „obrony członków North Atlantic Treaty Organization“. Wschodni Blok (tzw. komunistyczny) zareagował założeniem „Paktu Warszawskiego“ 14.05 1955r. A więc całe 6 lat po założeniu NATO. Po rozwiązaniu się ZSRR i zwolnienia państw bloku wschodniego ze statusu nieformalnej okupacji, członkowie „Paktu Warszawskiego“ na wspólnym posiedzeniu tą organizację wojskową rozwiązali, wychodząc słusznie z założenia, że skoro nie istnieją w Europie żadne wrogie wojskowe bloki, wzajemnie się  zwalczające, żadne struktury wojskowe nie są więcej potrzebne. Rosja wycofała ze wszystkich wschodnich państw swoje wojskowe jednostki, kończąc formalnie ich okupację, doprowadzając tym samym po pół wieku od zakończenia II W.S., do swego rodzaju normalizacji na obszarze wschodniej Europy. Zupełnie inaczej podeszli do sprawy wojskowi i polityczni stratedzy w Waszyngtonie. 

 Pomijając argumentację którą się zastawiają, rozbudowują NATO, wciągając do tej organizacji kraje wschodnio europejskie, podporządkowując je tym samym sobie,- przede wszystkim politycznie i wojskowo. Natomiast kwestię pomocy gospodarczej i ogólnej rozbudowy tych nowych swoich podwładnych, pozostawili zachodnim krajom europejskim. Takie postępowanie USA jest typowe. Tym samym przekształciło się NATO w organizację polityczną, jej znaczenie militarne jest żadne, dlatego, bo przestał istnieć wróg i  z powodu ogromnej siły wojskowej USA, która pozwala przeprowadzać wszystkie zachcianki usraelskiej administracji, bez odwoływania się do czyjejś pomocy. Tak przedstawia się praktyczna strona tego zagadnienia. Oficjalnie potrzebuje USrael moralnego wsparcia ONZ i swoich natowskich wasali, głównie po to, aby wprowadzić w błąd światową opinię. I to działa. Już od czasu prezydentury  Wilsona celem administracji amerykańskiej było przejęcie kontroli nad Europą i wysadzenia z siodła Wielkiej Brytani,  pozbawienie jej roli światowego żandarma, i zastąpienie angielskiego imperium –USraelskim.  Zasadniczą rolę w przejęciu tej neokolonialnej pałeczki przez USA odegrał Churchill,- grabarz brytyjskiego imperium. Faktycznym powojennym celem NATO było trzymanie w ryzach BRD, totalne uzależnienie reszty Niemiec od USraela, poddanie całkowitej kontroli i wyciąganie przez około 60 lat przy pomocy szantażu  finansowych „odszkodowań“. Sytuacja zmieniła się częściowo po przystąpieniu środkowych Niemiec (NRD) do BRD. Usrael jednak swojej 80.000 tysięcznej armii po częściowym zjednoczeniu Niemiec nie wycofał. W dalszym ciągu traktuje BRD jak protektorat, a ściślej, okupuje ten kraj. Umowy pokojowej po 60 latach między pokonanymi Niemcami i USA jak do tej pory nie ma. W tej sytuacji prędzej czy później musiało dojść do powstania. Nawet ludziom ściśle związanym z usraelskimi „przyjaciółmi“ sytuacja stawała się nie do zniesienia. Te ciągłe upokorzenia ze strony Amerykanów w ostatnim czasie, doprowadziły do tego,  że w tej sprawie rząd BRD i chrześcijańska opozycja zaczęli mówić jednym głosem. Co prawda tylko przez trzy dni, ale problem został już wyraźnie naświetlony. Inaczej ma się sprawa Francji. Już de Gaulle rozpoznał cele NATO, a przy francuskiej pretensji do europejskiego przywództwa i odgrywania zasadniczej roli na tym kontynencie, wielkomocarstwowe pretensje Ameryki wyraźnie idą Francuzom na nerwy. Porównanie Francji przez amerykańskich rządowych hohschtaplerów do starej zdezelowanej Europy, zdaje się przepełniło kielich goryczy. Postanowiono dać Waszyngtonowi nauczkę. Zablokowała ona wspólnie z Belgią działanie NATO. A jaka jest w tej „grze“ rola BRD ? Zasadnicza, a nawet według kanclerza Schrödera - „historyczna“. Tyle tylko, że przez wszystkich  „obserwatorów“ i „komentatorów“ sprowadzona do nieistotnej i bez znaczenia. Żeby zablokować te kowbojskie pochody śmierci, i skończyć z tym ciągłym mordowaniem niewinnych ludzi na całym Świecie  w imię „amerykańskiej demokracji“, zawiązała się dziwna „Trojka“, zwana niewiadomo dlaczego „osią Moskwa, Berlin, Paryż“. Takiego dziwolągu jeszcze w europejskiej historii nie było. Francja w przeszłości nigdy nie stała po stronie Niemiec,  kiedy osiągnie swoje cele zostawi Niemcy na lodzie i stanie po stronie USraela. Niczego jednak wykluczyć nie można. Z Rosją wygląda inaczej, 50% swojego handlu zagranicznego prowadzi z Niemcami, w dodatku chce wykorzystać sytuację i próbuje nadrobić stracony czas, pokazując się na parkiecie. Jeżeli powołamy się na historię, to Rosja też opuści Niemcy, jeżeli jednak Ameryka dalej prowadzić będzie swoje wojenne gry , współpraca niemiecko-rosyjska będzie trwała. Rosja dostarczy Niemcom surowców i nową technologię wojskową, a Niemcy deficytowe towary codziennego użytku i gotówkę. Jest to wariant optymistyczny,- ale możliwy. Nie od rzeczy będzie w tym miejscu zaznaczyć, że głównym wrogiem Rosji, co by też oficjalnie się nie mówiło, –  są USA – drugim w kolejności jest Turcja. Taki scenariusz jest zmorą angloamerykanów, i będą robić wszystko by do tego nie dopuścić. Co to może oznaczać ? To co zwykle, Niemcy się zbombarduje, okradnie, i zmusi do pokrycia „alianckich“ wydatków wojennych za „oswobodzenie“. Już dwa razy się udało. Najpierw jednak trzeba  załatwić  Irak i świat arabski, i to bez względu na koszty. 3. września 1939 r. wypowiedział Paryż i Londyn III Rzeszy wojnę, ale nie podjęto żadnego kroku by Polsce pomóc. Właściwie po co? Polska to był tylko pretekst. Nic więcej. Gdyby ruszyli na pomoc, musieliby rzucić rękawicę  Stalinowi.  Przecież Hitler i Stalin zrobili Polskę „po połowie“. Jednak te radzieckie zdobycze nikomu  w przeszłości nie przeszkadzały- i tak jest do dzisiaj. Politycy wówczas mieli pół roku czasu, by zapobiec temu konfliktowi. Nie zrobiono najmniejszego kroku by powstrzymać ludzką masakrę, przeciwnie, z organizowano wszystko by  zginęło przeszło 50 mln ludzi. Maszerowano ku katastrofie z otwartymi oczami, stawiano ultimaty, odrzucano pokojowe inicjatywy i kompromisowe propozycje. Dzisiaj jak na ironię zadają sobie ludzie pytanie,- Jak mogło do tego dojść ?  Typowe pytanie „nawróconych“ przez „anioła pokoju“ – USrael . Od miesięcy pracuje propaganda wojenna na pełnych obrotach, fałszuje się dowody, podpuszcza Świat na bezbronny Irak, terroryzuje własne społeczeństwa by zmusić ich do zmiany zdania, na wszystkich kanałach jadą czołgi, płyną potężne lotniskowce, latają superbombowce: normalka. Tak jakby chodziło o liczby w toto lotku.  Wojna praktycznie już jest wypowiedziana, brakuje tylko tego pierwszego strzału, tłumaczą ci z TV.  Tak jak w 1939 r..- tylko tym razem pretekstem jest „Wojna z terroryzmem“. I znowu politycy i cała dyplomacja udaje że coś się dzieje, cała Rada Atlantycka nie robi nic by wojnie zapobiec, tylko zamartwia się trzema „Vetowcami“ którzy nie chcą dać „ochrony“ Turcji. 16 europejskim rządom i Usraelowi przeszkadzają w napadzie na Irak inspektorzy ONZ, szperający po pałacach Hussain’a w poszukiwani bomb jądrowych. W BRD, CDU-CSU,  a więc chrześcijańscy politycy  nie przejmują się apelami swojego rzymskiego zwierzchnika, papieża, tylko otwarcie dążą do wojennej katastrofy -do III W.S. stając zdecydowanie po stronie Bush’a, tak jakby Hussain już z bombardował Drezno i Hamburg bombami fosforowymi. Setki inspektorów lata po Iraku szukając broni masowego rażenia, po co ta długa droga ? W zasięgu ręki  z ONZ-towskiego gmachu,  prosto pod nogami znajduje się pełno silosów rakietowych z gotowymi do odpalenia bombami, wytwórni plutonium i laboratoria wytwarzające setki rodzajów uśmiercających gazów. W odróżnieniu od Iraku są USA zapchane bronią masowego rażenia po samo gardło, i nikt mi nie powie że Hiroszima i Nagasaki zniknęły po z bombardowaniu paczkami UNRA, a w Vietnamie zamiast „Agent Orange“ z rzucano Coca Colę!  Co za przewrotny Swiat !,- nie powinni iraccy inspektorzy na zlecenie ONZ szukać w USA broni jądrowej, gazowej i biologicznej zamiast Amerykanie w Iraku ? I nie powinnna ONZ zagrozić Ameryce wojną, jeśli w ciagu trzech miesiącach swojego śmiercionośnego arsenału nie zlikwidują ?  Po co ONZ, po co NATO, po co ten cały „cyrk  Buscha“?  Jedni mogą posiadać wszystko, inni nic. „Wybrany“ naród dysponuje bombami atomowymi i rakietami skierowanymi między innymi na Irak i BRD,  które żadnego inspektora nie obchodzą, a Bush i Blair, europejskie rządy i światowa telewizja twierdzą, że powód do wojny już się znalazł, bo irackie rakiety zamiast  lecieć 150 km lecą155 km. Z ludzi robi się idiotówa ci oburzają się na niemieckie i francuskie NIE przeciw Usraelskiej polityce przemocy i dążeniu do podporządkowania sobie całego Świata. Ochotników do fałszowania historii nigdy nie brakowało, temu „dziełu“ poświęcali swoje najlepsze lata profesorowie i politycy, literaci i dziennikarze, tworząc z nauki  ideologiczny środek indoktrynacji, reedukacji i propagandową tubę. Robili to jednak na ogół w ciszy gabinetów na uniwersyteckich katedrach. Dzisiaj fałszuje się historię live, na oczach milionów widzów śledzących obrady ONZ, czy słuchających manipulowanych „konferencji prasowych“. Nikt z tej „powinności“ nie rezygnuje, kłamanie stało się specjalnością prezydentów, premierów i ich przydupasów. Człowiek słucha i rozdziawia gębę,- do czego ten Swiat zmierza? W Berlinie podczas rządowego expose kanclerz Schröder na posiedzeniu Bundestagu twierdzi że Hussain nie posiada broń masowego rażenia, w tym samym czasie w Londynie Blair, a w USA Bush, zarządzają ostatni stopień zagrożenia, każą kupować tonami  taśmę samoprzylepną  i robić zapasy wody, lotniska patrolują czołgi  a antyrakiety „Patriot“ stoją gotowe by odeprzeć atak irackich rakiet ! 

 

Dochodzę powoli do przekonania, że jedyną słuszną drogę proponują anarchiści, i nie pozostaje już nic innego jak rozpieprzyć ten Świat w drobne drzazgi i rozpocząć na nowo od szlifowania kamieni. Jeżeli ludzkość chce tego uniknąć, to musi zacząć od rozbrojenia USraela, jeżeli nie, to należy ten nowy „światowy porządek“ posłać do diabła ! Żadne apele, prośby i zaklinanie nic nie zmienią, nic do tych paranoików na szczytach nie dociera, - poza siłą ! Północna Korea jest tego najlepszym przykładem, uzbrojonych się nie atakuje – tylko, jak stwierdził Bush : „konflikt z Koreą musimy rozwiązać na drodze dyplomatycznej“ . A jakże ! Podobno całe zachodnie wybrzeże USA leży w zasięgu półn. koreańskich rakiet z zamontowaną „niespodzianką“. Obowiązuje jak przed 2000 lat :  „si vis pacem para bellum“ ! Społeczeństwa są przeciw wojnie w Iraku, ale nie przeciw polityce USA. To też należy zaliczyć do swojego rodzaju dziwolągu. Norweg,  profesor Johan Galtung , naukowiec i badacz, specjalista w dziedzinie badania konfliktów i inicjatyw pokojowych, laureat alternatywnej nagrody Nobla z 1987 r.pisze:

 

„Według szacunków, liczba ludzi zamordowanych na całym Świecie przez USA od zakończenia II W.S. wynosi między 12-16 milionów. We wszystkich US-interwencjach szło zawsze o przeforsowanie własnego ekonomicznego systemu. Ta wojna przeciw terrorowi to tylko alibi. Prawdziwym końcowym celem jest znalezienie „ersatz’u“ dla Arabii Saudyjskiej, przy czym nawet wojny przeciw temu państwu nie można wykluczyć. Idzie o to, by kontrolować pola naftowe w jednym protektoracie, tak jak zrobiła to Anglia w 1898 w Kuwejcie. Celem "jastrzębi" , np. Wolfowitz’a ( zastępca usowskiego ministra obrony) jest zmiana reżymów we wszystkich 22 arabskich krajach... Wszystko co powiedział Bush odnośnie broni masowego rażenia podczas swojej mowy w ONZ dotyczy 10 razy więcej Izraela niż Irak i t.d. To nierówne traktowanie szkodzi ONZ. Jestem przeciwko fundamentalizmowi i nie wierzę że ktoś jest wybrańcem. Jedynym wyjściem jest równe traktowanie.“

 

Takie i podobne wypowiedzi specjalistów, które się mnożą , nie są chętnie słuchane i czasami brutalnie traktowane. Nie pasują do ukształtowanej mentalności, i psują odbiorcom hollywoodzkiej propagandy obraz  US-owskich „bohaterów“ (bez skazy) wojennych. 16 mln. trupów z amerykańskiej ręki w czasie zwanym „pokojowym“, to prawie 1/3 wszystkich poległych i zamordowanych w II W.S.- tej ponoć najstraszniejszej wojny wszystkich czasów. Ta liczba 16 mln. odpowiada w przybliżeniu liczbie mieszkańców Norwegii, Szwecji i Finlandii. Bush szkodzi ONZ ! Dyplomatyczniej wyrazić już chyba się nie można. W tym świetle, wystąpienie III Rzeszy z Ligi Narodów nie powinno nikogo już dziwić, mimo tego uznano ten krok za posunięcie wrogie, skierowane przeciw „miłującej pokój ludzkości“. ONZ i NATO to organizacje nacisku w amerykańskim ręku , taką samą rolę spełniała Liga Narodów. Inny cytat z niezależnej prasy:

 

„Za kulisami afgańskiej wojny stały olejowe interesy USA, tak  jak w czasie wojny irackiej z 1991 i obecnej planowanej wojny z Irakiem.  USA potrzebują – jak nie zmienią swojej energetycznej polityki – dojścia do pokładów ropy i gazu w centralnej Azji. Żeby tę ropę przetransportować do Oceanu Indyjskiego muszą położyć rurociąg przez Afganistan i Pakistan. Pierwszą urzędową decyzją rządu Karsai w Kabulu  było przyznanie USA koncesji na jej  zbudowanie od 2004r. Prezydent Karsai stał jeszcze przed trzema laty na liście wypłat amerykańskiego koncernu energetycznego.“

 

Jest rzeczą niezmiernie ważną by dzielić i pozostać między sobą. Dyktatorzy muszą zniknąć, w ich miejsce -demokracja !,- brzmi  sztandarowe zawołanie usowskiej administracji. Standartowa już podstawa do szlachtowania  narodów. Jest pan...senatorze...., za.. czy przeciw wojnie w Iraku ? Co za pytanie, naturalnie że przeciw !  Jest pan... senatorze.... za demokracją czy przeciw ?  Zaraz.... chwileczkę... oj... z pana to filutek, panie redaktorze! To wyświechtane pojęcie „demokratyczny porządek“, oznacza nic więcej jak : wojny, masakry cywilów, korupcję, interes „kuzynów“, więzienia, obozy koncentracyjne (Guantanamo), globalizm etc.

21.listopada 2002 niemiecka stacja ARD emitowała kolejną (Nr.496) audycję politycznego magazynu „Monitor“, z którego dowiadujemy się :

„Zero tolerancji dla inspektorów, zero tolerancji dla Hussain’a, zero liczenia się ze Swiatem,- jazda, ta ropa musi do nas! / Za zamkniętymi drzwiami to szachrajstwo i nowy podział irackiej ropy jest w pełnym biegu. Jak dojdzie w Iraku do zmiany reżymu,  USA może ten rynek ropy kontrolować – ten drugi największy co do złóż jest właśnie na bliskim wschodzie. / USA same z używają dziennie 20 mln. baryłek ropy – więcej jak ¼ światowego wydobycia. Dzień w dzień. Noc w noc. I głód ropy wzrasta. W 2020 r. z używać będą Amerykanie przeszło 25mln. baryłek ropy dziennie. / Te debaty w Radzie Bezpieczeństwa, w te i we wte z irackimi rezolucjami – odwracają uwagę od prawdziwego celu wojny. A ten oznacza: Kontrola nad ropą na Bliskim Wschodzie. / Ślady: znaleźliśmy wyjątkowo gorący, wewnętrzny dokument amerykańskiej armii z marca 2001r. A więc sporządzony 6 miesięcy wcześniej przed 11. września . Scenariusz wojny przeciw Irakowi. Z dokładną marszrutą i planem ataku. Pod hasłem > regionalne interesy USA< stoi na pierwszym miejscu – czarno na białym - >zabezpieczyć dojście do ropy nad Golfem<..... / Fred Mutalibov jest giełdowym analitykiem i jednym z najbardziej znanych expertów rynku ropy w USA. On wyraża się klarownie.

Fred Mutalibov, SWS Securties : <Chodzi o interesy naftowe. Obecnie  Irak jest dla amerykańskiego przemysłu naftowego i gazowego zamknięty. Ze zmianą reżymu dojdzie do zniesienia sankcji – i US-firmy będą mogly do Iraku wrócić. Nie mówię tylko o przemyśle naftowym i gazowym, lecz też o przemyśle przetwórczym, a więc technika, urządzenia, servis. Interes w odbudowaniu irackich pól naftowych jest ogromny, idzie o gigantyczny przemysł....>“

 

I gigantyczną forsę. Wojna i zmiana rządu rozstrzygną o tym, kto i ile na tym przyszłym irackim rynku naftowym zarobi. Anglosasi (USA, Anglia), konkurują z Rosją i Francją. To jest wyścig do „Eldorado“ ! Na śmierć i życie, i po trupach irackich kobiet starców i dzieci. Ten kociokwik w przychylnych Usraelowi mediach ( a więc, z małymi wyjątkami wszystkich) i cały ONZ-towski oraz  NATO-wski cyrk serwowany nam przez Bush’a, Powell’a, i Rumsfeld’a, to parawan i próba przeciągnięcia na swoją stronę nic nie rozumiejących obywatelskich durniów! Te gigantyczne amerykańskie koncerny chcą i muszą z irackiej ropy ciągnąć profity ! Inaczej grozi im kolaps gospodarczy o nie do przewidzenia rozmiarze ! I oni mają w usowskim rządzie przyjaciół, potężnych władców. Dalej „Monitor :

 

 „ Sam prezydent (Bush) zarobił pieniądze na ropie. Jego vice, Dick Cheney był przewodniczącym rady nadzorczej firmy Halliburton, dostarczającej sprzęt na pola naftowe, której siostrzane firmy jeszcze do lata 2000 robiły z Irakiem interesy. A Condoleezza Rice, obecnie specjalistka od  narodowego bezpieczeństwa i doradczyni Bush’a, była przed tym członkiem rady nadzorczej potężnego koncernu naftowego Chevron.“

Mamy do czyniena z rządem, czy raczej z gabinetem stricte- naftowym. I w tym kontekstcie należy analizować postępowanie tego „amerykańskiego rządu“. Doradca usowskiego przemysłu olejowego Edward Morse, widzi wyraźne priorytety  w bushowskiej administracji. „Monitor“ :

„Edward Morse, Hess Energy Trading : Oczywiście, w tym rządzie znajduje się więcej osobowości z branży naftowej i gazowej jak w jakimkolwiek amerykańskim gabinecie w przeszłości. Rozpoczyna się od prezydenta, dalej idzie z jego Vice który był w radzie w jednym z najważniejszych koncernów.  Wszystko to oznacza : oni mają przyjaciół w przemyśle naftowym.“

„Stacja przeładunkowa w tureckim Ceyhan, punkt końcowy gigantycznego rurociągu z Iraku, przyszłościowy główny szlak exportowy. Jeszcze płynie mało nafty z Iraku. To jednak się zmieni. Po wojnie!,- prowadzonej w imię bezpieczeństwa i demokracji, którego siłą napędową są twarde interesy US-koncernów  (koniec „Monitora“)“

 

To wszystko brzmi inaczej w porównaniu z tym co spływa 24 godź. z monitorów, gazet, oświadczeń rzeczników, wypowiedzi premierów i prezydentów. Oni wszyscy chcą rozbroić Hussain’a, bo „zagraża całej ludzkości“ i niech kosztuje co chce : miliardy dolarów i miliony(?) trupów. Idzie przecież o prawa człowieka i ludzką egzystencję, zdaniem tych - usowskich przydupasów. NO NIE ? O koogzystencję narodów! O przyszłość naszych dzieci ! W zbombardowanym do epoki kamiennej - Swiecie!

Należy dopuścić do głosu też rzekomego „sprawcę“ tego całego nieszczęścia, który już Swiat – zdaniem Bush’a i Blair’a – doprowadził do krawędzi totalnej katastrofy. Głos ma prezydent Iraku, Hussain :

 

„Inaczej jak rządy, narody znają prawdę i rozumieją o co idzie. Politycy są oślepieni syjonistycznymi

spiskami, rozprzestrzenianymi przez media..... (...). USA chcą zaprowadzić nad arabskimi krajami swoją hegemonię. Na początek chcą zdobyć dla siebie Irak. Jak dostaną Bagdad pod swoją militarną kontrolę, ruszą na Damaszek i Teheran. Rozwalą te kraje i potem przysporzą Arabii Saudyjskiej ciężkie kłopoty. Spróbują założyć małe państewka, rządzone przez amerykańskie marionetki (jak Karsai w Afganistanie, THOT). Zaden kraj nie będzie wówczas większy i mocniejszy niż Israel. W ten sposób dostanie się arabska ropa pod amerykańską kontrolę. Wszystko to służy israelskim interesom. Ten cel, to pozwolić Israelowi zostać jedynym władcą tego arabskiego świata. Nasz problem (iracki) polega na tym, że my tym spiskom się opieramy. A ci inni nic nie rozumieją, to że my jesteśmy tymi, którzy ich bronią....

 

Chcą Iraku , który ten syjonistyczny twór (Israel;d.Red.) i jego władzę nad Palestyną uzna. Poza tym, chcą Iraku  wolnego od panarabskiego myślenia, pewien Irak, który się zgodzi z rozwaleniem Arabskiej Ligi. A w końcu, chcą niearabskiego Iraku, podzielonego na różne państewka.“ (jest to urywek wywiadu, udzielonego dziennikowi „Die Welt“ w dniu 09.11. 2002,S.3)

Wszystko pasuje, i to w najdrobniejszych szczegółach, taki los spotka te 22 arabskie kraje, o czym wspomniał już prof. Johan Galtung, jeżeli USrael  zawładnie Irakiem. Ale czy tylko TE kraje ? Przecież totalna kontrola arabskiej i azjatyckiej ropy oznacza totalną kontrolę EUROPY ! Jej całkowitego uzależnienia od „przydziałów“ i „kontyngentów“, według Usraelskiego widzi mi się. Politycznego i gospodarczego końca „starego“ kontynentu ! Tego pewnie nie w kalkulowali ci przywódcy „nowej Europy“ w swoim poddańczym akcie, wyrażając swe poparcie dla USraela w ewentualnym opanowaniu Arabii,  w ewentualnej wojnie, w której będą walczyć o swój koniec. To są te meandry polityki, do której jak widać jeszcze nie dorośli. NATO jest Europie już nie potrzebne, potrzebne jest Ameryce. Ostatnio napisała „FAZ“ o pewnym niepokornym pisarzu i felietoniście : „On widzi się w pewnym „Kulturkampf“, w którym „patrioci wszystkich narodów“ stoją przeciwko tej „osi Washington/ Tel Aviv“ ze swoją propagandową centralą w Hollywood : Jego bój przypomina końcową walkę Gotów pod Wezuwiuszem, przeciw przeważającej sile Rzymu.“ W odpowiedzi napisał : „to odpowiada dokładnie moim pojęciom i zasadom.“ Moim też ! Precz z NATO ! Ami, go home ! i....  Niech żyje (stara) Europa !

 

Luty 2003 

 

 

THOT

 

 

Wywiad z Noam Chomsky :                                                                                                                  

 „ Ameryka chce zapanować nad całym Swiatem“

 

O tym mówi rząd każdemu kto chce to słyszeć. Tego jednak obecnie nikt nie chce, wierzy Noam Chomsky, ten Maverick wśród amerykańskich intelektualistów. Bo oni, sądzi Chomsky, w ślepym patriotyźmie podporządkowują się władzy.

 

 Die Welt : Pańska mała książka „9/11“ nie jest właściwie żadną książką, składa się -prawdę mówiąc – z nieuporządkowanych wywiadów z europejskimi gazetami, niektóre były przeprowadzane za pomocą E-Mail’ów. Jako wielki „rzut“, by pan tego sam nie nazwał. Jednak książka ta zdobyła ogromny sukces. Jak pan sobie to tłumaczy?

 

Noam Chomsky : To co tym ludziom tutaj w USA przez media  się proponuje i to czym się interesują, różni się zasadniczo. Suces tej książki ma związek z wyraźną niezgodnością na przeróżne sprawy między opinią większości i elitą. Ponieważ ci ludzie- większość obywateli - są rozsądni i interesują się sprawami które do nich nie docierają. ( Chomski potwierdza znany fakt że opinia większośći nie ma wpływu na decyzje, co oznacza iż podstawowa zasada demokracji została złamana, i to głównie przez te państwa które mają to zapisane w konstytucjach,- reszta, to znaczy wszysko co w imię tej rzekomej demokracji robią.- to lipa, zwykłe oszustwo! Thot)

 

Die Welt : Brakuje w USA poważnej dyskusji nad wydarzeniami związanymi z 11 września ?

 

Noam Chomsky : Intelektualiści podporządkowują się zawsze władzy. Podobnie jak w Niemczech czy Anglii podczas  1. W.S. kiedy  intelektualiści natychmiast obrali postawą patriotyczną. Jest to normalne stanowisko  intelektualistów. Nie jest to jednak z konieczności stanowisko ludności. USA jest towarzystwem samym w sobie. Niewiele się wie o pozostałym świecie i o niego mało kto się martwi.Ten 11 września doprowadził sporo ludzi do  myślenia, i nagle sądzi wielu, powinniśmy zwrócić większą uwagę na  resztą świata, rolę którą w tym odgrywamy, i jak mogło do tego dojść. (podkr.Thot)

 

Die Welt : Prawie codziennie ostrzega się w USA przed zamachami.  Nic jednak się nie dzieje, i krytycy sądzą że administracja Bush’a wykorzystuje strach obywateli , aby wprowadzić na siłę swoje zamiary.

 

Chomsky : Jest zupełnie jasne że prawie każdy rząd na tym świecie ten 11 września wykorzysta jako okazję by wypróbować represyjne środki, które mogą zastosować w przeprowadzeniu swojej woli. I tak zastosowała Rosja straszne represje w Czeczeni, sądząc że USA ją wspiera. W USA starano się wymóc posłuszeństwo i wprowadzić środki o których rząd wie że ludność je odrzuca. Jedną z pierwszych rzeczy było wymóc na Kongresie autoryzowanie umowy handlowej  w kremlowskim stylu, żadnego nadzoru przez Kongres w wojnie z „teroryzmem“ i zmniejszenie podatku z dochodu kapitałowego. (podkr.Thot)

 

Die Welt : Nie istnieje jednak realne zagrożenie dla USA ?

 

Chomsky : To zagrożenie jest realne. Już przed 11 września pisałem o tym. Wie pan, ile wysiłku potrzeba żeby w N.Y. wysadzić bombę atomową ? To mógłby prawdopodobnie i pan zrobić. Te części można sprowadzić przez kanadyjską granicę. Każdy który ma jakieś techniczne zdolności  może to zrobić.

 

Die Welt : Oczekuje pan dalsze uderzenia ?

 

Chomsky : Nie byłbym tym zaskoczony. Ale jeżeli ktokolwiek poważnie tym się interesuje, taką możliwość zredukować, czyni dokładnie to, co tych intelektualistów doprowadza do wściekłości. Chce poznać przyczyny. Jak tylko to się wypowie, reagują lewicowo-liberalni intelektualiści histerycznie i twierdzą że się ten terror racjonalizuje. Ten terror się nie racjonalizuje. Jeśli jest się rozsądnym bada się przyczyny.

 

Die Welt : Celuje pan w rezonans jaki wywołał Bin Laden w arabskim świecie ?

 

Chomsky : Al Qaida jest dosyć wyraźna. Jej celem jest przegonić niewierzących z islamskich krajów i wprowadzenie ścisłej formy islamu. W przypadku Afganistanu, tak długo jak byli w nim Rosjanie, przeprowadzali w Rosji  akce terrorystyczne. Jak Rosjanie się z Afganistanu wycofali, skończyły się. Nie widzą żadnej różnicy  między Rosjanami i Amerykanami. Co dotyczy USA , zwrócili się przeciwko niej kiedy USA, z ich punktu widzenia, przeprowadziła okupację Arabii-Saudyjskiej.

 

Die Welt : Wycofać się z Arabii-Saudyjskiej  byłoby rozsądną reakcją na 11 września ?

 

Chomsky : Nie powiedziałem że musimy podporządkować się rozkazom Bin Ladena. Pan pytał się co on chce. Pytanie które postawił Bush jest przecież tego rodzaju : dlaczego oni nas nienawidzą, mimo że z gruntu jesteśmy dobrzy ? Intelektualiści mają na to odpowiedź. Oni nas nienawidzą ponieważ mają złe geny, albo, dlatego że się w średniowieczu w jakiś sposób nie z modernizowali, lub też, że nienawidzą naszej wolności. My jesteśmy wspaniali a oni nas nienawidzą.  Ahaa...rozumiem. Taka jest oficjalna odpowiedź.

Jeżeli chce się cokolwiek zrozumieć trzeba ten cały nonsens wyrzucić za burtę. Istnieje praca o „bogatych muzułmanach“, bankowcach, naukowcach, menedżerach. Oni nienawidzą Bin Ladena i mają przed nim strach. Mimo tego nazywają go sumieniem islamu. Oni mówią, że istnieją dobre podstawy, że znajduje zrozumienie : USA wspomagają reżymy, które są skorumpowane i brutalne które nie akceptują demokrację i postęp.

 

DIE WELT: Jaka byłaby alternatywa do kampani przeciwko teroryzmowi ?

 

Chomsky : Kampania przeciwko terroryzmowi byłaby wspaniałą ideą ! Jestem mocno za tym. Pierwsze oczywiście co trzeba zrobić  to przestać uczestniczyć w terrorze. To jest najprostszy sposób w jego redukcji . Jeżeli USA, Wielka Brytania,  BRD i inni przestaną w terrorze uczestniczyć, zrobi się dużo. Zajmijmy się krajami w których akurat byłem, w Turcji i Kolumbi ; W Turcji żyje mniejwięcej jedna czwarta ludności, Kurdowie, w strasznym więziennym lochu, poddani okropnym represaliom. Głównymi dostawcami broni były USA na drugim miejscu BRD. To jest uczestniczenie w terrorze, i to następuje w dalszym ciągu. Kolumbia? Wcześniej głównym odbiorcą broni była Turcja. Teraz jest Kolumbia. Dlaczego ? W Turcji terror zwyciężył. W Kolumbii nie, z tego względu stoi teraz ona na samym początku listy. Tam przychodzi wszystko z USA, pod tym oszukańczym pozorem walki z narkotykami. Pierwszym krokiem do zredukowania terroryzmu jest, więcej samemu w terroryźmie nie uczestniczyć. To automatycznie wyłączy dużą część. Nie skończy z terroryzmem Al Qaida  i cała kupa innych, wtedy trzeba przyczyny tego terroryzmu zbadać. (podkr.Thot)

 

Die Welt : Dlaczego przeciwstawia się US-rząd tak stanowczo w uczestniczeniu w misjach pokojowych ? W Afganistanie pozostawiono to innym, a teraz chce wycofać swoje oddziały  z Bałkanów ?

 

Chomsky : Oni nie chcą żadnych oddziałów pokojowych. Z bardzo prostej przyczyny : Nie wydaje się pieniędzy by innym ludziom pomóc. Robi się rzeczy we własnym interesie. A interesy USA są inne jak te europejskie interesy.(podkr.Thot)

 

Die Welt :  A więc nie istnieje żadna strategia w stosunku do problematycznych krajów ?

 

Chomsky : Naturalnie że istnieje taka długotrwała strategia. W dodatku bardzo rozsądna z ich punktu widzenia : władza nad Swiatem. Mówią o tym całkiem wyraźnie. Jaka była reakcja, kiedy pojawił się tutaj ten następca tronu z Arabii-Saudyjskiej książę Abdallach i powiedział , w arabskich krajach będziecie mieli kłopoty.  Oni powiedzieli : Pomyśl co myśmy zrobili w operacji “Desert Storm”. I teraz patrz, co zrobiliśmy w Afganistanie. Jesteśmy 10 razy silniejsi niż podczas operacji “Desert Storm”. Afganistan ma być przykładem tego co stanie się z tym który odtworzy usta : zostanie zmielony. To mówią oni nie ja. I oni mają tę siłę by to zrobić. To co dokonało się w Afganistanie nie było dla Afganistanu. Ale po raz pierwszy ma USA znaczący  militarny punkt operacyjny w centralnej Azji- to jest ważne ! (podkr.Thot)

 

Die Welt : Jest pan jednym z niewielu już pozostałych krytyków polityki  prezydenta. Kim jednak jest ten człowiek George Bush ?

 

Chomsky : George Bush jest produktem publicznej pracy. Został stworzony  na wzór pewnego obrazu. Spróbowano z prywatnego ucznia z Yale  zrobić normalnego typa z Texasu. Tak funkcjonuje tutaj polityka.  I opinia społeczna jest tego świadoma. To jest ten grund tego, dlaczego społeczeństwo tymi ostatnimi wyborami mało się interesowało i je z ignorowało. Społeczeństwo jest cyniczne bo jest realistyczne. Bush nie rozumie prawdopodobnie te wyrazy które czyta. Jego ojciec robił to. On jednak nie. Ale on reprezentuje odpowiednie siły. Trzeba tylko przyjrzeć się ludziom którzy go otaczają. Mówią to co myślą. Oni sądzą że posiadają tę władzę aby ten Swiat kontrolować , a jak ci nie pasuje wpadniesz w tarapaty. Tak myślą oni rzeczywiście. A  Swiat powinien mieć przed nimi strach. ( podkr.Thot)

 

 

.Ten popularny autsajder.

 Zadnych kart wizytowych, nawet nie ma jego adresu na papierze listowym w jego biurze. Przy tym jest ten profesor lingwistyki bardzo poszukiwanym i odwiedzanym człowiekiem. Przed „Die Welt“, odwiedził jego południowo koreański team telewizyjny  w jego małym  biurze w Masschusetts Institute of Technology w Cambridge w Bostonie, po tym irańska delegacja.  Ten 73 letni stał się w międzyczasie ikoną przeciwników globalizmu. Jego najnowsza książka „9/11“ jest unikatem w USA. Oskarża politykę USA i obwinia za 11 września, mimo tego z 200.000 sprzedanych egzemplarzy bardzo popularna. Z Chomsky rozmawiał Jakob Menge. 

 

 

 

                                          ******************************

Wywiad z profesorem prawa międzynarodowego Francis A. Boyle uczącym  na Uniwersytecie w Illinois.



Pytanie:
Panie profesorze Boyle, domaga się Pan postawienia prezydenta  Bush’a w  stan  oskarżenia  (Impeachment) ?

Boyle: Tak. Przygotowaliśmy kampanię, by spróbować postawić go w stan oskarżenia, w celu powstrzymania wojny. On mówi o wojnie prewencyjnej, my domagamy się prewencyjnego Impeachment’u. W tym celu próbujemy zdobyć członka Kongresu by ten Impeachment – wniosek przedłożyć, i potem możliwie dużo ludzi dla tego projektu zdobyć, żeby to działanie poparli aby tę wojnę zatrzymać.  Mamy komitet składający się z 10 inteligentnych i twardo pracujących studentów którzy obecnie kontaktują się z biurami wszystkich członków Kongresu, którzy tę rezolucję wojenną przeciw Irakowi nie akceptują.

Pytanie: Mówi Pan że usa naruszają międzynarodowe prawo. O prewencyjnej wojnie już Pan wspomniał. Jak wygląda sprawa mordowania przeciwników jako instrument polityki zagranicznej ?

Boyle: To jest jednoznacznie nielegalne. W czasie wojny jest to zbrodnia wojenna. Poza sytuacją wojenną  lub zbrojnego konfliktu, postępowanie takie jest cieżkim naruszeniem międzynarodowych praw obywatelskich.

Pytanie:
Co jest z więźniami w Guantanamo Bay na Kubie i sposobem  ich traktowania ?

Boyle: Ich uwięzienie narusza jednoznacznie Trzecią Konwencję Genewską dotyczącą postępowania z jeńcami wojennymi. W przypadku tych, którzy nie brali udziału w jakiejkolwiek formie w działaniach wojennych Trzecią Konwencję Genewską, dotyczącą ochrony osób cywilnych. Ich uwięzienie narusza też Międzynarodowy Pakt dotyczący politycznych praw osób cywilnych. Prawdopodobnie dużo tych mężczyzn poddanych zostało torturom i strasznym nieludzkim poniżającym postępowaniom – naruszając UN konwencję dotyczącą stosowania tortur. Stany Zjednoczone są partią w tych czterech umowach. Niestety, Usowskie sądy nie mają tej odwagi by zgłosić do tego obszaru swoją kompetencję, aby zaprowadzić w nim prawo. Tam istnieje coć w rodzaju ziemi niczyjej. To jest straszna sytuacja.

Pytanie : Pewien sąd stanowy zadecydował 8 stycznia, że prezydent Bush ma to prawo ogłosić amerykańskiego obywatela za „wrogiego kombatanta“, jak zostanie wzięty do niewoli, jeżeli znajdował się na terenie walk poza obszarem USA (USraela, tłum.). Oznacza to, że ten prezydent może bez ograniczeń takich obywateli kazać aresztować. Ta decyzja jest bardzo niepokojąca, jeżeli ta dzisiejsza sytuacja będzie się w tym kierunku rozwijać ?

Boyle: To się zgadza. Dwóch obywateli znajduje się obecnie w areszcie militarystów. Mr. Hamdi, który został wzięty do niewoli w Afganistanie, i Mr. Padilla zaaresztowany w Chicago. W obydwu przypadkach ogłosił prezydent że są oni „Wrogimi kombatantami“. Poruszona przez Pana decyzja w przypadku Mr. Hamdi jest bardzo niebezpiecznym precedensem. Jeżeli Mr. Hamdi brał udział w walkach przeciwko uzbrojonym siłom USA, ma przynajmniej to prawo, by traktowany był jak jeniec wojenny zgodnie z Trzecią Konwencją Genewską. Jeżeli nie brał udziału w walkach nie ma żadnej prawnej podstawy by przebywał w areszcie.

Pytanie: Może ten Hamdi-wyrok zostać zastosowany w przypadku Padilla ?

Boyle: Istnieją obawy, że następnym krokiem będzie te zastosowane zasady przenieść na Mr. Padilla, który w żadnych walkach nie brał udziału i nigdzie nie został wzięty do niewoli. Niezależnie od tego: W usa posuwamy się pod zasłoną „Wojna terroryzmowi“ w kierunku państwa policyjnego. Również państwa europejskie w tym i BRD ograniczają prawa i wolność swoich obywateli. Wszędzie stosuje się ten wzór.

Pytanie: Według prezydenta Bush’a Irak jest niebezpieczny, bo może pomagać terrorystom, posiada broń masowego rażenia którą może użyć przeciw USA (USraela, tłum.) i ich aliantów. Krytycy natomiast twierdzą że USA (USrael, tłum.) chcą w ten kraj w maszerować, by mieć dojście do rezerw olejowych. Co jest prawdą ?

Boyle: Nawet CIA zaprzeczyła tym twierdzeniom, że Irak współpracuje z El Kaida czy innymi podobnymi organizacjami. To jest po prostu śmieszne. Naturalnie, wszystko to ma ścisły związek z ropą. Irak posiada 10 % światowych rezerw nafty. Planuje się ten kraj okupować, w nim pozostać i tą ropę używać. O to idzie ! O to szło już staremu Bush’owi w pierwszej wojnie przeciw Irakowi.  My musimy zrozumieć : to są ci sami ludzie. Cheney był wówczas ministrem obrony, teraz viceprezydentem, Powell szefem sztabu generalnego, teraz ministrem od zagranicy. Awansował też Wolfowitz . To samo towarzystwo, tam wejść i przejąć całą iracką naftę.

Pytanie:  Irak ma dostarczyć nowe dowody, w innym przypadku zostanie napadnięty. To brzmi jakby Irak miał sam się oskarżać ?

Boyle:
Zgadza się. To jest tak jak z tym pytaniem : Kiedy przestał Pan bić swoją małżonkę? Oczekuje się od Iraku by sam się oskarżał. Irak twierdzi że żadnych broni o masowym działaniu nie posiada. Trzeba odczekać jak przebiegnnie ta inspekcja. Ale widzi Pan : to wszystko jest farsą. Każdy  argument jaki się wysuwa jest dobry, by uzasadnić potrzebę napaści na Irak. Ta broń masowego rażenia ma mało z tym wspólnego.

Pytanie: Jak szacuje Pan konsekwencje tej wojny? Dojdzie do masowej humanitarnej katatrofy z setkami tysięcy zabitych ?

Boyle: Tak, do tego dojdzie. Niech Pan popatrzy jak ta wojna będzie prowadzona. Przedewszystkim zaatakuje się irackie miasta. W czasie wojny Bush’a seniora, podczas samej wojny, na podstawie szacunków zostało zamordowanych 200.000 tyś. ludzi. 100.000 żołnierzy i 100.000 cywilów.  Zołnierze ci nie byli żadnym prawowitym celem, ponieważ byli rozbrojeni i nie uczestniczyli w walkach. UN liczy szacunkowo że tym razem zamorduje się 500.000 ludzi. Oczywiście będzie bombardowany Bagdad, miasto z 5 mln mieszkańców, Tikrit będzie bombardowany, Basra będzie bombardowana. Będzie to wojna przeciw miastom, wojna przeciw cywilnej ludności.

.
Pytanie : W niemieckich uszach nie brzmi to dobrze, jak my o naszych miastach myślimy i co z nimi zrobiono. Ta metoda, problemy „rozwiązywać“ z powietrza.....

Boyle: Prawda. Podczas pierwszej wojny golfowej powiedział mi odpowiedzialny za powietrzne operacje generał : wzorem do bombardowania irackich miast było Drezno. A my wiemy co się wydarzyło w Dreźnie. Czyste mordowanie niewinnych cywili. Jest oczywiste, że w Bagdadzie i innych irackich miastach zrobi się to samo co w Dreźnie. Rozwali się wszystko w drobne kawałki i jak tylko do tego dojdzie upokorzy się całą ludność. Dojdzie do bardzo wysokiej liczby zabitych cywilów. Nawet nie chcę jej szacować.

Pytanie: Istnieje jeszcze jakaś szansa na pokój ?

Boyle: Wszystko co mogę powiedzieć, jest: my z tego ruchu pokojowego zrobimy tutaj w USA, co tylko w ludzkiej mocy by tej wojnie zapobiec. Jest jednak ważne by niemiecki naród trzymał kanclerza Schröder’a na lini. Zostanie on poddany ogromnej presji ze strony rządu Bush’a aby tę wojnę poparł. Udzielił już prawo do przelotów. Do tego nie ma żadnej prawnej podstawy. Ten nacisk na kanclerza będzie wzrastał. Niemcy są obecnie w Radzie Bezpieczeństwa. Jest to decydująca pozycja. Niemiecki naród ze swojej strony musi naciskać na kanclerza aby swoją obietnicę wyborczą – Niemcy bez względu na wszystko – trzymać z daleka od wojny. Oraz, żeby wykorzystał miejsce w Radzie Bezpieczeństwa i czynił wszystko co w ludzkiej mocy by konflikt ten rozwiązać w drodze pokojowej. To jest możliwe, ale Niemcy powinny mieć silnego partera który by je wspierał. Niemcy muszą spróbować, wykorzystując swoją pozycję, by tą wojnę powstrzymać, przedewszystkim teraz w Radzie Bezpieczeństwa.

Pytanie: myślę, że istnieje dużo strachu ze względu na nasze kolektywne wspomnienia.

Boyle: Ale to było 60 lat temu. Niemcy już dosyć za swoje grzechy pokutowali. Niemcy muszą wystąpić w obronie prawa, które zastosowano w Norymberdze w stosunku do nich samych.

Pytanie: myślę o czymś innym: Niemcy mają strach przed batogiem USA.

Boyle: Niemcy po zjednoczeniu są bardzo silnym krajem. Macie mocną gospodarkę, ogromne rezerwy ludnościowe. Niemcy są de facto kierowniczą siłą w Europie i powinny zacząć w tym punkcie swoją siłę zastosować aby tą katastrofę powstrzymać.

Pytanie: Pozwoli Pan że postawię kilka pytań związanych z Północną Koreą. Pjongjang z tej umowy atomowej wystąpił. Niektórzy obserwatorzy mówią, Północna Korea chętniej utrzymywałaby  z USA dobre stosunki. Czy to wypowiedzenie tej umowy jest aktem wrogim, czy też reakcją Półn. Korei na wrogie akcje jak n.p. zaliczenie Korei do „osi zła“ ?

Boyle: Sprawa jest dosyć jasna, jak spojrzy Pan na historię pertraktacji. Półn. Korea próbowała swój potencjał nuklearny, swój potencjał rakietowy wykorzystać jako środek nacisku, by podpisać z USA umowę pokojową. Po wojnie koreańskiej żadnej umowy pokojowej nie było. Półn.Korea chętnie utrzymywała by normalne dyplomatyczne stosunki z USA i chętnie wymieniła by ambasadorów. Rząd Clintona poczynił w tym kierunku pewne kroki. Ale jak doszedł do władzy rząd Bush’a, polityka zmieniła się natychmiast. Kiedy prezydent Poł. Korei otrzymał za swoją politykę pokojową nagrodę Nobla ( za aktywną współpracę z Półn. Koreą, Red.) i zaproszony został do Białego Domu został przez prezydenta Bush’a poniżony.  Mamy tu tę „oś zła“, mamy ten papier Pentagonu "Nuclear Posture Review", w którym włączono wykorzystanie broni atomowej przeciw Półn. Korei, następowała więc  jedna prowokacja za drugą – z przykrością trzeba stwierdzić że Korea odpowiedziała tym samym.

Pytanie: Premier Japoni Koizumi przypomniał teraz w Moskwie, że Japonia jest jedynym krajem zaatakowanym bombami atomowymi. Wyjaśnił że wszystkie bronie jądrowe mają zostaś zniszczone Ta propozycja zgadza się pryncypialnie z prawem narodowym mówiącym o suwerennej równości państw.

Boyle: Artykuł 6 umowy wstrzymującej produkowanie broni jądrowej stwierdza jednoznacznie, że wszystkie państwa dysponujące tą bronią, zobowiązane są do rzetelnej eliminacji nuklearnej broni poprzez wzajemne negocjacje. A w expertyzie Międzynarodowego Trybunału dotyczącej legalności broni jądrowej zostało to sformułowane następująco, że nie tylko należy nad tym negocjować ale należy jak najszybciej dojść do konkretnych wyników. Zadne negocjacje między tymi 5-ma mocarstwami nie miały nigdy miejsca. (...)  Wszystkie znane atomowe mocarstwa wykroczyły przeciwko artykułowi 6.(...) Półn. Korea, ten właśnie problem podniosła.

Pytanie: Ten Międzynarodowy Sąd zdecydował w poruszonej przez pana expertyzie z 1996r. też, że grożenie użyciem broni atomowej i jej użycie jest sprzeczne generalnie z prawem międzynarodowym i niezgodne z humanitarnyjm regułami  w prowadzeniu wojny, według prawa wojennego.  I też w tym przypadku naruszają USA prawo międzynarodowe, grożąc w licznych przypadkach użyciem broni nuklearnej.

 Boyle: Tak, to się zgadza. Poza tym narusza to grożenie bombami atomowymi przeciw państwom nie dysponujących bronią jądrową jednoznacznie tak zwanym „ negatywnym gwarancjom bezpieczeństwa“ które przez  stałych członków Rady Bezpieczeństwa są  założeniem dla nieograniczonego przedłużenia  zakazu produkowania broni jądrowej. (2)

Pytanie: Grozi nam  III Wojna Swiatowa ?

Boyle: Jeżeli Bush będzie prowadzić wojnę w stopniu jakim zapowiada, może Ariel Sharon wykorzystać tę wojnę by przeprowadzić masowe czystki  etniczne, i tych Palestyńczyków wygnać do Jordani czy też na pustynię Sinai. Może dojść do explozji na całym obszarze Bliskiego Wschodu jak w 1948, 1967 i 1973. My wiemy że w 1973 o mało nie doszło do użycia broni jądrowej.  Wówczas zostały amerykańskie jedostki nuklearne postawione w stan alarmowy. Może dojść do dużej regionalnej wojny , z możliwością  przeistoczenia się w wojnę światową. A Rumsfeld twierdz  w związku z Irakiem i Półn. Koreą : My możemy prowadzić dwie wojny jednocześnie.

 Bardzo Panu dziękuję !

(2)- Mocarstwa atomowe gwarantują w niej, swoje bomby atomowe nie używać przeciwko tym którzy taką bronią nie dysponują.
                                                                     

                                                                                 Pozdrawiam,  Thot

 

KU STRONOM STRYCHOWYM